Czy grozi nam kolejna Rospuda?


Czy grozi nam kolejna Rospuda?: artykuł nr 4311

2007-03-13 17:23:42 Ekologia

Niepokój zapanował w Świnoujściu. Od roku miasto przygotowuje się dobudowy terminalu gazowego i tunelu pod rzeką Świną. Dwie trzecie miasta są objęte programem Natura 2000. W tym także teren pod terminal i tunel. To nie jedyna ważna inwestycja zaplanowana na terenach objętych programem Natura 2000. Według "Rzeczpospolitej", po Augustowie i walce o dolinę Rospudy także w innych miejscach w Polsce może dojść do konfliktów z ekologami.

"To skandal, że akurat ten fragment włączono do programu. To był obszar przewidziany jako rezerwa portowa. Minister ochrony środowiska nie poprosił miasta o opinię w tej sprawie, a powinien" - denerwuje się wiceprezydent Świnoujścia Adam Szczodry. "Tam nie ma nic wartościowego z punktu widzenia przyrody. Włączenie tego terenu to nieporozumienie" - ocenia.

Janusz Catewicz, prezes Zarządu Morskich Portów Szczecin-Świnoujście SA, który administruje terenem: "Terminal będzie miał część wodną i lądową. Co do lądowej - nie mamy żadnych obaw. Nie wiemy, jak z morską. Zleciliśmy już opracowanie wpływu na środowisko. Zobaczymy, jakie są zagrożenia. Myślę, że wszystko da się spokojnie poukładać" - uspokaja prezes.

W Małopolsce - czytamy w dzienniku - tereny zgłoszone do sieci obejmują już około 20 proc. powierzchni. Dlatego według lokalnych władz mogą pojawić się problemy z budową w okolicy Krynicy, Muszyny, Wierchomli i miejscowości Łosie (Beskid Sądecki) największego w Europie Środkowej kompleksu narciarskiego Siedem Dolin.

"Inwestycja ta jest w konflikcie z programami ochrony obszarów Natura 2000" - ostrzega Jerzy Wertz, zastępca dyrektora Wydziału Środowiska i Rolnictwa Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.

W Beskidzie Sądeckim są siedliska niedźwiedzia, rysia, wilka oraz objęte ochroną tereny obrosłe żyzną i kwaśną buczyną. Realizacja inwestycji wymagać będzie wycięcia kilkudziesięciu hektarów lasów.

Do konfliktu doszło już w gminie i mieście Zator. "Nie zgodziliśmy się z propozycjami ekologów, którzy chcieli obszarem Natury 2000 objąć prawie całą gminę, razem z polami uprawnymi i zabytkową zabudową miasta, które nie mają nic wspólnego z ochroną ptactwa wodno-błotnego" - mówi burmistrz Zatora Zbigniew Biernat.

Dzięki uprzejmości: PAP Nauka w Polsce

Następna strona

Poprzednia strona

Komentarze do artykułu nr 4311

Jeśli to naprawdę jest teren niewartościowy, nadający się ino pod port, to przesadzają z tym że się nie da nic tam zrobić. Przecież w N2000 można budować, tylko z poszanowaniem przepisów i zachowując niezbędne procedury. A że nad Rospudą władze miały przepisy unijne w głębokim poważaniu to już wina tych którzy byli odpowiedzialni za ich tam poszanowanie (coniektórzy ludzie PiS'u).
~JaBoJa Ocena artykułu: 3(2007-03-13)

Twój komentarz



Wybrane wiadomości z ekologii