Biotechnologia w rolnictwie


Biotechnologia w rolnictwie: artykuł nr 3534

2006-10-13 19:32:36 Biotechnologia

Biotechnologia ma jeszcze bardzo dużo do zaoferowania sektorowi rolnemu, ale potrzebne są dalsze działania w celu uświadomienia opinii publicznej pożytków płynących z biotechnologii w rolnictwie. Stwierdzenie to stanowiło główne przesłanie wynikające z publicznej debaty o perspektywach i wyzwaniach stojących przed biotechnologią w rolnictwie europejskim, która odbyła się w Parlamencie Europejskim 10 października.

Zebrani eksperci przedstawili wybrane korzyści, jakie biotechnologia może zaoferować sektorowi rolnemu. Ich zakres obejmuje uprawy odporne na szkodniki i uprawy o podwyższonych wartościach odżywczych aż po drzewa o wyższej intensywności wzrostu.

Jednak opinia publiczna nadal ma stosunkowo nienajlepsze zdanie na temat "zielonego" (rolnego) sektora w Europie. Przegląd przeprowadzony niedawno przez Eurobarometr wykazał, że co prawda Europejczycy mają ogólnie pozytywny stosunek do technologii, ale ich opinia o wartości organizmów zmodyfikowanych genetycznie (GMO) jest w znacznej mierze sceptyczna. Taki stan rzeczy wynika przede wszystkim z faktu, że ludzie są świadomi jedynie zagrożeń wiążących się z GMO, nie dostrzegają natomiast oferowanych przez nie korzyści. Większość z rozmówców zauważyła, że należy dostarczyć społeczeństwu więcej informacji i rozszerzyć zakres kształcenia, aby opinia publiczna zrozumiała pozytywne strony stosowania biotechnologii w sektorze rolnym. - Naukowcy powinni wyjść ze swoich laboratoriów - skomentował Mairead McGuinness, irlandzki deputowany do Parlamentu Europejskiego.

David Hill jest rolnikiem z Norfolk w Wielkiej Brytanii. Brał udział w testach genetycznie zmodyfikowanych buraków cukrowych i stwierdził, że ich uprawa wymagała mniejszej liczby oprysków, co oznacza, że w mniejszym stopniu oddziaływała na środowisko. Powiedział serwisowi CORDIS Wiadomości, że z chwilą, gdy ludzie zrozumieją te zagadnienia, większość z nich szybko da się przekonać. - Kiedy wyjaśniam to innym, większość z nich mówi: "w czym problem, dlaczego się o to spieramy?" - powiedział.

Ewen Mullins z Ośrodka Badawczego Roślin Uprawnych Teagasc w Irlandii ma podobne doświadczenia. - Konsumenci nie dostrzegają oczywistych korzyści wynikających z uprawy roślin zmodyfikowanych genetycznie - zauważył podczas debaty. - Ale gdy wyjaśniam im korzyści, są zaskoczeni i udaje się ich zachęcić.

O ile jednak edukacja i informacje bez wątpienia przyczynią się do bardziej świadomej oceny GMO przez opinię publiczną, to proces ten musi potrwać. W tym czasie zarówno konsumenci, jak i wielu rolników nadal będzie domagać się produktów i nasion wolnych od GMO. Opracowanie strategii współistnienia roślin uprawnych zmodyfikowanych i niemodyfikowanych genetycznie to wyjątkowo skomplikowane zagadnienie. W przypadku niektórych roślin uprawnych takie współistnienie jest łatwiejsze, ale nadal kwestionuje się większość danych dotyczących takich zagadnień jak odległości, na jakie mogą przenosić się pyłki.

Stawia się również pytania o to, kto pokryje koszty środków niezbędnych do współistnienia i na kim powinien spoczywać ciężar udowodnienia, że produkt "jest wolny od GMO". Ponadto zainteresowane strony wzywają do zwrócenia uwagi na pozostałe etapy łańcucha przetwórczego, takie jak transport i magazynowanie.

Więcej informacji na stronie internetowej:
http://www.europarl.europa.eu/committees/agri_home_en.htm

Źródło danych: CORDIS
Indeks tematyczny: Rolnictwo; Biotechnologia; Ochrona środowiska; Żywność



Następna strona

Poprzednia strona

Komentarze do artykułu nr 3534

Twój komentarz



Wybrane wiadomości z bitechnologii