Zmień miasto: Kraków | Warszawa | Wrocław | Poznań

   Bądź na bieżąco z wydarzeniami, subskrybuj kanały RSS
     Zobacz inne kanały tematyczne RSS dziennika BIOLOG
Wiadomości | Biotechnologia | Botanika | Ciekawostki | Ekologia | Leśnictwo | Medycyna | Zoologia | Encyklopedia | GMO | Świńska grypa |
spływy kajakowe, kajaki, mazury

GMO

Autor tekstu: Marcin Klapczyński; oryginał:www.racjonalista.pl/kk.php/s,3902

Trochę historii

Już około 10 tysięcy lat temu farmerzy rozpoczęli uprawę roślin nie mając zielonego pojęcia o podstawach genetyki. Dzięki prostej selekcji pozytywnych cech, potrafili przystosować poszczególne gatunki do swoich potrzeb. Około 6-7 tysięcy lat p.n.e. rozpoczęła się na bliskim Wschodzie masowa uprawa pszenicy, fasoli, soczewicy i groszku. W mniej więcej tym samym czasie Nowy Świat udomowił między innymi fasolę i dyniowate. Uprawę kukurydzy rozpoczęto około 5 tysięcy lat p.n.e., zaś rośliny cukrowe i soję około tysiąca lat p.n.e. Jedne z najpóźniej udomowionych roślin to między innymi ananas, kauczukowiec czy palma oliwna.

Udomowienie doprowadziło do tak znacznych zmian genetycznych, że wiele z uprawianych roślin nie byłoby w stanie przeżyć obecnie w naturalnych warunkach. Również genetyczna różnorodność została zredukowana, ale z ludzkiego punktu widzenia dziesięć tysięcy lat ulepszeń dało pożądany skutek - ten sam obszar uprawny, który mógł wyżywić jedną osobę, może teraz wyżywić więcej niż 3 tysiące!

Przez wieki rolnicy używali, z niemałym powodzeniem, metody prób i błędów, aby wyselekcjonować odpowiednie gatunki, rodzaje i odmiany. Wraz z odkryciem zasad dziedziczenia przez Mendla, proces ten uległ znacznemu usprawnieniu. Profesjonalni hodowcy potrafili osiągnąć znacznie szybciej ilościowe i jakościowe korzystne cechy. Rozwój technik hodowlanych dający w rezultacie ulepszone gatunki roślin i zwierząt hodowlanych bazował nie tylko na klasycznej selekcji, ale również na procedurach takich jak selekcyjne krzyżowanie, hybrydyzacja, indukowana mutacja czy, stosowana od niedawna, fuzja protoplastów (manipulacje na zarodkach). Produkty tych procesów są obecnie powszechne i wszyscy spożywamy pokarm w ten właśnie sposób zmodyfikowany.

Około 30 lat temu w biologii pojawiły się nowatorskie techniki rekombinacji DNA i inżynieria genetyczna stała się nowym sposobem przeniesienia genów lub ich grup pomiędzy niespokrewnionymi gatunkami. Technologia ta umożliwiła np. przeniesienie genów bakteryjnych do rośliny; pierwsze transgeniczne rośliny pojawiły się na rynku około 15 lat temu, a z rokiem 2002 były uprawiane w 16 krajach tworząc razem 58,7 miliona hektarów uprawianych przez 6 milionów rolników. Obszar obsadzony roślinami transgenicznymi powiększył się 35-krotnie w latach 1996-2002. Uprawia się przede wszystkim transgeniczną soję (62%), kukurydzę (21%), bawełnę (12%) oraz rzepak (5%).[1] Liczba uprawianych GMO (genetycznie modyfikowanych organizmów) stale rośnie. Największym producentem transgenicznych organizmów są Stany Zjednoczone (63%) oraz Argentyna (21%). Pozostałe państwa to Kanada (6%), Brazylia, Chiny oraz RPA (poniżej 5%)[2]

Po co wypychać organizmy obcymi genami?

Główne modyfikacje genetyczne obecnie uprawianych roślin polegają na uodpornieniu ich na konkretne herbicydy, które są zabójcze dla chwastów. Innym powodem jest uodpornienie roślin na owady przez np. dodanie bakteryjnego genu, który produkuje toksyny odstraszające (Rycina 1). W ten sposób powstała transgeniczna kukurydza nazwana StarLink, która jest już w powszechnym użyciu, zarówno u zwierząt hodowlanych jak i produktach przeznaczonych dla ludzi (mąka kukurydziana, chrupki). Roślina ta produkuje specjalne owadobójcze białko o nazwie Cry9c, "zapożyczone" od bakterii Bacillus thuringensis.[3] Dzięki temu znacznie ogranicza się użycie środków owadobójczych. Dla przykładu - australijska bawełna z tym samym genem wymaga 48% mniej pestycydów w ogólnym rozliczeniu, a w przypadku środków stosowanych na samym początku sezonu redukcja sięga nawet 80%.[4]

Odpowiednio manipulacje mogą również sprawić, że rośliny będą wymagać np. mniej wody do prawidłowego wzrostu lub niższych temperatur do uprawy niż ich naturalne odpowiedniki. W tym celu już w 1985 roku użyto bakterii Pseudomonas syringae zmodyfikowanej tak, aby blokowała białko, które promuje powstawanie kryształków lodu na roślinach.

