Dziko żyjący ryś z Estonii trafił do mazurskich lasów


Dziko żyjący ryś z Estonii trafił do mazurskich lasów: artykuł nr 50042

2014-04-27 21:28:20 Leśnictwo

Dziko żyjący ryś z Estonii trafił do mazurskich lasów. Wyposażony w obrożę z nadajnikiem, umożliwiającą śledzenie jego wędrówki dołączy do czterech pozostałych rysi, które do Polski sprowadziła organizacja ekologiczna WWF Polska.

 Nowego rysia wypuszczono w rejonie, w którym ostatnio zaobserwowało obecność samicy rysia, przewiezionej z Estonii w ubiegłym roku. "Rysie wciąż mają okres godowy, nazywany jak u kotów marcowaniem, stąd nasza decyzja o wytypowaniu miejsca wypuszczenia nowego rysia" – mówi Stefan Jakimiuk z WWF Polska, która prowadzi kampanię na rzecz ochrony populacji nizinnej tego gatunku.

 

Dotychczas do lasów mazurskich trafiło pięć rysi z Estonii. Część z nich podejmowała wędrówki, wychodząc poza obszar tego kompleksu leśnego. Natomiast samica, którą wypuszczono w ubiegłym roku pozostawała w obrębie Puszczy Piskiej. Sprowadzony samiec jest kolejnym zwierzęciem odłowionym w ramach metody „wild-to-wild” – dosłownie z natury do natury. Polega ona na przemieszczaniu dziko żyjących osobników. Sprowadzone przez WWF rysie pochodzą z Estonii, bo estońska populacja tego gatunku żyje w zbliżonych warunkach do tych, które panują w Polsce północno-wschodniej.

 

"Samiec jest w wieku 2-3 lat i waży ponad 17 kilogramów" – wyjaśnia Jakimiuk. "Został wyposażony w specjalną obrożę z nadajnikiem, która pozwoli śledzić jego wędrówki. Monitoring prowadzony w ten sposób pomaga zebrać wiele cennych danych" - mówi.

 

Jak informuje WWF Polska, mamy ostatnią szansę na ocalenie populacji nizinnej rysia w Polsce. Według zimowych tropień, przeprowadzonych w ubiegłym roku, liczebność rysiów nizinnych szacuje się na około 40 osobników. Ryś z nizin może zatem podzielić los niedźwiedzi brunatnych, które zniknęły z obszarów nizinnych Polski i przetrwały jedynie w rodzimej części Karpat.

 

"Dlatego od 2007 roku działamy na rzecz ochrony nizinnej populacji rysiów w Polsce. Planujemy jeszcze, do kwietnia przyszłego roku, odłowić w Estonii i wypuścić na Mazurach dwa kolejne rysie" - mówi Jakimiuk. Przypomina, że WWF prowadzi szereg innych działań, które mogą pomóc przetrwać rysiom. Należy do nich np. przygotowywanie poletek zgryzowych dla saren, ale też poprzez odtworzenie korytarzy migracyjnych rysi, którymi te zwierzęta mogłyby się przemieszczać między odizolowanymi od siebie rozległymi kompleksami leśnymi.

 

Oprócz metody „wild-to-wild”, WWF Polska wspiera wprowadzanie rysiów metodą dr Andrzeja Krzywińskiego, „born to be free”. Polega ona na umieszczeniu dorosłej samicy rysia, żyjącej w niewoli, w specjalnej wolierze zlokalizowanej w lesie. Małe rysie, które przychodzą w niej na świat mogą oswajać się z naturalnym otoczeniem, a po usamodzielnieniu się rozpoczynają życie w naturze.

 

Estońska populacja rysia liczy od 600 do 900 osobników. Wahania jego liczebności wynikają z dostępności pokarmu. Jeżeli w rezultacie ciężkiej i śnieżnej zimy spada liczba saren, to konsekwencją tego jest zmniejszenie liczebności rysiów. Ostatnie zimy w Estonii były śnieżne i ostre, stąd też mała liczebność sarny i bardzo wyraźny spadek liczebności rysiów, w tym samic prowadzących młode.

Następna strona

Poprzednia strona

Komentarze do artykułu nr 50042

Twój komentarz



Wybrane wiadomości z leśnictwa