V Międzynarodowy Festiwal Filmów Przyrodniczych im. Braci Wagów


V Międzynarodowy Festiwal Filmów Przyrodniczych im. Braci Wagów: artykuł nr 5651

2008-04-21 13:53:33

V MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL FILMÓW PRZYRODNICZYCH IM. BRACI WAGÓW odbył się w dniach 02 – 06. 04.2008 r. w Tykocinie i w Białymstoku. W gościnnych murach Alumnatu zamieszkali przede wszystkim filmowcy i dziennikarze, ale też fotograficy, biolodzy, nauczyciele, przewodnicy. Przybyli tu z Finlandii, Indii, Niemiec, Polski, Szwecji, Ukrainy, Wielkiej Brytanii. Niestety nie wszystkim finalistom udało się zaprezentować swoją twórczość osobiście - a pokazywaliśmy także filmy z Australii, Austrii, Belgii, Estonii, Holandii, Izraela, USA.

Pokazy filmowe - na wielkim ekranie, w wersji stereo - odbywały się w szkolnej hali sportowej. Oprócz uczestników i gości festiwalu halę wypełniała młodzież szkolna. Czasem w pośpiechu szukaliśmy krzeseł, dostawialiśmy ławki i co się dało, by wszystkich pomieścić, witając kolejno Wiznę, Mońki, Zawady, Bajki Stare ... sześć, siedem szkół naraz.

Inicjatorami Festiwalu im. Braci Wagów byli: niżej podpisana Joanna Wierzbicka – reżyser i Maciej Faflak – scenarzysta. Będąc twórcami m.in. filmów przyrodniczych, po przemianach ustrojowych wielokrotnie uczestniczyliśmy w europejskich festiwalach. Na ich mapie nie było Polski. Uznaliśmy, że to właśnie w Polsce, przez wiele lat pośredniczącej w kontaktach pomiędzy przyrodnikami z Zachodu i ze Wschodu, powinno nastąpić spotkanie twórców wysokiej klasy filmów przyrodniczych z różnych części Europy i świata. - To powinno być wiosną, na szlaku przelotów Atlantyk-Syberia – pomyślałam. I tak się stało.

Festiwal promuje więc biebrzańskie bagna i labirynty Narwi – ostoję wielu ginących gatunków – jako teren realizacji filmów. W ostatnich latach filmowali tu Niemcy, Japończycy, i Holendrzy. Promujemy również polski film przyrodniczy, który z trudem dźwignął się z wieloletniej zapaści. Grand Prix III Festiwalu i jedną z Nagród Głównych II Festiwalu międzynarodowe jury przyznało właśnie Polakom. Jeszcze większy sukces odnieśli Polacy na tegorocznym festiwalu.
Zaczęło się od Wizny - I Festiwal - rok 2000, II - 2002. Trzecia edycja miała miejsce w Goniądzu (2004), IV w Rajgrodzie (2006). W sumie na wszystkie pięć dotychczasowych edycji wpłynęło ponad 300 filmów z 29 państw. Na publicznych pokazach wyświetlono niemal 150 najlepszych. Gościliśmy filmowców z 22 państw, w tym z Chin, Indii, Nowej Zelandii, Republiki Południowej Afryki, Uzbekistanu. Repliki festiwalu odbywały się podczas majowego UROCZYSKA w Supraślu (całonocne pokazy pod gołym niebem), a także w kinie i w Miejskim Ośrodku Edukacji Ekologicznej w Ełku, w Białymstoku, w Nowej Soli, w Zielonej Górze i jej okolicach. Obecnie planujemy także Suraż i kilka szkół Podlasia oraz Warszawę.

Organizatorami festiwalu są: Towarzystwo NAREW, Telewizja Poska S.A reprezentowaną przez Oddział w Białymstoku, Biebrzański bądź Narwiański Park Narodowy, a ostatnio także Urząd Miejski w Białymstoku. W Jury - obok filmowców i ekologów z Polski, Indii, Wielkiej Brytanii, Ukrainy, Szwecji lub Niemiec - zasiada także dwoje licealistów z miejscowości, w której odbywa się festiwal. To jedyni na świecie uczniowie - jurorzy festiwali filmów przyrodniczych.

