Zmarła prof. Simona Kossak - autorka gawęd przyrodniczych


Zmarła prof. Simona Kossak - autorka gawęd przyrodniczych: artykuł nr 4328

2007-03-16 17:29:55 Ciekawostki

Po ciężkiej chorobie zmarła w czwartek 15 marca w Białymstoku prof. Simona Kossak, naukowiec z Instytutu Badawczego Leśnictwa w Białowieży, szerzej znana z radiowych opowieści o przyrodzie. Miała 64 lata. O jej śmierci poinformowało w piątek publiczne Radio Białystok, z którym współpracowała od sześciu lat przygotowując gawędy z cyklu „Dlaczego w trawie piszczy?”, emitowane także przez inne rozgłośnie Polskiego Radia. W Białymstoku wyemitowano ich prawie 2 tys.

Simona Kossak urodziła się w Krakowie w znanej rodzinie artystów - jako córka Jerzego, wnuczka Wojciecha, prawnuczka Juliusza, trzech malarzy rozmiłowanych w polskim krajobrazie i historii. Była bratanicą Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i Magdaleny Samozwaniec. Od 30 lat mieszkała w leśniczówce w Puszczy Białowieskiej, badając i opisując tamtejszą przyrodę. Miała tytuł profesora nauk leśnych, ale mówiła o sobie, że jest zoopsychologiem.

Dorobek twórczy Simony Kossak obejmuje ponad 150 opracowań naukowych, artykułów popularno-naukowych, dokumentacji naukowych oraz trzy książki, w tym „Opowiadania o ziołach i zwierzętach”. Była też autorką filmów przyrodniczych.

Dużą popularność przyniósł jej cykl krótkich, codziennych gawęd poświęconych przyrodzie, zatytułowany „Dlaczego w trawie piszczy?”. Jak sama mówiła o tym cyklu, najpierw opisywała to, co aktualnie dzieje się w przyrodzie. "Ale ile można w kółko Macieju mówić o tym samym? Zaczęłam więc realizować swoją misję łagodzenia obyczajów. Opowiadać o zwierzętach - jakie mają myśli, namiętności - i przekładać to trochę na ludzi. Łagodzić ludzi wobec ludzi, łagodzić ludzi wobec zwierząt" – mówiła prof. Kossak.

Dzięki uprzejmości: PAP Nauka w Polsce

Następna strona

Poprzednia strona

Komentarze do artykułu nr 4328

Jakże szybko odchodzą Ci, o których myślimy, że będą z nami wiecznie.Po ich odejściu pozostaje pustka i żal. Przyroda Polski straciła jedną z największych jej orędowników. Puszcza Białowieska bez Niej będzie już inną puszczą. Zawsze gdy tam byłem wiedziałem, że w Dziedzince - maleńkiej leśniczówce mieszkają Ci, których bardzo cenię i podziwiam. Dziś Jej Towarzysz -pozostał sam.I to Jemu właśnie chciałbym przekazać wyrazy głębokiego żalu i zapewnienia że zawsze będziemy pamiętać o Was. Piotr B
~piotr(2007-03-17)

...nie ma już pani profesor Simony Kossak z nami na ziemi ale pozostał Jej głos we wspaniałych opowieściach radiowych "co w trawie piszczy" ...codziennie rano od poniedziałku do piątku czekam na to w Radiu Koszalin...wyrazy współczucia najbliższym...cześć pamięci
~Irena(2007-04-01)

Dopiero od jakiegoś czasu mam okazję słuchać pięknych audycji p. Kossak o tym "co w trawie piszczy". Przypadkiem włączyłam audycję i nie mogłam doczekać się następnych. Jaki jest mój smutek kiedy dowiedziałam się,że są to już niestety odcinki pośmiertne..Bo mimo,że nie znałam osobiście Pani profesor bardzo ją polubiłam..I sposób w jaki ukazywała,za pośrednictwem radia,innym przyrodę..Niech jej ziemia lekka będzie..
~Anna Ocena artykułu: 4(2007-11-28)

Dlaczego tak szybko odeszłaś. Kto teraz będzie orędownikiem i obrońcą dzikiej prastarej Puszczy Białowieskiej, kto będzie się opiekował znalezionymi i porzuconymi zwierzątkami? Kto tak wspaniale będzie teraz opowiadał o Puszczy i jej zwierzętach. Byłaś wspaniała i mądra, byłaś przyjacielem wszystkich, których poznałaś. Dzięki Tobie i Lechowi, przez cztery lata które spędziłam w Białowieży, nauczyłam się kochać i rozumieć dziką przyrodę..
~Kaśka(2008-11-14)

Twój komentarz



Wybrane wiadomości z ciekawostek