Morświny będą na podsłuchu


Morświny będą na podsłuchu: artykuł nr 6641

2010-03-01 23:35:45 Zoologia

Europejscy naukowcy rozpoczynają monitorowanie odgłosów bałtyckich morświnów. W Helu zainaugurowano projekt SAMBAH, którego celem jest uzupełnienie wiedzy o tych bałtyckich kuzynach delfinów. Niemal 300 odbiorników ma pomóc oszacować zagęszczenie i zlokalizować najważniejsze siedliska tych chronionych waleni.

W Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego w Helu odbywa się inauguracyjne spotkanie grupy roboczej SAMBAH (Static Acoustic Monitoring of the Baltic Sea Harbour Porpoise). Projekt ten będzie realizowany przez 4 lata przez wszystkie niemal państwa nadbałtyckie (oprócz Rosji). Spotkanie ma na celu ustalenie szczegółów metod wykorzystywanych podczas badań rozmieszczenia i liczebności morświnów w Bałtyku.
Naukowcy chcą zidentyfikować siedliska szczególnie preferowane przez walenie oraz miejsca, gdzie działalność człowieka ma na te morskie ssaki duży wpływ. Wnioski z projektu mają posłużyć zapewnieniu wypracowania racjonalnych i skutecznych metod ochrony bałtyckiej populacji tych zwierząt.

Głównymi narzędziami stosowanymi do realizacji projektu będą podwodne detektory nagrywające dźwięki rozchodzące się pod wodą, w tym także odgłosy morświnów. Dzięki specjalnym modelom matematycznym będzie można policzyć zagęszczenie morświnów i rozpoznać ich ulubione miejsca.

"Morświny posługują się echolokacją, podobnie jak nietoperze - mówi Krzysztof Skóra, szef Stacji Morskiej IOUG w Helu. - +Skanują+ dźwiękiem morskie wody, żeby upolować rybę lub nie wpaść na podwodną przeszkodę. Na szczęście odgłosy morświnów są łatwe do odróżnienia od jakichkolwiek innych dźwięków".

W płytkich strefach Bałtyku rozmieszonych będzie w równomiernych odstępach ponad 300 odbiorników. Około 40 hydrofonów będzie finansowanych z pieniędzy przyznanych dla polskich badań i będą monitorowane przez polskie zespoły naukowe.

Na realizację tego projektu w obszarze Morza Bałtyckiego przeznaczono w sumie ponad 4 mln euro z programu Unii Europejskiej LIFE +, a jego polską część dofinansował Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Prócz Uniwersytetu Gdańskiego w projekcie bierze udział Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej oraz Główny Inspektorat Ochrony Środowiska

Badania liczebności morświnów w Bałtyku wykonywane ponad 15 lat temu wykazały, że u wybrzeży Dani, Szwecji i Niemiec mogło żyć około 600 osobników. Krzysztof Skóra, uważa, że od tej pory liczba tych waleni z pewnością nie wzrosła, a raczej się zmniejszyła. Do badań użyto wówczas specjalnych samolotów. Licencjonowani obserwatorzy na trasach przelotu zliczali wynurzające się, aby zaczerpnąć powietrze morświny. Polska nie zgodziła się wtedy na wlot tych maszyn w strefę naszych wód terytorialnych. "Obecna hydroakustyczna metoda jest lepsza, nowocześniejsza i tańsza" - uważa Skóra.

"Fascynujemy się delfinami, które można zobaczyć w cieplejszych morzach, choć Bałtyku wciąż żyją równie piękne i inteligentne zwierzęta. Jednak jeśli nie podejmiemy odpowiednich działań zaradczych, za parę lat nie będzie szans na odtworzenie ich zasobów - wyginą całkowicie" - podkreśla specjalista.

Wielu międzynarodowych ekspertów uważa, że główną przyczyną śmiertelności współczesnych morświnów jest używanie przez bałtyckich rybaków stawnych sieci skrzelowych. Problem stanowią również zakłócenia akustyczne (agresywna turystyka motorowodna, detonacje na morskich poligonach), które płoszą morświny ze swych siedlisk, a także utrudniają im komunikację i nawigację.

Morświn jest jedynym gatunkiem walenia stale zasiedlającym Bałtyk. Nasze morświny odżywiają się głównie śledziami, szprotami oraz rybami z rodzin babkowatych i dobijakowatych. Z dotychczasowych badań nad biologią morświnów wynika, że Zatoka Gdańska jest akwenem żerowiskowym młodych, jeszcze niedojrzałych płciowo morświnów.

Morświny są w Polsce chronione prawem od 1984 roku. Chroni je także Konwencja Bońska i wynikające z niej Porozumienie o Ochronie Małych Waleni Bałtyku i Morza Północnego (ASCOBANS - Agrement on the Conservation on the Small Cetaceans of the Baltic and North Seas), które Polska ratyfikowała w końcu 1995 roku.

W kilka dni po rozpoczęciu projektu SAMBAH, 23 lutego, w Helu rozpocznie również prace międzynarodowa "Grupa Jastarnia" pracująca pod auspicjami ASCOBANS, której zadaniem jest poszukiwanie i wdrażanie metod ochrony i odtworzenie populacji morświnów w Bałtyku.

"Projekt SAMBAH to badania wspomagające zakres wiedzy dla opracowania przyszłych zaleceń, które ASCOBANS przygotowuje dla krajów będących stronami tego porozumienia" - tłumaczy różnice Krzysztof Skóra.

"SAMBAH dostarczy lepszych niż istniejące dane o rozmieszczeniu morświnów, ich siedliskowych preferencjach, migracji a jeśli matematyczny model się sprawdzi - także wiedzę o ich przybliżonej liczebności. ASCOBANS ma znaleźć dla nich zastosowanie w ochronie przyrody. Mamy nadzieję, że zintegrowany wysiłek badawczy niemal wszystkich krajów bałtyckich będzie dobrym przykładem solidarnego działania na rzecz ratowania tych ssaków, nie tylko różnych krajów, ale także użytkowników morza. Bo to przecież nie naukowcy uratują bałtyckie morświny od zagłady, ale ci, którzy mogą zniwelować generowane zagrożenia" - dodaje.

Wyniki projektu SAMBAH udostępnione zostaną dopiero za 4 lata, ale morświny można ratować już teraz.

Więcej informacji na temat ochrony morświnów można znaleźć na stronie: www.morswin.pl.

Dzięki uprzejmości: PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala

Tagi: morświny

Następna strona

Poprzednia strona

Komentarze do artykułu nr 6641

Twój komentarz



Wybrane wiadomości z zoologii