Maczużnik chiński lekiem na raka
Naukowcy z University of Nottingham badali działanie kordycepiny, substancji zawartej w pasożytniczym grzybie maczużniku chińskim. Na jej antynowotworowe działanie zwrócono uwagę już w latach 50-tych XX wieku. Niestety, kordycepina jest w ludzkim organizmie szybko rozkładana. Teraz okazało się, że w niskiej dawce hamuje niekontrolowany rozrost komórek, zaś w wyższej - zakłóca przyleganie do siebie komórek, co także utrudnia rozrost nowotworu. Oba działania prawdopodobnie wynikają z zakłócania procesu wytwarzania białek w komórce przez hamowania wytwarzania mRNA. Poznanie sposobu działania kordycepiny przez naukowców z Nottingham daje nadzieję na opracowanie metod powstrzymania rozpadu tej substancji i skutecznego leczenia lub opracowania nowych preparatów o podobnym działaniu.
Maczużnik chiński (Cordyceps sinensis) to grzyb z rodziny buławinkowantych, spokrewniony z dobrze znanym, trującym sporyszem czy występującym w Polsce maczużnikiem bojowym.Podobnie jak wielu jego krewnych atakuje owady - konkretnie gąsienicę motyla Hepialus fabricius. Strzępki grzyba zabijają gąsienicę i wypełniają jej ciało, po czym w górę wyrasta długi, maczugowaty twór, zwany podkładką. To właśnie on dostarcza leku, za który niegdyś Chińczycy płacili cztery razy więcej srebra niż ważył. Uważano, że poprawia funkcjonowanie płuc i nerek.
Pierwsi właściwości maczużnika odkryli 1500 lat temu himalajscy pasterze bydła i owiec - zaobserwowali, że po zjedzeniu grzyba ich trzoda nabierała wigoru. Reszta świata dowiedziała się o starochińskim leku w roku 1993 - gdy podczas zawodów w Pekinie chińskie biegaczki pobiły rekordy na 10, 15 i 30 kilometrów. Wielu podejrzewało doping, ale trener wytłumaczył wysoką formę zawodniczek wysokogórskim treningiem i własnościami grzyba.
Obecnie wyciąg z grzybów Cordyceps sinensis można kupić w wielu krajach świata - wiadomo, że poprawia kondycję ludzi starszych i w średnim wieku (bywa nazywany "himalajską Viagrą"). Jego zbieranie jest trudnym i niebezpiecznym zajęciem - w roku 2007 kilkunastu mieszkańców górskiej wioski poszukujących cennego grzyba zginęło w burzy śnieżnej w trudno dostępnym regionie nepalskich Himalajów.
KOMENTARZEZapraszamy też do dyskusji na największym polskim forum ekologiczne
gdzie można kupić tego grzyba?
~trini(2010-01-04)
I co? I czemu onkolodzy nie mówią ludziom jak chemia nie działa to kupcie to? Tylko bogaci mają szanse na życie|||???
Nie dziwię się, że jesteśmy na ostatnim miejscu leczenia raka. Onkolodzy są konowałami! Nawet nie raczą powiadomoc chorego jaką ma stosowac diete! co jesc, że witaminy wspomagają w walce z rakiem. Oni umieją tylko mówic..oejeje G2 i G3..to uśrednimy..ma pan G4..to już koniec, tylko morfina i leki na ogłupienie.. a ja będę przychodził i sprawdzał, czy pan żyje czy już wykitował.
Takim onkologiem każdy głupi umie być.
~Chin sin(2010-02-20)
Taki grzyb to nie jest drogi to nie jest tylko dla bogatych nie wierze żeby kogos nie było na niego stać.Ratować sie samemu
~niki(2011-02-07)
ten grzyb kosztuje 25000tyś.euro za kg.
~kasiek(2011-03-12)
Wczoraj na kanale TV PLANETTE oglądałem bardzo interesujący program o "Maczużniku chińskim"(może jeszcze powtórzą).Jest to bardzo zbawienny specyfik ale też bardzo drogi.100g maczużnika chińskiego - prawdziwego,kosztuje 3000 dolarów.
~ziuk(2011-05-18)
To jest prawda!!!. 100 gram kosztuje 3000 dolarów.
~ziuk(2011-05-18)
Ostatnie wiadomości
Regularnie przyjmowane suplementy witamin i minerałów mogą obniżyć ryzyko raka jelita grubego
Co może wskazywać na uszkodzenie chrząstki stawowej?
Ocena ryzyka zachorowania na jaskrę
Jaką rolę pełni brak snu w rozwoju chorób układu krążenia?
Mózg ma kontrolę nad reakcjami alergicznymi
Cukrzyca może przyczyniać się do pogorszenia słuchu wraz z wiekiem, zwłaszcza u kobiet