Skąd taki pomysł?
Jednym z głównych celów naszego festiwalu jest podniesienie świadomości ekologicznej społeczeństwa, przede wszystkim naszego województwa, a zwłaszcza młodzieży. Tu, na teranie "Zielonych płuc" nie tylko Polski ale i Europy, wciąż jeszcze zdarza się podpalanie łąk, kłusownictwo czy znęcanie się nad zwierzętami. Chcielibyśmy by nasza młodzież wzrastała w umiłowaniu piękna, które nas otacza, współtworzyła świat przyjaźni i dobroci; także by zainteresowała się zawodami, które w przyszłości zapewnią jej byt. Te zaś w naszym regionie wiążą się przede wszystkim z przyrodą. Stąd w programie festiwalu znalazło sie tyle działań na rzecz młodzieży. To dzieci pod kierunkiem swoich nauczycieli przygotowują happeningi W OBRONIE WSZELKIEGO STWORZENIA; malują plakaty ilustrujące wymyślone przez nas hasła; obsługują festiwalowych gości; wybierają wraz z dorosłymi nagrodę publiczności; uczestniczą w szkolnym konkursie plastycznym - tym razem pod hasłem PRZYRODA DA SIĘ LUBIĆ. W pełni akceptując nasze cele wydawnictwo Reader's Digest ufundowało cenne książki dla laureatów konkursu oraz dla uczniów pracujących na rzecz festiwalu. Wreszcie to przede wszystkim do szkół i do szpitali dziecięcych trafia po każdym festiwalu 50 kompletów nieodpłatnej płytoteki szkolnej złożonej z 25 - 30 finałowych filmów. To także tylko nasz pomysł: jesteśmy jedynym festiwalem, który uzyskał zgodę producentów i reżyserów na takie niekomercyjne działania.

Patronami V Międzynarodowego Festiwalu Filmów Przyrodniczych im. Braci Wagów są: Senacka Komisja Kultury i Środków Przekazu, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego - Pan Bogdan Zdrojewski, Dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej - Pani Agnieszka Odorowicz, Marszałek Województwa Podlaskiego - Pan Jarosław Zygmunt Dworzański, Prezydent Miasta Białegostoku - Pan Tadeusz Truskolaski.

Patronem medialnym  Międzynarodowego Festiwalu Filmów Przyrodniczych im. Braci Wagów był m.in. portal BIOLOG.PL (przyp. red.).

_______________________________________

Zwycięzcy V Międzynarodowego Festiwalu Filmów Przyrodniczych im. Braci Wagów
(Tykocin – Białystok, 02. – 06.04.2008r.)


GRAND PRIX – WIELKI ŻURAW


KRÓTKA HISTORIA WSZYSTKIEGO
Dorota Adamkiewicz, Polska
Nagroda ufundowana przez Dyrektora Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Panią Agnieszkę Odorowicz

3 równorzędne Nagrody Główne – each of 2.000 euros/każda po 2.000 euro

THE SAND IS A PREDATOR/PIASEK JEST DRAPIEŻNIKIEM
Dorota Adamkiewicz, Krystian Matysek, Polska
Nagroda ufundowana przez Marszałka Województwa Podlaskiego, Pana Jarosława Zygmunta Dworzańskiego

WALL OF DEATH/ŚCIANA ŚMIERCI
Yossi Weissler, Moshe Alpert, Izrael
Nagroda ufundowana przez Prezydenta Miasta Białegostoku, Pana Tadeusza Truskolaskiego

MARA – AFRICA’S RIVER OF DESTINY/ MARA – RZEKA PRZEZNACZENIA
Peter Glaub, Germany/Niemcy
Nagroda ufundowana przez Markę Żubr

Nagrody Specjalne – każda po 1.000 euro

Za Temat
OLDIES, BUT GOLDIES: A JOURNEY TO GERMANY’S OLDEST TREES
STARE, ALE JARE: PODRÓŻ DO NAJSTARSZYCH DRZEW NIEMIEC

Jan Haft, Niemcy
Nagroda ufundowana przez Ministra Środowiska, Pana Macieja Nowickiego

Za Stosunek Człowieka do Przyrody
THE TIGER AND THE MONK/TYGRYS I MNICH
Harald Pokieser, Austria
Nagroda ufundowana przez Prezesa Stowarzyszenia Filmowców Polskich, Pana Jacka Bromskiego

Za Najlepsze Zdjęcia
MEGAFALLS OF THE IGUAÇU/WODOSPADY IGUAÇU
Christian Baumeister, Niemcy
Nagroda ufundowana przez Pana Maartena Goslingsa, Prezesa Compfort Meridian Polska Sp. z o.o

Nagrody Rzeczowe

Nagroda publiczności
BEARS – HOME ALONE / NIEDŹWIEDZIE SIEROTKI
Reiner Bergomaz, Svetlana Yegorova, Niemcy
Nagroda ufundowana przez Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków – Projekt LIFE „ Ochrona wodniczki w Polsce i w Niemczech”.