Dzięki innej manipulacji genowej naukowcy uzyskali dwa rodzaje trawy o różnej zawartości włóknika, dzięki czemu może być ona użyta zarówno jako roślina pastewna, jak i rekreacyjna (tzw. gazonowa).

Rycina 1. Dwie najpopularniejsze metody modyfikacji genetycznych organizmów roślinnych. Wybrany gen może być dostarczony za pośrednictwem Agrobacterium - mikroorganizmu infekującego rośliny (po lewej), albo poprzez związanie go do mikroskopijnych kuleczek złota lub wolframu i ostrzeliwanie nimi tkanek roślinnych. Na pożywkach przeprowadza się selekcję tych osobników, u których gen na stałe włączył się do chromosomu roślinnego, następnie rozpoczyna się eksperymentalną uprawę

Zmiany te mają generalnie jeden cel - maksymalizację plonów i redukcję kosztów. Naukowcy poprzez transgeniczne manipulacje starają się rozwiązać problem głodu w niektórych rejonach świata. Jednym z przykładów może być np. "złoty ryż" (Golden Rice), w którego ziarnach produkowany jest beta karoten, który po spożyciu może być zamieniony w organizmie w witaminę A. Choć nie rozwiązałby on całkowicie problemu źle zbalansowanej diety w biednych krajach, może stać się pomocny w jej uzupełnianiu i zapobiec np. dziecięcej ślepocie powszechnej w niedożywionej Azji. Mimo że ziarna są oferowane za darmo, obsesyjna działalność przeciwników GMO robi swoje i prawdopodobnie jego akceptacja potrwa jeszcze bardzo długo. Transgeniczne organizmy zostały zaprzęgnięte do przemysłu spożywczego - odpowiednio zmodyfikowane produkują dla nas enzymy, aminokwasy i witaminy dodawane do produktów.

Inżynieria genetyczna może być przydatna również dla ochrony środowiska. Powszechnie znanym jest fakt, że fosfor z odchodów trzody chlewnej jest głównym składnikiem zanieczyszczeń środowiska - przedostaje się on przez glebę do wód gruntowych powodując nadmierny rozrost mikroflory i poważną redukcję zasobów tlenu w zbiornikach. Dzieje się tak, gdyż fitynowe formy fosforu, występujące w paszy, nie są trawione przez zwierzęta i zostają wydalone w odchodach.

Rozwiązaniem tego może być np. projekt Enviropig[5](Rycina 2). Odpowiednio zmodyfikowane genetycznie prosięta produkują w swoich śliniankach fytazę - enzym który rozkłada kłopotliwe formy fosforu. Korzyści są imponujące - genetycznie zmodyfikowane świnie w porównaniu z normalnymi produkują 75% mniej fosforu w swoich odchodach, które mogą być użyte jako bezpieczny nawóz. Okazuje się również, że są tańsze w hodowli i wystarczy im dieta sojowa, gdyż przyswajają cały potrzebny fosfor niezbędny do prawidłowego wzrostu. Zwierzęta są zdrowe i mają podobne tempo wzrostu i charakterystykę rozrodczą do swych naturalnych odpowiedników. Mięso ze środowiskowo przyjaznych prosiąt przechodzi kilkuletnie badania bezpieczeństwa i być może, jeśli okaże się, że fytaza nie powoduje alergii, podanie o komercjalizację zostanie złożone w USA i Kanadzie w drugim kwartale 2005 roku.

Rycina 2. Projekt Enviropig jako przykład genetycznie modyfikowanych zwierząt. Od samicy pobierana jest zapłodniona komórka jajowa. W znajdujące się w niej przedjądrze męskie wstrzykuje się odpowiednio spreparowany gen fytazy zapożyczony od bakterii pałeczki okrężnicy E.coli. Komórkę umieszcza się w drogach rodnych matki zastępczej. Wynikiem są prosięta produkujące fytazę w śliniankach

Biotechnologia już na dobre zadomowiła się w przemyśle farmaceutycznym. Wystarczy wspomnieć o osiągnięciu polskich naukowców, którym udało się wyprodukować sałatę zawierającą szczepionkę na wirusowe zapalenie wątroby typu B.[6] Naukowcy użyli metody transfekcji wykorzystującej jeden z gatunków Agrobacterium (Rycina 1.) Wpierw mikroorganizm uzyskał specjalnie przygotowany gen kodujący antygeny występujące na powierzchni otoczki wirusa, następnie został użyty do przeniesienia nowego DNA do rośliny. W ten sposób powstały transgeniczny łubin oraz sałata produkujące fragmenty białka wirusowego. U myszy karmionych tak zmodyfikowanym łubinem pojawiły się przeciwciała przeciwko wirusowi zapalenia wątroby typu B. Ochotnicy spożywający transgeniczną sałatę również wykazali prawidłową odpowiedź układu immunologicznego.

