Współpracował z Mengelem
Szok na Politechnice Gdańskiej. Uczelnia nadała w 1994 r. doktorat honoris causa niemieckiemu nobliście, który okazał się współpracownikiem doktora Josefa Mengele, zbrodniczego lekarza z Auschwitz - pisze Gazeta Wyborcza. W ubiegłym tygodniu tygodnik Der Spiegel ujawnił, że zespół biologa-noblisty prof. Adolfa Butenandta prowadził badania na ludzkich tkankach, które prawdopodobnie dostarczał z Auschwitz Anioł Śmierci.
Butenandt został uhonorowany w 1994 r. doktoratem h.c. Politechniki Gdańskiej m.in. dlatego, że przed wojną mieszkał i wykładał w Wolnym Mieście. W wieku 30 lat był już profesorem zwyczajnym i kierownikiem Katedry Chemii Organicznej tutejszej Politechniki.W Gdańsku zaczynał badania nad hormonami ludzkimi, które w 1939 r. przyniosły mu Nobla za wyodrębnienie i syntezę hormonów steroidowych.
W 1994 r. doktorat h.c. odebrał za niego na Politechnice inny niemiecki naukowiec - prof. Hans F. Zacher. 91-letni Butenandt był już wtedy ciężko chory. Zmarł trzy miesiące później.
W trakcie gdańskiej uroczystości prof. Zacher zwrócił się do rektora i Senatu: "Pan Butenandt cieszy się z tego tytułu, bo przypomina mu on szczęśliwe lata, które spędził tu z rodziną i gronem współpracowników (...) Historia gdańskiej uczelni jest spleciona z polityczną historią Gdańska, Polski i Niemiec (...) To wszystko jest częścią trudnej, pełnej katastrof historii, która mocno obciążyła stosunki między polskim i niemieckim narodem" - stwierdził dyplomatycznie prof. Zacher.
Nie wspomniał, że honorowany właśnie prof. Butenandt był od 1936 r. członkiem NSDAP, a jego badania miały służyć zwycięstwu Rzeszy.
Dzięki uprzejmości: PAP - Nauka w Polsce, Władysław Knycpel
30 marca 2005
KOMENTARZEZapraszamy też do dyskusji na największym polskim forum ekologiczne
Ostatnie wiadomości
Książki do matury 2012 - Biologia i Chemia D. Witowskiego - najnowsze wydanie 2011
Zdobądź indeks przed rekrutacją 2011
Zdobądź tytuł magistra przez Internet


