Aktywna ochrona sów w Polsce


Aktywna ochrona sów w Polsce: artykuł nr 4544

2007-05-09 14:51:36 Zoologia

Na pytanie co pohukuje nocną porą odpowiadają sobie dzieci i młodzież z przedszkoli i szkół w całej Polsce. W ramach projektu Aktywnej ochrony sów w Polsce finansowanego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie, Fundusz Inicjatyw Obywatelskich Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz Fundację PZU realizowane są na terenie wszystkich województw w Polsce (głównie na terenach wiejskich) warsztaty dla przedszkoli, szkół podstawowych, gimnazjów, nauczycieli oraz szkolenia dla leśników, pracowników parków narodowych, krajobrazowych.

Szczególnie edukacja na obszarach wiejskich, gdzie niestety do dzisiaj często sowy są tępione i źle kojarzone jest bardzo ważna. Warsztaty omawiać będą wszystkie lęgowe gatunki sów występujących w Polsce, ich cechy rozpoznawcze, cechy przystosowawcze do drapieżnego, nocnego trybu życia, ich pożyteczną rolę ich w środowisku, zagrożenia, jakim podlegają oraz sposoby ich ochrony.

Sowy są grupą ptaków nadal nieznaną i tajemniczą. Niestety do dzisiaj często tępioną ze względu na zła sławę, jaką dały jej legendy i zabobony. Niechęć do sów bierze się również stąd, że ich głosy nie brzmią tak mile dla ucha jak śpiew słowika, czy skowronka. Są to często pohukiwania, piski kłapanie przypominające chrapanie człowieka, kwilenie dziecka. Tymczasem sowy są naszym sprzymierzeńcem w walce z szkodnikami upraw takimi jak norniki, myszy, a także szczury, które są podstawowym pokarmem tych ptaków. Przykładowo rodzina płomykówek (zamieszkujących sąsiedztwo człowieka) w ciągu roku może schwytać około 600 norników zwyczajnych i 150 myszy domowych (dane z badań nad pokarmem płomykówki na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej). Trudno oszacować rzeczywistą liczebność poszczególnych gatunków sów na terenie Polski, ze względu na małą ilość inwentaryzowanych pod ich kątem powierzchni. Jedną z głównych przyczyn spadku liczebności sów w Polsce jest zmiana warunków siedliskowych. Ponadto degradacja lasów, intensywna gospodarka leśna i przede wszystkim wyrąb starych drzewostanów, martwych i żywych drzew dziuplastych, zmniejsza liczbę schronień dla sów, ich miejsc lęgowych i spiżarni. Również ciągła presja ze strony człowieka, który, nierzadko tępi sowy, ogranicza ich miejsca bytowania w swoim sąsiedztwie, nierzadko nieświadomie, ze względu na brak wiedzy o pożytecznym oddziaływaniu tej grupy ptaków na otoczenie. Nadal ludzie nie lubią sąsiedztwa sów i ich nocnych odgłosów, a rozwieszane przez ornitologów budki lęgowe są często niszczone. Na spadek populacji sów terenów rolniczych takich jak pójdźka i płomykówka ma również intensyfikacja i chemizacja rolnictwa, a także zmiana architektury wiejskiej.

Ochrona prawna sów w naszym kraju ustanowiona jest dwoma regulacjami, tj. ustawą z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U.04.92.880) oraz rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 28 września 2004 r. w sprawie gatunków dziko występujących zwierząt objętych ochroną (Dz. U. 04. 220. 2237). Wszystkie gatunki sów występujące na terytorium naszego kraju objęte są ochroną ścisłą, co oznacza, że podlegają one całorocznej ochronie w każdym z etapów swojego życia.
Celem kampanii jest stworzenie nowego wizerunku sowy jako pożytecznego i ciekawego elementu przyrody. Poprzez aktywną edukację skierowaną w różne grupy społeczne chcemy wzbudzić potencjał ludzi, którzy nawet po zakończeniu projektu będą inicjowali kolejne zadania w celu ochrony sów. Chcemy podnieść nie tylko osobistą odpowiedzialność za te chronione i pożyteczne ptaki, ale i zachęcić do ich aktywnej ochrony. Dlatego na terenie każdego województwa stworzyliśmy grupę liderów regionalnych, których adresy można znaleźć na stronie www.sowy.eco.pl, którzy mają za zadanie koordynować sprawy związane z sowami na terenie każdego z województwa.

W ramach projektu przewidziano również aktywizację dzieci poprzez zorganizowanie 3 konkursów. Odbiorcami konkursów są dzieci w wieku przedszkolnym, szkoły podstawowej i gimnazjalnej. Dokładny opis i regulamin konkursu można znaleźć na stronie www.sowy.eco.pl lub można otrzymać dokładną informację pod numerem Fundacji (tel. 012 631 57 31).

