Grzybobranie według mikologa


Grzybobranie według mikologa: artykuł nr 3397

2006-09-23 23:14:29 Mikologia

Mogłoby się wydawać, że grzyby będą rosły zawsze, ot, jak grzyby po deszczu. Wystarczy odrobina ciepła i wilgoci, kilka drzew... Te złudzenia rozwiewają mikolodzy, czyli naukowcy specjalizujący się w badaniach nad grzybami. „Wielu gatunkom grozi wyginięcie i to zagrożenie widać we wszystkich krajach” - alarmuje prof. Maria Ławrynowicz kierownik Katedry Algologii i Mikologii Uniwersytetu Łódzkiego. Grzyby mogą zanikać wraz z niszczeniem ich naturalnych siedlisk.

SIEDLISKA W NIEBEZPIECZEŃSTWIE

„Najczęściej wiąże się to z działalnością człowieka” – podkreśla badaczka. Wśród czynników zagrożenia wymienia osuszanie dużych terenów, na przykład torfowisk (niebezpieczne dla grzybów lubiących wilgoć), zalesianie wydm (groźne dla grzybów, które upodobały sobie piaszczyste podłoże), wycinanie starych drzewostanów.

„Wiek lasu ma decydujący wpływ na zasoby grzybów. W młodym lesie sosnowym znajdziemy tylko maślaki, ale w starym pojawią się podgrzybki, borowiki, kurki... Z wiekiem las staje się bogatszy również w tzw. grzyby szlachetne” – tłumaczy specjalistka.

Jak przekonuje, wraz z wycinaniem lasów giną też gatunki znane tylko specjalistom - na przykład grzyby, które rozkładają drewno wiekowych drzew.
„Apelując o ochronę grzybów puszczańskich, tak naprawdę wzywamy do ochrony lasów” – podsumowuje prof. Ławrynowicz.

GRZYBIARZU, TRZYMAJ KLASĘ!

Warto zauważyć, że w ostatnich latach zmniejszyło się zagrożenie, wynikające z zanieczyszczenia powietrza. Zdaniem łódzkiej badaczki, duży wpływ na poprawę sytuacji w Polsce miało m. in. wprowadzenie rygorystycznych norm w procesie integracji z Unią Europejską.

Wciąż aktualny pozostaje jednak problem braku kultury wśród zbieraczy. Paradoksalnie, to miłośnicy grzybów mogą być ich największym wrogiem.

„Przekraczając granicę lasu wchodzimy w utrwalone przez wieki układy koegzystencji grzybów, roślin i zwierząt” – tłumaczy prof. Ławrynowicz.

Zwraca uwagę, że Polacy zbierają owocniki w tysiącach ton rocznie. Zubożamy w ten sposób substancję organiczną lasu i ograniczamy szanse rozwoju jednych grzybów (tych najbardziej ulubionych), preferując tym samym inne. Spośród kilkudziesięciu gatunków grzybów, dopuszczonych do obrotu handlowego w Polsce, zbiera się zaledwie kilka.

JAK ZBIERAĆ, ŻEBY NIE NISZCZYĆ

Już sam zabieg zrywania owocnika, zniszczenia jego naturalnych powiązań z macierzystą grzybnią, jest zabiegiem drastycznym.

"Czyńmy to w sposób subtelny” – zachęca profesor. „Owocniki wykręcajmy delikatnie z podłoża, dbając równocześnie o zachowanie wszystkich jego elementów potrzebnych do identyfikacji, a tkwiących u podstawy trzonu” - wyjaśnia i radzi, aby wydobywać bulwę lub pochwę, stanowiącą zakończenie trzonu, za pomocą noża.

Profesor zwraca też uwagę na zagrożenia naszego bezpieczeństwa. „Ludzkość od wieków bezskutecznie szuka jasnych kryteriów, które pozwoliłyby na jednoznaczne odróżnienie grzybów jadalnych od trujących. Wszelkie uogólnienia okazują się niekonsekwentne i mylące, a w skutkach często tragiczne” – konstatuje.

Jedyną radą mikologów jest samokształcenie jako hobby, realizowane indywidualnie lub zbiorowo.

Nie bez znaczenia jest też nasz stosunek do innych grzybiarzy.

„Wiele osób udaje się na grzyby dla samej przyjemności ich zbierania. Grzybobranie traktują jako namiastkę polowania. Kulminacyjnym momentem jest spotkanie poszukiwanego gatunku, a nagłe jego odkrycie wyzwala emocje, sprawia niezapomniane wrażenia. Dlatego, gdy ktoś pochyla się nad swoim odkryciem, nie należy podchodzić i szukać wokół, ale oddalić się w poszukiwaniu radości z własnego znaleziska” – podpowiada prof. Ławrynowicz.

GRZYBY NA CZERWONEJ LIŚCIE

W Polsce istnieje „Czerwona lista” gatunków grzybów zagrożonych w Europie.

Na Uniwersytecie Łódzkim (UŁ), pod kierunkiem Marii Ławrynowicz od lat zbierają się grzybiarze – mikolodzy. Praca naukowców ma na celu aktualizację dotychczas obowiązujących wykazów i zsynchronizowanie ich z wynikami badań wszystkich europejskich ośrodków.

Działania nadzoruje Komitet Ochrony Grzybów, w którym Ławrynowicz, wraz z równie zasłużoną prof. Aliną Skirgiełło, zasiada od kilkudziesięciu lat.

PAP – Nauka w Polsce, Karolina Olszewska

Dzięki uprzejmości: PAP Nauka w Polsce

Następna strona

Poprzednia strona

Komentarze do artykułu nr 3397

Twój komentarz



Wybrane wiadomości z mikologii