Naukowcy uważają, że próby kliniczne na szerszą skalę z takimi roślinami mogą rozpocząć się już za pięć lat propagując nową gałąź przemysłu zwaną agrofarmaceutyką (ang. pharming od słów pharmaceutical i farming). Na celowniku są takie choroby jak AIDS, cukrzyca czy wścieklizna a także wąglik. O ile w przypadku HIV szczepionka nie istnieje, odnaleziono już geny, które produkują przeciwciała zdolne do niszczenia wirusa. Transgeniczne uprawy obniżyłyby koszty ich produkcji dziesięcio- lub nawet stukrotnie. Jest to szansa dla krajów rozwijających się, które mogą tym samym uniezależnić się od wielkich korporacji farmaceutycznych.

Odpowiednio zmodyfikowane gryzonie mogą służyć jako modele ludzkich chorób w projektach badawczych. Manipulacje takie mogą symulować niedobory lub nadmiar substancji, które leżą u podstawy różnych dolegliwości. Zwierzęta pozbawione wybranych genów (tzw. knock-out) pozwalają na poznanie mechanizmów fizjologicznych i dają możliwość odkrycia nowych leków.

Genetycznie modyfikowane owady mogą być szansą na walkę z chorobami przenoszonymi przez komary poprzez konkurencję z nimi i wprowadzenie odpornych na zarazki genów do ich populacji. Projekt ten jest jednak dopiero w fazie wstępnych dyskusji.[2]

Od jakiegoś czasu istnieje projekt wyprodukowania odpornego na mróz łososia z zapożyczonym genem od arktycznych ryb. Gen ten produkuje pewne białko, które zapobiega zagęszczaniu krwi w bardzo niskich temperaturach. Mało tego - odpowiednie modyfikacje mogłyby pozwolić na hodowanie gatunków morskich w zbiornikach słodkowodnych.


Strach przed Frankensteinem, czy rzeczywiste zagrożenie?

Stosowanie produktów zawierających składniki wyprodukowane za pomocą rekombinacji DNA, zwłaszcza transgenicznych zbóż, stało się źródłem kontrowersji i rozpoczęło gorącą debatę na wielu poziomach. Spekulacje dotyczą bezpieczeństwa pokarmu dla człowieka, powstawania nowych alergii czy przeniesienia genów odporności na antybiotyki na groźne dla nas mikroorganizmy. Poza tym przeciwnicy GMO przestrzegają, że zboża w pewnym stopniu spokrewnione z chwastami, mogą przez przypadkową krzyżówkę przekazać im geny odporności na herbicydy, tworząc trudne do wyplenienia rośliny, szumnie nazwane "superchwastami". Innym problemem może być zniszczenie całych populacji pożytecznych owadów, poprzez stosowanie bakteryjnych genów kodujących toksyny.

Jeść albo nie jeść - oto jest pytanie

Czy GMO rzeczywiście mogą być szkodliwe? W jaki sposób geny przeniesione z innych gatunków mogą nam zaszkodzić? Najpowszechniej wskazywanym zagrożeniem jest toksyczność nowego genu i jego produktów - białek, które mogą spowodować niezamierzone zmiany w procesach metabolicznych. Poprzez nadekspresję farmakologicznie aktywnych substancji nieznany jest ich wpływ na konkretny pokarm w porównaniu z niezmienionym. Nowe białka mogą również stać się potencjalnymi alergenami powodując uczulenia pokarmowe lub zaburzenia metabolizmu. Postaram się omówić każde z tych zagrożeń.

Toksyczny nowy gen [7]

Obecność obcego DNA w pokarmie nie stanowi żadnego zagrożenia per se, ani poprzez bezpośrednią toksyczność, ani przez transfer genowy. Fakt ten został potwierdzony przez wiele lat badań.

Należy zdać sobie sprawę, że pokarm, który spożywamy, zawiera znaczne ilości DNA, które jest trawione. Typowa ludzka dieta zawiera od 0,1 do 1 grama DNA i RNA dziennie. Obawy dotyczące inkorporowanych nowych genów w GMO muszą brać pod uwagę fakt, że stanowią one w pokarmie mniej niż 1/250000 część skonsumowanego DNA. Biorąc pod uwagę powyższy fakt, prawdopodobieństwo przeniesienia genów z genetycznie modyfikowanych roślin do komórek ssaków jest ekstremalnie niskie.

Aby pokazać, że zagrożenie takie praktycznie nie istnieje, należy uświadomić sobie kilka niezbędnych procesów do transferu DNA z roślin do komórek ssaków. Ich zajście jest nieprawdopodobne w normalnych warunkach występujących podczas trawienia:

1) "Szkodliwe" roślinne DNA musiałoby być uwolnione w krótkich i zarazem kompletnych liniowych fragmentach. Aby dany gen mógł "zadziałać", musi posiadać nie tylko instrukcję kodującą białko, ale regiony pomocnicze regulujące jego ekspresję.

2) Geny musiałyby przeżyć działanie nukleaz - agresywnych enzymów szatkujących DNA na kawałki. Nukleazy znajdują się nie tylko w układzie pokarmowym (jelicie), ale również w przeżuwanej roślinnej treści.