W ramach projektu stworzono Klub „Przyjaciel Sowy”, który stanowić będzie otwarte forum w skład, którego mogłyby wejść wszystkie osoby, które są zainteresowane problematyką ochrony sów w Polsce. Oferta przystąpienia do Klubu zostanie skierowana m.in. szkół, przedszkoli, do członków organizacji pozarządowych, leśników, myśliwych, pracowników administracji rządowej i samorządowej, właścicieli nieruchomości położonych w pobliżu bogatych w sowy terenach oraz wszystkich innych osób, którym zależy na zachowaniu sów w Polsce. Do Klubu będzie mógł przystąpić każdy bez potrzeby wnoszenia wpisowego, czy też konieczności wykonywania konkretnych działań ochronnych. Działalność Klubu będzie polegała na dostarczaniu jego członkom informacji o sowach m.in. poprzez wydawanie elektronicznego biuletynu, stronę WWW i organizowanie warsztatów, konkursów. Klub będzie otwarty dla wszystkich zainteresowanych sowami.

Wszystkich zainteresowanych projektem serdecznie zapraszamy na stronę internetową www.sowy.fwie.eco.pl

Barbara Draus
 

Następna strona

Poprzednia strona

Komentarze do artykułu nr 4544

Dość fajne ale za mało o pożytecznej roli sów :(
~sóweczka Ocena artykułu: 4(2007-06-03)

Dotychczas nie interesowałam się SOWAMI , ale wczoraj wieczorem(22)gdy wyszłam z psem przed dom ,przeżyłam horror ! Duża biało-szara sowa chciała zaatakować albo porwać w swe szpony mojego malućkiego pieska(2letnia sarenka)! Nie miałam pojęcia ,że w okolicy mamy sowy , a tym bardziej , że są w stanie atakować nawet psy , najpierw jej nawet nie zauważyłam , bo porusza się bezszelestnie dopiero po chwili mnie zaciekawiła gdy usiadła blisko mnie na płocie a gdy moja suczka przebiegała zaatakowała !
~happy girl(2007-11-06)

nie mam pojęcia jaka to była sowa ? widać bardzo głodna i zdesperowana , bo gdy spostrzegła maleńkiego pieska nie wahała się rzucić na niego , gdyby mnie tam niebyło a pisek biegał by sobie sam to kto wie jak by się to skończyło ? serce waliło mi strasznie , bo ona sfrunęła z góry prosto na mojego biednego pieska i jakbym ją nie przestraszyła to było by już po niej ! To są drapieżne ptaki ! Teraz boję się wypuszczać psa na dwór nawet w dzień !Zawsze podziwiałam te ptaki ale teraz się ich boję !
~happy girl(2007-11-06)

wczoraj wysłałam komentarz dotyczący grożnych zachowań sów a konkretnie jak sowa chciała zaatakowac mojego małego pieska - ratlerka. Szkoda ,że nie chcecie go dodać do swoich komentarzy ! Piszecie same dobre rzeczy o sowach i chcecie żeby wam schlebiać na ten temat a może trzeba by też napisać tę smutną prawdę , niech ludzie wiedzą czego mogą spodziewać po tych pięknych ale bądż co bądż drapieżnych ptakach! Dla mnie i mojej rodziny to był prawdziwy szok! A strata kochanego psa to był by koszmar!
~happy girl Ocena artykułu: 3(2007-11-07)

Co do psa który został zaatakowany. Sowy przy gnieździe po prostu odstraszają a podejrzewam, że w pobliżu musiał być podlot (słabo latający młody po opuszczeniu gniazda) którego rodzic musiał bronić przed ewentualnym niebezpieczeństwem. Ptak nie chciał zjeść psa a jedynie zniechęcić go do przebywania w pobliżu swojego potomstwa. Tak robia nie tylko sowy ale i ptaki nie bedące drapieżnikami jak np. rybitwy, mewy czy kwiczoły.
~Romek Ocena artykułu: 5(2008-10-24)

Czy sowę można trzymać w domu? Chciałabym bardzo bo to interesujące zwierzęta ;)
~sercia!<3(2009-04-14)

mieszkam w Straszecinie kolo Debicy,slyszalem ze w polsce jest sowa ktorej odglos jest przerazliwy , no i nie wiem jak ona sie nazywa a slyszalem ze jaet bardzo zadkim gatunkiem, slychac ja w nocy nad pobliska rzeka ale nie wiem jak jeszcze dlugo bo teren ma byc urbanizowany, czy moge wiedziec jaki to gatunek?????
~tm(2009-06-14)

sowe mozna trzymac w domu tak samo jak papuge falista czy strusia
~(2010-10-23)

Twój komentarz



Wybrane wiadomości z zoologii