Za Piękną Prezentację Polski
THE DANCE OF THE GREBES – HIDDEN TREASURES OF SILESIA / TANIEC PERKOZÓW – UKRYTE SKARBY ŚLĄSKA
Wieland Lippoldmueller , Germany/Niemcy
Nagroda ufundowana przez Rektora Wyższej Szkoły Menadżerskiej w Białymstoku , Pana Michała Lisowskiego.

Wielki Słoń – Nagroda ufundowana przez Przewodniczącego INFTFO Sir M.A. Partha Sarathy (Indie)
Dorota Adamkiewicz, Poland/Polska

Nagroda im. Profesor Simony Kossak – ufundowana także przez Sir M.A. Partha Sarathy
MONTSENY – NATURE PARK/MONTSENY – PARK NATURY
Martí Arañó Oller, Dolores Dorda Bonamusa, Spain/Hiszpania.

 

_______________________________________

TO BYŁY MIŁE DNI

Przywrócić rzece życie.
Wiceprezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Tykocińskiej, Pan Leszek Kruszewski przedstawił uczestnikom festiwalu List Otwarty do Panów Marszałka i Wojewody Województwa Podlaskiego ,,o pilne przystąpienie do renaturalizacji Narwi na zdewastowanym przed 30 laty odcinku”. Oto fragment dokumentu :,, W wyniku prac melioracyjnych zniszczone zostało Bagno Tykocin- siedlisko ponad 130 gatunków ptaków i innych zwierząt, ryb, milionów żyjątek wodnych, roślinności. Obniżył się znacznie poziom wód gruntowych i głębinowych. Zniknęły oczka wodne i bajorka. Wysychają starorzecza i dopływy. Zmienił się mikroklimat, a rzeka z płynącej wolno i leniwie stała się szybko płynącym kanałem”. Dodajmy, że stosowne opracowania naukowe przedstawiono władzom województwa już w 2004 r. Pan Kruszewski przypomniał nam także czasy, gdy Narew była najważniejszą arterią komunikacyjną, kształtującą oblicze Ziemi Tykocińskiej. List Otwarty poparli 37-oma podpisami uczestnicy Festiwalu z Polski, Niemiec, Hiszpanii, Ukrainy, Finlandii, Szwecji, Wielkiej Brytanii i Indii.

Czyżby ta sama rzeka?
W drodze do Narwiańskiego Parku Narodowego towarzyszyły nam tysięczne stada gęsi- trwał jeszcze wiosenny przelot. Tu, w Kurowie, Narew płynie wieloma korytami, które rozdzielają się i łączą, tworząc istny labirynt. Maszerowaliśmy kładką przez bagna i trzcinowiska, pływaliśmy kajakami. Niektórym udało się( bez trudu zresztą! )zabłądzić. Na szczęście obeszło się bez wyprawy ratunkowej. Opowieść Dyrektora Parku Pana Ryszarda Modzelewskiego wywołała niekłamane zainteresowanie. Dziękujemy!