3) Geny musiałyby się przebić przez wchłaniane strawione DNA, czyli konkurować z łatwiej przyswajalnymi odcinkami. Poszatkowane DNA byłoby wchłaniane w pierwszej kolejności, utrudniając przedostanie się kompletnych genów.

4) Komórki układu pokarmowego musiałyby być wprowadzone w stan tzw. kompetencji - wtedy byłyby w stanie przyjąć inwazyjne geny i nie rozszarpać ich za pomocą nukleaz. Nic takiego nie zachodzi w nabłonku naszego jelita.

5) Wreszcie geny po pełnej pułapek wędrówce do jądra komórkowego, musiałyby być wstawione w DNA gospodarza poprzez skomplikowane procesy rekombinacji, które występują w bardzo szczególnych przypadkach, np. podczas infekcji wirusowej, czy też tzw. transpozycji.

Istnieje jednak inna, ważna kwestia, o której należy wspomnieć. W naszym organizmie rezydują przyjazne nam mikroby. Jak wygląda ryzyko przeniesienia transgenicznego DNA do ich komórek? Otóż niedawne badania wykazały, że u ludzi zdrowych resztki pokarmowe, włączając w to mikroflorę, nie zawierają nowych genów. Jednakże u ludzi np. po zabiegu ileostomii, czyli sztucznego wyprowadzenia układu wydalniczego spowodowanego komplikacjami zdrowotnymi, wydalane mikroorganizmy zawierają wędrujące DNA z roślin modyfikowanych genetycznie.[8] Fakt ten, mimo że jest wyjątkiem, budzi pewne wątpliwości - w jaki sposób geny złamały barierę pomiędzy dwoma królestwami organizmów żywych? Istnieją pewne doniesienia, że komórki bakteryjne mogą stać się kompetentne w ślinie, jednak pozostaje kwestia ich przeżycia wędrówki przez wypełniony kwasem żołądek i enzymami trawiennymi jelito cienkie.

Co więcej - okazuje się, że chloroplastowe DNA z roślin może być znalezione w limfocytach zwierząt karmionych konwencjonalnymi i modyfikowanymi paszami.[8] (Chloroplasty to niewielkie światłoelektrownie występujące w komórkach roślin, które posiadają własne, krótkie DNA.) Jak zachodzą te procesy - nie wiadomo. Co prawda DNA zamknięte w tej pęcherzykowatej fabryczce energii nie podlega modyfikacji podczas manipulacji genetycznych, ale fakt przebicia się przez teoretycznie nieprzekraczalną granicę daje do myślenia. Przyczyną takiego zjawiska może być charakter samych limfocytów, które stoją na straży organizmu i posiadają swobodę w poruszaniu się przez różne tkanki.

Toksyczne nowe białko [7]

Jak wspomniałem wyżej, jednym z celów modyfikacji jest odstraszenie szkodników za pomocą toksyn. Nasuwa się więc pytanie, jak te związki będą działały na nasz organizm. Otóż zawartość toksyn jest podstawowym wyznacznikiem projektowania i dopuszczenia do uprawy roślin modyfikowanych genetycznie. Z zasadniczego punktu widzenia każda substancja jest toksyną - wszystko zależy od dawki - spożycie 200 g soli kuchennej (przynajmniej teoretycznie) spowoduje śmierć. Dlatego też poziom wyrażania białka w GMO musi być odpowiednio dobrany, a nowe białka powinny ulegać zupełnemu strawieniu w układzie pokarmowym ssaków, a tym samym nie posiadać wewnątrzustrojowej aktywności.

Alergenność

Alergie pokarmowe występują na skutek reakcji układu odpornościowego na normalnie nieszkodliwe składniki pokarmu. Większość z nich jest spowodowana przez reakcje immunoglobulin E typu I (IgE). Alergie pokarmowe indukują produkcję przeciwciał IgE, które wiążą się do powierzchni komórek tucznych i bazofilnych występujących powszechnie w organizmie. Ponowny kontakt z danymi produktami - alergenami - powoduje reakcję alergiczną (uwolnienie histaminy z komórek układu odpornościowego) i różne objawy uczulenia w przeciągu minut lub godzin. Białka powodujące alergie stanowią bardzo niewielki odsetek - istnieje ich około 200 spośród setek tysięcy białek, które są codzienne przez nas konsumowane. Są one zwykle odporne na całkowite wytrawienie. Alergeny pokarmowe można podzielić na osiem głównych grup: orzechy ziemne, produkty sojowe, skorupiaki, ryby, mleko krowie, jajka drobiowe, orzechy drzewne, oraz wyroby pszenne, które wszystkie razem stanowią 90% wszystkich alergii na świecie

Konsekwencje alergii pokarmowych mogą być w niektórych przypadkach poważne. W przypadku roślin modyfikowanych genetycznie powinno wziąć się pod uwagę kilka kwestii:

1) możliwość, że geny ze znanych alergenów mogą zostać umieszczone w roślinach uprawnych, które naturalnie nie powodują alergii;

2) możliwość stworzenia nowego, nieznanego alergenu poprzez bądź wstawienie nowego genu bądź zmianę aktywności już istniejącego genu;

3) rozpatrzenie dokładności i czułości metod detekcji nowych alergenów w GMO.

