Zakwitły stokrotki, obudziły się borsuki


Zakwitły stokrotki, obudziły się borsuki: artykuł nr 202

2004-12-31 12:29:59 Nauka w Polsce i na świecie

Heronim Andrzejewski, dyrektor Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich, jest pod wielkim wrażeniem stokrotek, które właśnie rozkwitły na łąkach pod Gałkówkiem. Z nor wyszły borsuki i jenoty, sen przerwały także jeże - pisze "Dziennik Łódzki".

Zakłócenie naturalnego rytmu przyrody to skutek dodatniej temperatury. W świecie roślin i zwierząt początek zimy zmienił się w... przedwiośnie.

- W drugi dzień świąt zadzwoniła do nas właścicielka domu na Zdrowiu w Łodzi, że w pokojach lata nietoperz. Poradziłam, aby zawiesiła kotarę między wejściem do piwnicy a mieszkaniem. Gdy spadnie temperatura, nietoperz znowu zaśnie - mówi Aniela Gracz, kierownik działu dydaktycznego w łódzkim Ogrodzie Zoologicznym.

Mieszkańcy domku przy parku Wolności w Pabianicach zastali niedawno jeża w korytarzu. Wkrótce okazało się, że na ganku spaceruje kilka kolczastych czworonogów. Weterynarz Grzegorz Krzemionka radził pabianiczanom, aby zanieśli jeże do budynków gospodarczych, gdzie znajdą sobie jakieś ustronne miejsce.

Emerytowany leśnik Tadeusz Natkański w Ośrodku Hodowli Żubrów w Smardzewicach zauważył borsuka, który rozgrzebywał ziemię, choć, zgodnie z kalendarzem dawno powinien spać w norze. - Usłyszałem też pohukiwanie sów, co oznacza, że sporo przed czasem rozpoczęły okres godowy. Ożywiły się również lisy, które najprawdopodobniej poszukują już partnerów - mówi Tadeusz Natkański.

Niezwykłą o tej porze aktywność zwierząt potwierdza obserwator przyrody Zdzisław Cyganiak z Wartkowic. - W Wigilię widziałem stado lecących gęsi, a na Jeziorsku nadal jest dużo łabędzi - mówi Zdzisław Cyganiak. - Krety znów zaczęły ryć w ziemi, po krótkiej przerwie spowodowanej pierwszymi mrozami.

Tadeusz Kurzac, kierownik działu roślin leczniczych w łódzkim Ogrodzie Botanicznym, obawia się nagłych, siarczystych mrozów, które mogą teraz zaszkodzić zanadto rozbudzonym roślinom.

Według Adama Pewniaka, nadleśniczego z Brzezin, zwierzęta sobie poradzą. - Jak tylko mróz chwyci, znowu zasną. Dla nas, leśniczych, łagodna zima to powód do radości: na dłużej wystarczy paszy dla leśnej zwierzyny - dodaje Adam Pewniak Zdaniem Zdzisława Cyganiaka, zachowanie zwierząt to najlepszy barometr, który wskazuje, że temperatura utrzyma się na plusie przynajmniej do dwudziestego stycznia.

Źródło: PAP, mat, onet.pl, www.lasypolskie.pl  28.12.2004 r.

Następna strona

Poprzednia strona

Komentarze do artykułu nr 202

Twój komentarz



Wybrane wiadomości z nauki w Polsce i na świecie