Lekcja pisana kamerą czy dzieło sztuki?
Taki tytuł nosiło sympozjum filmowców i dziennikarzy. Niektórzy się dziwili : nie ma różnicy między filmem przyrodniczym a każdym innym, film może być dobry albo zły. Czy jest dziełem - ocenią widzowie. Ale w naszym kraju ten gatunek wciąż traktowany jest po macoszemu. Czasem trudno przekonać nawet własne filmowe środowisko. Przekłada się to na brak zainteresowania naszą twórczością telewizyjnych decydentów ( bo przecież nie widzów), fatalne godziny emisji, a więc niska oglądalność – i tu kółko się zamyka. Warunki produkcyjne i finansowe nie pozwalają nam na rozmach kolegów z Zachodu. Ale czy to najważniejsze? Mówił o tym Petteri Saario (Finlandia): - Czasem właśnie taki niskonakładowy film porywa widzów i niesie przesłanie. Są filmy o małym budżecie ale pełne emocji. Są o wielkim budżecie i nic nie dają – to tylko obrazki. Dobry pomysł jest zawsze oparty o emocje. Pokazujmy świat z perspektywy autora. Róbmy filmy idąc od serca do głowy a nie od głowy do serca. Maciej Faflak (Polska): - Dzieło sztuki w naszej dziedzinie należy oprzeć o dobrze zdokumentowaną wiedzę przyrodniczą. Nasza misją jest przekazanie widzom najnowszych osiągnięć naukowych szybko rozwijających się dziedzin biologii, czyniąc z tego jednak dzieło, które będzie żyło już swoim własnym, odrębnym życiem. Kurt Skoog (Szwecja): – Ja się z tym dylematem spotykam przy realizacji każdego filmu. Bardzo trudno określić czym jest film przyrodniczy i jak należy go robić. Jestem tylko cząstką czegoś wielkiego, nieuchwytnego. Robię filmy i coraz więcej się uczę . Ale znalezienie sposobu przekazu odczuć nie jest wcale łatwe. Jako twórca muszę być wierny swojej wizji. Podstawą jest wierność sobie. M.A. Partha Sarathy (Indie) : - Przyroda jest prawdą. Fakty i sztuka muszą głosić tę samą prawdę. Trzeba zachować przesłanie. Można je zniszczyć kiepskim obrazem, albo wzmocnić artystyczną wizją. Podstawowy obowiązek dokumentalisty to dostępnymi środkami w sposób najprostszy przedstawić swoje przesłanie. Krystyna Krupska- Wysocka (Polska) : - Bardzo trudne u nas jest przebijanie jest przez decydentów- bo najważniejsze jest to, czy film przyniesie pieniądze, czy się opłaci. Należy spróbować wrócić do kina, jak to kiedyś było. Dziś zamiast krótkometrażówek przed filmem fabularnym idą wyłącznie reklamy. Może udałoby się wprowadzić krótkie filmy dokumentalne, w tym przyrodnicze – dziesięciominutowe. Ale muszą to być filmy pasjonujące. Joanna Wierzbicka (Polska): - W pełni zgadzam się z tym co powiedział Petteri. W każdym dokumencie wielką rolę odgrywa emocjonalne podejście autora do tematu. Jeśli go brak powstaje sucha relacja, która nas nie wzrusza i cała wiedza w niej zawarta bardzo szybko ucieka nam z głowy. Zdarza się, że film przyrodniczy opiera się na jakiejś opowieści, czyjejś historii, relacji żywego człowieka - i to jest dobre. A co mogą zrobić twórcy festiwalu? Moim zdaniem, przede wszystkim zaostrzyć kryteria Komisji Preselekcyjnej – tak, by w finale znalazły się filmy choćby w części potwierdzające tezę, że film przyrodniczy to nie tylko lekcja przyrody. Tu mieliśmy kilka, może nawet więcej, takich filmów.

I co jeszcze?
Już tylko krótko wspomnijmy o pięknej wystawie rzeźby „Człowiek i Natura” w tykocińskim muzeum, o kapeli, która witała nas przed szkołą, o tłumach młodzieży szkolnej na projekcjach, o tradycyjnej wystawie i targach ,, W Zgodzie z Naturą”, gdzie zobaczyliśmy wśród innych tkaczkę pracującą na starodawnym, dwuosnowowym warsztacie, wikliniarzy i rzeźbiarzy. Dużym zainteresowniem cieszyła się niezwykła wystawa fotogragiczna Prof. Janusza Czyża, prezentująca skalne portrety i postacie, które natura wyrzeźbiła w Tatrach Zachodnich. Happening ,, W Obronie Wszelkiego Stworzenia” prezentował bajkową wersję ostatnich dni życia króla Zygmunta Augusta na tle jego zamku, po raz drugi w historii wznoszonego w Tykocinie. Wszystko to zawdzięczamy Zespołowi Szkół oraz Centrum Kultury w Tykocinie i Pracownikom Muzeum Podlaskiego w Białymstoku i w Tykocinie. Było jeszcze parę wycieczek. W Białymstoku - ongiś mieście o bardzo zróżnicowanym składzie etnicznym – można było się dowiedzieć wielu szczegółów z historii tego miasta nieznanych nawet mieszkańcom Podlasia. Wycieczkę świetnie przygotował Urząd Miejski w Białymstoku - współorganizator Festiwalu.

Szczególne podziękowanie organizatorzy z Towarzystwa NAREW składają Księdzu Kanonikowi Witoldowi Nagórskiemu z Tykocina.
 

Joanna Wierzbicka
Przewodnicząca festiwalu
Prezes Towarzystwa NAREW

Tagi: Międzynarodowy Festiwal Filmów Przyrodniczych festiwal filmów filmy przyrodnicze film przyrodniczy Joanna Wierzbicka Maciej Faflak

Następna strona

Poprzednia strona

Komentarze do artykułu nr 5651

Twój komentarz



Wybrane wiadomości z