Międzynarodowe Stowarzyszenie Biotechnologii Żywności IFBC (International Food Biotechnology Council) określiło kryteria i procedury potrzebne, aby oszacować bezpieczeństwo genetycznie modyfikowanego pokarmu. Doprowadziło to do adaptacji rozbudowanej metody, która jest szeroko stosowana i zalecana przez wiele jednostek regulacyjnych.

Metoda ta została rozwinięta przez specjalistów od alergii pokarmowych z Allergy and Immunology Institute (AII) należącego do International Life Sciences Institute (ILSI) we współpracy z IFBC. W marcu 2001 program został jeszcze raz skonsultowany z FAO (Organizację Żywności i Rolnictwa), WHO (Światową Organizację Zdrowia) i wprowadzono do niego znaczące zmiany.

Dlatego też dzisiaj, aby zatwierdzić rośliny modyfikowane genetycznie pod względem alergenności należy uwzględnić badania:

1) Zbadanie ogólnego podobieństwa nowego białka w porównaniu ze znanymi alergenami.

2) Podobieństwo w sekwencji - czy nowe białko nie jest podobne w swojej sekwencji (kolejności aminokwasów w łańcuchu) do białek alergennych w całości, bądź czy nie posiada specyficznych regionów, które powodują pobudzenie układu odpornościowego.

3) Identyczność serologiczna - czy przeciwciała IgE pobrane z uczulonych organizmów rozpoznają i wiążą się do nowego białka. Jeśli tak, oznacza to, że białko wywoła alergię.

4) Oszacowanie odporności na trawienie - istnieje korelacja pomiędzy odpornością białek na wytrawianie a ich potencjałem alergennym. O ile dokładny mechanizm podłoża alergii nie jest znany, o tyle wiadomo, że trudność ich strawienia jest jedną z przyczyn.

5) Badania na zwierzętach.

Strategie testowania pokarmu wciąż są udoskonalane. Skorelowane z innymi danymi, jak pochodzenie białek, ich szczegółowa charakterystyka, czy chociażby zmiany zachodzące podczas obróbki pokarmu, mogą pomóc w doskonalszym oszacowaniu alergenności.

Aby wykazać różnice w kształtach białek, naukowcy użyli komputerowego modelowania struktur 129 najbardziej powszechnych alergenów i sklasyfikowali je ze względu na cechy ich powierzchni. Okazało się, że alergeny zostały zaliczone do jedynie 20 z 3849 rodzin białkowych, zaś dwie trzecie z badanych białek zawierało się w 4 rodzinach. Dzięki modelowaniu komputerowemu, naukowcy, którzy opracowują genetycznie modyfikowane rośliny, mogą unikać wprowadzania białek, które spowodują powstanie nowych alergii.

Naukowcy planują katalogowanie struktur odkrywanych w przyszłości alergenów. Pomoże to w zrozumieniu, w jaki sposób różne ich kształty mogą zainicjować reakcje uczuleniowe i dlaczego np. alergie na orzeszki ziemne mogą mieć poważne objawy, zaś spokrewniony z nimi groszek nie stanowi zagrożenia.

Wspomniana wyżej kukurydza StarLink, zawierająca bakteryjny środek owadobójczy - białko Cry9c - stała się przyczyną kilku poważnych procesów i oskarżeń przez osoby, które twierdziły, że przez spożycie GMO wystąpiły u nich poważne objawy alergiczne. Ostatecznie badania wykazały, że pacjenci nie byli uczuleni na nowe białko - nie posiadali przeciwciał rozpoznających Cry9c, a podanie rzekomo uczulającej kukurydzy nie różniło się efektem od placebo.[3]

Niezbyt wegetariański pomidor

Czy zachwiana równowaga substancji odżywczych nie stanowi zagrożenia? Kluczowym testem jest porównanie zmodyfikowanego gatunku z niezmienionym pod względem naturalnie występujących składników odżywczych, toksyn i innych komponentów. Dlatego też rośliny GM oraz ich zwykłe odpowiedniki są uprawiane w zróżnicowanych warunkach i porównywane zostają ich główne składniki: skład białkowy, tłuszczowy, cukrowy, zawartość błonnika, minerałów jak i również kluczowych toksyn oraz substancji uczulających. Po uprawie porównuje się cechy fizyczne ziaren, poszczególnych części roślin oraz stanowiska uprawy. Rośliny przeznaczone na pasze zostają podane dla drobiu, owiec, i bydła rogatego. Rezultaty z 23 programów badawczych wykazują, że genetycznie wzbogacona kukurydza i soja obecnie dostępne na rynku posiadają porównywalny skład, wartość odżywczą oraz są równie łatwe do strawienia.[9]

Pomieszanie genów [7]

Oprócz oczywistych zmian wynikających bezpośrednio z działania nowego genu, istnieje inna kwestia - czy nie zaburzy on naturalnego metabolizmu zmienionego organizmu. Insercja nowego genu może indukować zmianę innych. Takie zmiany, spowodowane przez losowe wstawienia ulepszającego DNA, mogą powodować wyciszanie genów (czyli ich "wyłączenie") gospodarza, zmianę w poziomie ich wyrażania lub nawet uruchomienie ekspresji genów, które uprzednio były nieaktywne. Efekty takich zmian mogłyby się objawić w niespotykanych nowych reakcjach metabolicznych zaburzając prawidłowe funkcjonowanie GMO.

