Wyciąganie sieci z wraku statku Memel


Wyciąganie sieci z wraku statku Memel: artykuł nr 4908

2007-08-16 01:18:08 Ekologia

W ramach Międzynarodowego Sprzątania Bałtyku, Fundacja Nasza Ziemia zrealizowała projekt sprzątania sieci zaczepionych na wraku statku Memel. Pilotażowe sprzątanie, które pozwoliło zebrać doświadczenia dla programu usuwania zagubionych sieci z Bałtyku, odbyło się w dn. 11 i 12 sierpnia 2007 roku, a wzięli w nim udział nurkowie z Magazynu Nurkowanie i Akademia Morska w Szczecinie, której statku badawczego „Nawigator XXI” używano jako bazy.

Wyciągane były sieci zaczepione na wraku statku „Memel”, ok. 12 mil na północ od Świnoujścia. Z tego wraku sieci były już usuwane w latach poprzednich (śródokręcie), ale i po pracy zostało na nim jeszcze wiele sieci.


Od lewej: Aleksander Ostasz, Magazyn Nurkowanie, Michał Penkowski, Marek Szulc, Akademia Morska w Szczecinie, Zbigniew Ferlas, kapitan m/v "Nawigator XXI", Sławek Brzózek, Fundcja Nasza Ziemia, Wiesław Brusiłowicz

Od momentu wyjścia w morze, powodzenie całej akcji zależało przede wszystkim od pogody. Ta na szczęście okazała się łaskawa. Nie było silnego wiatru, słońce także od czasu do czasu nieśmiało przebijało się przez chmury. Dzięki temu była na tyle mało zmącona wody i na tyle dużo światła, że na kilkunastu metrach pod wodą widoczność sięgała 3 m. Jak na Bałtyk o tej porze roku – nieźle. Dodatkowo, woda była przyjemnie ciepła – sonda pokładowa pokazywała temperaturę 19 stopni Celsjusza!


Ostatnie przygotowania do zejścia pod wodę.

Pierwsze zejście pod wodę to przede wszystkim odnalezienie samego wraku, oszacowanie warunków bezpieczeństwa i oznakowanie miejsca nurkowania bojami. Potem zaczyna się wydobywanie sieci. Najpierw trzeba znaleźć sieć, do której można bezpiecznie podpłynąć (samemu się nie zaplątać!), odciąć sekatorem, nożem lub specjalnym hakiem jej fragment, nie za duży (nie za ciężki) – tak aby mnożna go było wyciągnąć na powierzchnię. Do tego celu służą specjalne worki, do których podwiązuje się sieci, a następnie napełnia się powietrzem. Worek wynurza się i wyciąga ładunek. Na powierzchni czeka łódź, do której zbiera się wyciągnięte „skarby”. Łódź pełni też ważną rolę zabezpieczenia dla nurków. Sama praca pod wodą także zorganizowana jest bezpiecznie – wycinającego sieć zawsze ubezpiecza inny nurek. W ciągu łącznie kilku godzin spędzonych pod wodą, nasi nurkowie wydobyli kilkaset kilogramów siatek. Biorąc pod uwagę warunki pracy i możliwości ludzkiego organizmu, to bardzo dobry wynik.


Siatki na Memelu.
Foto: Magazyn Nurkowanie | Dominik Dopierała



Siatki na Memelu. Trzeba uważać, aby się nie zaplątać.
Foto: Magazyn Nurkowanie | Dominik Dopierała



Dorsz złapany w sieci na Memelu.
Foto: Sławek Brzózek

Sieci zaczepione na wrakach i innych obiektach to przyczyna wielkich strat ryb – wg szwedzkich szacunków, rocznie w takich sieciach ginie kilkadziesiąt tysięcy ton ryb! A wraków i innych miejsc z zagubionymi sieciami są tysiące. Sprzątanie, które przeprowadziliśmy to jedynie „sam koniuszek czubka góry lodowej”. Żeby posprzątać kolejne – potrzeba sporo czasu i dużo pieniędzy. Zapraszamy zatem do współpracy wszystkich chętnych do finansowego wsparcia tego projektu, i tych, którzy mogą nam pomóc udostępniając środki techniczne. Z góry dziękujemy!

Uczestnicy usuwania sieci z wraku „Memel”, 11 i 12 sierpnia 2007:
Sławomir Brzózek, Fundacja Nasza Ziemia
Marek Szulc, Akademia Morska,
Zbigniew Ferlas, kapitan m/s „Nawigator XXI”, i załoga statku
nurkowie:
Aleksander Ostasz, redaktor naczelny Magzynu Nurkowanie
Wiesław Brusiłowicz
Dominik Dopierała
Piotr Łuczak
Michał Penkowski
Karol Witkowski

 

Zobacz więcej:

Tagi: Memel statek statki wraki wrak sieci dorsze ryby niebezpieczeństwo Międzynarodowe Sprzątanie Bałtyku Fundacja Nasza Ziemia 2007

Następna strona

Poprzednia strona

Komentarze do artykułu nr 4908

Twój komentarz



Wybrane wiadomości z ekologii