GMO kontratakuje
Nie wcześniej niż w 2006 roku w Polsce rozpocznie się uprawa zmodyfikowanych genetycznie roślin - zapewnia rząd. Lepiej późno niż wcale - komentuje te informacje przemysł rolno-spożywczy, który jest zainteresowany produkcją transgenicznych towarów. Obecnie jedyne uprawy genetycznie zmodyfikowanych roślin znajdują się w laboratoriach, takich jak ten w warszawskiej SGGW. Jednak już niedługo może się to zmienić, a transgeniczna kukurydza lub soja ma szanse pojawić się na polskich polach.
"Rząd Polski nie jest przeciwko wprowadzaniu do uprawy GMO, ale muszą być spełnione określone warunki" - powiedział wiceminister rolnictwa Jerzy Józef Pilarczyk.Te warunki to pełna kontrola upraw i handlu genetycznie zmienionymi roślinami. Aby tak się stało muszą powstać odpowiednie przepisy, na to nie ma co liczyć wcześniej niż w 2006 roku. Dlatego polski rząd już dawno wystąpił do Komisji Europejskiej z wnioskiem o dwuletni okres przejściowy, podczas którego żadne zmodyfikowane uprawy nie będą u nas dozwolone.
Za jak najszybszym dopuszczenie do upraw i przetwarzania roślin modyfikowanych opowiada się Rada Gospodarki Żywnościowej. "Nie ma żadnych naukowych ani innych argumentów, które przemawiałyby za tym, że roślinne GMO i produkty z nich pochodzące mają dla zdrowia konsumentów jakiekolwiek negatywne konsekwencje" - uważa prof. Stanisław Zięba z Rady Gospodarki Żywnościowej.
Cały artykuł przeczytasz na stronie: www.ppr.pl
KOMENTARZEZapraszamy też do dyskusji na największym polskim forum ekologiczne
Ostatnie wiadomości
Biotechnologiczne inwestycje w Małopolsce
Kilkadziesiąt nowych związków zapachowych
Międzynarodowa konferencja Bioconnect 2012 już w maju
Zostanie utworzone Wrocławskie Centrum Chemii i Biotechnologii
W Krakowie otwarto Jagiellońskie Centrum Rozwoju Leków
Komórki macierzyste w porożu jelenia
Oksygenaza hemowa może mieć znaczenie w różnicowaniu komórek macierzystych