Mimo że przypadki takie mogą zdarzyć się podczas modyfikacji za pomocą technologii transgenicznej, wykrywane są zawsze podczas testów poprzedzających ich wprowadzenie na rynek:

1) Charakterystyka agronomiczna - morfologia roślin, jakość i ilość plonów są bardzo dobrym wstępnym wskaźnikiem zmian w ich metabolizmie. Dlatego rośliny poddane obróbce biotechnologicznej muszą przejść rygorystyczne kryteria wskazujące na potencjalne efekty uboczne.

2) Charakterystyka molekularna - oszacowanie bezpieczeństwa wymaga pełnej charakterystyki wstawionego DNA i wyraźniej identyfikacji nowych białek. Oznacza to szczegółowe porównanie profili roślin zmodyfikowanych z ich naturalnymi odpowiednikami.

3) Studia pokarmowe u zwierząt - uwzględniając intensywność diety, przeważnie 90-dniowy okres karmienia jest wystarczający, aby udowodnić bezpieczeństwo powtarzalnej konsumpcji zmodyfikowanej rośliny. Równolegle prowadzone są badania ze zróżnicowanym spożyciem badanego składnika - od zbalansowanej diety, jak najbardziej podobnej do ludzkiej, po zawyżone dawki. Przedłużenie badań i dodatkowe testy muszą być przeprowadzone, gdy pierwsza faza badań wykaże wątpliwości.

Ucieczka genów

Jednym z głównych problemów związanych z GMO jest niepożądane rozprzestrzenienie się eksperymentalnych gatunków w naturalnym środowisku i współzawodniczenie z naturalną florą i fauną. Obecnie toczą się intensywne badania nad skutecznością ustanawiania barier typu indukowana sterylizacja, gdyż wykazano, że niektóre GMO świetnie mają się w środowisku naturalnym. Dlatego niezbędne jest monitorowanie takich "ucieczek" oraz efektu, jaki mogą wywołać w ekosystemach. Przygotowywane są raporty na temat potencjalnego ich wpływu na środowisko.

Istnieje kilka poziomów tzw. przepływu genowego, który ze względu na plastyczność genomową roślin może nastąpić nie tylko pomiędzy modyfikowanymi i naturalnymi uprawami. O ile przepływ genowy pomiędzy uprawami jest niepożądany, o tyle zjawisko to na płaszczyźnie międzygatunkowej może mieć fatalne skutki. Wystarczy sobie zdać sprawę z mobilności pyłków, których np. kukurydza produkuje od 18 do 25 milionów na roślinę.[10] Mimo że nowoczesne krzyżówki produkują ich znacznie mniej, jedna roślina jest w stanie teoretycznie zapylić akr uprawy kukurydzy. Pomnóżmy to teraz przez 25 tysięcy sztuk z jednego akra, a okaże się, że potencjał rozprzestrzeniania jest potężny. Dlatego też rośliny, w których produkowane są np. farmaceutyki, muszą być izolowane lub uprawiane w bezpiecznym dystansie (pyłki mają pewną przeżywalność i ograniczony zasięg) od upraw standardowych. W jaki sposób można przeciwdziałać niepożądanym skutkom?

1) Bariery fizyczne - najskuteczniejsze są szklarnie, a w warunkach polowych gęste obsadzenie pola uprawnego wysokimi drzewami. Pola uprawne z eksperymentalnymi GMO są oddalone od upraw standardowych i obsadzane z kilkutygodniowym wyprzedzeniem lub opóźnieniem w stosunku do niemodyfikowanych.

2) Bariery biologiczne ograniczające przepływ genowy - istnieje osiem podstawowych technik molekularnych do tego celu. Część z nich jest w stadium rozwoju i nie wiadomo czy będzie kiedykolwiek w użyciu masowym. Większość z nich prowadzi do sterylności i ograniczenia procesów związanych z przekazywaniem genów. Inne zaś produkują martwe, nieaktywne pyłki.

Problem nie dotyczy tylko przekazywania genów pomiędzy populacjami roślinnymi, ale potencjalnej inwazji w naturalne środowisko. Odporny, dzięki modyfikacjom genetycznym, na wysokie zasolenie ryż, mógłby rozprzestrzenić się wraz ze swoimi chwastowymi kuzynami na tereny podmokłe wypierając gatunki natywne.

Najbardziej niepożądanym efektem byłaby jednak krzyżówka międzygatunkowa. Pomimo iż natura zabezpieczyła się przed mieszaniem gatunków stosując bariery genetyczne i morfologiczne, ryzyka powstania nowych krzyżówek nie można zupełnie wykluczyć. Dlatego też uprawy i hodowle GMO wymagają ciągłego monitoringu.

Say NO to GMO!!!

