Tajemnice lasu


Tajemnice lasu: artykuł nr 1885

2006-02-04 15:55:48 Leśnictwo

Do trzech lat więzienia grozi nadleśniczemu nadleśnictwa Śnieżka. Według prokuratury Tadeusz D. zmusił swego podwładnego do ukrycia dowodów w sprawie kradzieży drewna. Do złodziejstwa doszło w lesie na terenie Mysłakowic. Właściciel jednego z ośrodków wypoczynkowych Marian W. zlecił wycinkę 60 drzew na terenie sąsiadującym z jego posesją. Śledztwo w sprawie nielegalnej wycinki rozpoczęła straż leśna z nadleśnictwa Śnieżka. Strażnicy szybko odkryli, że w sprawę jest zamieszany właściciel sąsiedniej działki.

Obciążające go zeznanie złożył drwal, który na jego zlecenie wyciął drzewa. Tłumaczył, że nie wiedział, że nie należą one do Mariana W. Działka była ogrodzona, wisiały też tabliczki – „teren prywatny”. Pilarz nie sądził, że tnie drzewa należące do Lasów Państwowych. Zeznanie zostało włączone do akt. Marian W. miał stanąć przed sądem. Nie doszło jednak do tego. Nadleśniczy Tadeusz D., według prokuratury, zrobił wszystko, by sprawę wyciszyć. Wezwał do siebie swego podwładnego Jerzego J. (komendanta straży leśnej) i nakazał, by obciążające zeznanie zniknęło z akt.

Więcej w Gazecie Wrocławskiej

Następna strona

Poprzednia strona

Komentarze do artykułu nr 1885

ten tekst to typowa manipulacja faktami, prawda jest taka że wartość owych 60 "drzew" to 430 zł (były to głównie odrośla i samosiew). Winowajca wpłacił do kasy nadleśnictwa 2500 zł kary. Cała sprawa została rozdmuchana, żeby zniszczyć i opluć uczciwego człowieka
~leśny ludek(2008-03-13)

Twój komentarz



Wybrane wiadomości z leśnictwa