Festiwal Nauki: Akceleratorem w nowotwór


Festiwal Nauki: Akceleratorem w nowotwór: artykuł nr 3334

2006-09-16 14:08:33 Medycyna

Wiązka fotonów, precyzyjnie nakierowana na nowotwór, przenika przez skórę i niszczy raka nie naruszając zdrowych komórek. O najnowocześniejszych osiągnięciach fizyki jądrowej wspomagających medycynę mówił w sobotę w Warszawie dr hab. Zygmunt Szeliński z wydziału fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Jak podkreślił ekspert podczas wykładu wygłoszonego w ramach X Festiwalu Nauki, stosowanie w medycynie akceleratorów ciężkich jonów, a zwłaszcza jonów węgla, to przyszłość onkologii.

W Polsce terapię akceleratorową stosuje obecnie 80 ośrodków w całym kraju; przechodzi ją rocznie około 50 tys. pacjentów. Stosowane są tam jednak akceleratory elektronowe. "Urządzenia te kierują wiązkę elektronów przez skórę pacjenta do tkanki nowotworowej. Niestety, wadą tej metody jest silne naświetlenie, a tym samym zniszczenie obszaru zdrowej tkanki w kanale wejściowym wiązki i znaczne naświetlenie obszaru za nowotworem" - wyjaśnia Szeliński.

Jak tłumaczy, w przypadku nowotworów ulokowanych z dala od znaczących organów - jak nowotwory płuc - nie stanowi to problemu. Jednak przy nowotworach głowy, szyi lub prostaty terapia ta może wywołać tak znaczne skutki uboczne, że niekiedy jest wręcz wykluczona.

"Inaczej wygląda sytuacja w przypadku zastosowania akceleratorów ciężkich jonów, a zwłaszcza jonów węgla. Dzięki temu osiąga się bardzo dobre rezultaty terapeutyczne" - podkreślił Szeliński. Jak wyjaśnił, nowotwór jest wówczas naświetlany jonami o ładunku dodatnim, które są masywniejsze od elektronów. Co ważne, tzw. depozyt dawki jest najmniejszy przy powierzchni skóry, po czym rośnie - w miarę, jak wyhamowujące cząstki tracą energię.

"Obecnie potrafimy już sterować wiązką fotonów tak precyzyjnie, że promieniowanie dociera wyłącznie do obszaru nowotworu, bez naruszania zdrowych komórek. Nowoczesna technologia pozwala nawet na skorelowanie pracy komputerów, sterujących polem magnetycznym, z ruchami towarzyszącymi oddychaniu" - zapewnia Szeliński.

Dzięki uprzejmości: PAP Nauka w Polsce

Następna strona

Poprzednia strona

Komentarze do artykułu nr 3334

Twój komentarz



Wybrane wiadomości z medycyny