Kontrowersyjna kwestia GMO wplątała w debatę naukowców, ludzi związanych z ochroną środowiska, bioetyków, specjalistów od technologii, rolników i konsumentów. Prawdopodobnie debata ta nie zakończy się rychło i trudno jest przewidzieć, czy rozstrzygnie kwestię transgenicznej żywności raz na zawsze, czy też będzie toczyć się tak długo jak spór o energię nuklearną.

Spór ma wymiar nie tylko naukowy i polityczno-ekonomiczny. Wplątane są w niego kwestie socjalne, etyczne, kulturalne a nawet religijne. Duża część debaty toczy się nad tym co już wiemy, co zaś jest nieznane. Ludzie nie zgadzają się co do stopnia niepewności i ryzyka. Jednakże, jak w przypadku wielu złożonych debat, dotyczy również kwestii wniesionych przez indywidualne osoby i grupy posiadające swój pogląd na świat i wartości etyczne.

Gwałtowne reakcje są zrozumiałe, gdyż debata dotyczy nas bezpośrednio - tego co będziemy jedli i środowiska w jakim będziemy żyli. Przeciwnicy obawiają się ponadto, że korzyści otrzyma niewielu i będą to przede wszystkim wielkie korporacje biotechnologiczne. Rezultatem tego są akcje na tak szeroką skalę, jak chociażby "Bite Back: WTO Hands Off Our Food!" (Rycina 3)


Rycina 3. "WTO (Światowa Organizacja Handlu) ręce precz od naszego jedzenia! Nie zmuszajcie nas do jedzenia GMO". Demonstracja w Genewie. W tle pudełka z podpisami pod petycją. Dzięki uprzejmości: FoEI/Kissling (http://www.bite-back.org)

Skrajni przeciwnicy GMO czynią jednak więcej szkody niż pożytku. Sabotaż laboratoriów i upraw eksperymentalnych to zwykły wandalizm, nie zaś konstruktywne rozwiązanie problemu. Uprawy te mają właśnie na celu dowiedzenie bezpieczeństwa transgenicznych roślin, a ich niszczenie jest najgorszym wyjściem z możliwych.

Przepisy dotyczące GMO spotykają się często ze społeczną dezaprobatą, dlatego ważnym jest wykreowanie platformy odpowiedniej do niezależnej, twórczej dyskusji. Potrzebna jest alternatywa zarówno dla przestępczych wybryków Greenpeace jak i niezrozumiałego powszechnie języka naukowców argumentujących swoje poparcie dla GMO. Jednym z takich serwisów jest Pew Initiative on Food And Biotechnology, który stworzył neutralne forum do dyskusji nad transgeniczną technologią w rolnictwie. Na stronie tego stowarzyszenia można znaleźć najnowsze wiadomości, raporty z sympozjów oraz przejrzyste informacje na temat najnowszych trendów w GMO.

Mimo że transgeniczne warzywa i owoce nie wymagają tak intensywnego pryskania, ludzie wciąż wolą przymykać na ten fakt oko i wypychać się rozpuszczalnikami z "naturalnych" plonów. Wyrażenie "genetycznie modyfikowany" budzi często lęk, a produkty zawierające transgeniczne rośliny nie są oznaczane lecz piętnowane.

Rycina 4. Oznaczenia na opakowaniach niezawierających GMO demonizują biotechnologicznie ulepszaną żywność. Znaczki te sugerują, że są to produkty zdrowe, co nie jest przeważnie prawdą, gdyż często są wręcz nasiąknięte barwnikami, utrwalaczami, a ich uprawa wymaga ton herbicydów i pestycydów.

W kwietniu 2004 roku Unia Europejska wprowadziła ścisłe zasady dotyczące odpowiedniego znakowania produktów. Opakowanie wymaga odpowiedniego oznakowania, jeśli produkt zawiera więcej niż 0,9% składników modyfikowanych genetycznie. Jeśli składniki oczekują na końcową akceptację, wskaźnik ten obniża się do 0,5%. Prawo to będzie wyegzekwowane w ciągu kilku miesięcy w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Holandii; w innych krajach UE potrwa to trochę dłużej. Wytwórcy i firmy pakujące również będą zobowiązani do wykonywania testów. Ponadto wprowadzono wymóg możliwości analizy GM składników od źródła poprzez wykonawcę, aż do punktu sprzedaży.

W zeszłym roku w Wielkiej Brytanii zaakceptowano transgeniczną kukurydzę do uprawy, gdyż ostatnie raporty wykazały, że ściśle kontrolowane uprawy tych roślin nie stanowią zagrożenia.[11] Czteroletnie badania nie wykazały niepożądanych ucieczek ani przepływu genów do chwastów. Pozwolenie jednak ważne jest do roku 2006, kiedy ukażą się wyniki monitoringu.

Smacznego

Rygorystyczna kontrola GMO powoduje, że pokarm zawierający modyfikowane produkty można uznać za bezpieczny, a prawidłowo prowadzona uprawa i hodowla nie stanowią zagrożenia dla środowiska. Komercjalizacja produktów poprzedzona jest latami drobiazgowych badań, a nauka dysponuje coraz doskonalszymi metodami szacowania bezpieczeństwa transgenicznych organizmów.

