Biomasa - tak, skażenia - nie!


Biomasa - tak, skażenia - nie!: artykuł nr 2091

2006-03-10 09:18:54 Ekologia

Kurier Szczeciński pisze, że w Łobzie (woj. zachodniopomorskie) mieszkańcy protestują przeciwko planom rozpoczęcia uprawy malwy pensylwańskiej. Właściciel plantacji chce bowiem zasilać glebę odpadami powstającymi podczas obróbki drobiu. Firma Waltech Ziemowit Walczak z podszczecińskich Warzymic chce inwestować w biomasę, lansuje nawet koncepcję ciepłownictwa w mieście z jej wykorzystaniem. Na swoje potrzeby firma dzierżawi od Agencji Nieruchomości Rolnych Oddział Terenowy w Szczecinie i oraz działającego w Łobzie Nowamylu 90 ha ziemi rolnej w obrębie pobliskich sołectw: Worowo i Grabowo.

Należące do Waltechu grunty są słabej jakości i wymagają nawożenia, przedsiębiorca wpadł więc na pomysł, żeby zasilić glebę odpadami, powstającymi w trakcie obróbki drobiu w firmie "Drobimex" w Szczecinie. Do zagospodarowania jest 7-8 tys. ton odpadów rocznie: osad chemiczny i biologiczny z zakładowej oczyszczalni ścieków, odpady z mycia i przygotowania surowców (pierze), wapno pokarbidowe i masa roślinna (słoma).

Starostwo Powiatowe w Łobzie kilka dni temu rozpoczęło rozpatrywanie sprawy, lecz na wyniki trzeba będzie poczekać. Zbigniew Pałubiak, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska w starostwie zapowiedział, że zanim zapadnie decyzja, zachodzi konieczność uzyskania dodatkowych opinii. Te dotychczasowe są pełne obaw wobec wpływu takiego nawozu na środowisko. Prof. Edward Krzywy ze szczecińskiej Akademii Rolniczej twierdzi, że planowana dawka azotu kilkakrotnie przekroczy normy określone ustawą o nawożeniu i będzie zagrażać czystości wód gruntowych, powierzchniowych oraz czystości powietrza.

Sprzeciwiający się inwestycji mieszkańcy mają także inne, mocne argumenty. W listopadzie ub. roku na polach Waltechu w pobliżu Worowa, w odległości około 600 metrów od zabudowań, pojawiły dwie pryzmy o wymiarach 10 na 10 metrów i wysokości blisko 2 metrów, składające się z głów i wnętrzności drobiowych; interweniowała policja.

Wiceburmistrz Ryszard Sola wystąpił do Agencji Nieruchomości Rolnych i Zakładu Przemysłu Ziemniaczanego Nowamyl z pismem, w którym stwierdza: "nie sprzeciwiam się wykorzystaniu działek na uprawę roślin energetycznych, kwestionuję jedynie sposób nawożenia ziemi".

Źródło: OAI.pl

Następna strona

Poprzednia strona

Komentarze do artykułu nr 2091

Twój komentarz



Wybrane wiadomości z ekologii