Technologia GMO to nadzieja dla całej ludzkości, której z biegiem lat będzie coraz ciaśniej na naszej planecie. To szansa na rozwiązanie głodu i chorób nękających tak wielu. To nadzieja na produkcję tanich leków i półproduktów. To możliwość przyszłego zasiedlenia jałowych terenów Ziemi i zapobiegnięcia epidemiom szerzącym cierpienie i śmierć. I to właśnie od nas zależy w jaki sposób tą szansę wykorzystamy.

*

Dziękuję Michałowi Łuczakowi za korektę merytoryczną.

*

Literatura:

[1] João Lúcio Azevedo, Welington Luiz Araujo, Genetically modified crops: environmental and human health concerns, Mutation Research 544 (2003) 223-233

[2] The Pew Initiative on Food and Biotechnology

[3] Steven A. Sutton, Amal H. Assa'ad, Christine Steinmetz, Marc E. Rothenberg, A negative, double-blind, placebo-controlled challenge to genetically modified corn, J Allergy Clin Immunol, Volume 112, Number 5 (2003)

[4] John Stanley, Keith Hutchinson, Ian Godwin, Peter Gregg, Robin Jessop, Margaret Katz, Kathy King, Julian Prior and Brian Sindel, Biotechnology (GMO) issues and research priorities in natural resource management, Land & Water Australia, July 2003

[5] Enviropig. The Environmentally Friendly Pig

[6] J. Kapusta, A. Modelska, M. Figlerowicz, T. Pniewski, M. Letellier, O. Lisowa, V. Yusibov, H. Koprowski, A. Plucienniczak, and A. B. Legocki, A plant-derived edible vaccine against hepatitis B virus, FASEB Journal, Vol. 13:1796-9, October 1999

[7] Trish Malarkey, Human health concerns with GM crops, Mutation Research 544 (2003) 217-221

[8] John Heritage,The fate of transgenes in the human gut, Nature Biotechnology, Vol 22 (2004) No 2: 170-2

[9] J.H. Clark, I.R. Ipharraguerre, Livestock performance: feeding biotech crops, J. Dairy Sci. 84 (2001) E9-18.

[10] Kendall R. Lamkey, GMO's and Gene Flow: A Plant Breeding Perspective, The Agricultural Summit, PurdueUniversity (2002)

[11] T.Radford, GM crops 'no threat to wildlife', The Guardian, 30 XI 2004.

Marcin Klapczyński

Ukończył biologię molekularną na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pracuje jako Research Specialist in Health Science w Department of Anatomy and Cell Biology na University of Illinois w Chicago. Zajmuje się molekularnymi podstawami rozwoju komórek receptorowych w błędniku. Jego laboratorium współpracuje z NASA, badając wpływ stanu nieważkości na funkcjonowanie narządu percepcji równowagi. Specjalizuje się w ekspresji białek 'od zera', hodowlach linii komórkowych, symulacji in vitro procesów zachodzących w komórkach. Jego pasją jest teoria ewolucji, w szczególności ewolucja systemów biochemicznych i pochodzenie życia we Wszechświecie.







Komentarze KOMENTARZE
Zapraszamy też do dyskusji na największym polskim forum przyrodniczym

Moje zdanie
    Jesli jak piszecie dla biednych regionow to po co w Uni Europejskiej i w USA na sile chcecie przeforsowac uprawe GMO. Ja jej po prostu nie chce i nie wmuszajcie ja we mnie w produktach spozywczych!!!!
~czess(2009-09-28)
więcej o GMO
    Jeffrey M. Smith, "Bt-maize (corn) during pollination, may trigger disease in people living near the cornfield," Press Release, February 2004, ; and Allen V. Estabillo, "Farmer's group urges ban on planting Bt corn; says it could be cause of illnesses," Mindanews, October 19, 2004 http://www.seedsofdeception.com/utility/ showArticle/?objectID=75 Mae-Wan Ho, "GM Ban Long Overdue, Dozens Ill & Five Deaths in the Philippines," ISIS Press Release, June 2, 2006. N. Tomlinson of UK MAFF's Joint Food Safety and Standards Group 4, December 1998 letter to the U.S. FDA, commenting on its draft document, "Guidance for Industry: Use of Antibiotic Resistance Marker Genes in Transgenic Plants,"f (see pages 64-68).
~dawid(2009-06-14)
więcej o GMO
    M.A. Noble, P.D. Riben, and G. J. Cook, "Microbiological and epidemiological surveillance program to monitor the health effects of Foray 48B BTK spray" (Vancouver, B.C.: Ministry of Forests, Province of British Columbi, Sep. 30, 1992). J. R. Samples, and H. Buettner, "Ocular infection caused by a biological insecticide," J. Infectious Dis. 148, no. 3 (1983): 614; as reported in Carrie Swadener, "Bacillus thuringiensis (B.t.)", Journal of Pesticide Reform 14, no. 3 (Fall 1994) J. R. Samples, and H. Buettner, "Ocular infection caused by a biological insecticide," J. Infectious Dis. 148, no. 3 (1983): 614; as reported in Carrie Swadener, "Bacillus thuringiensis (B.t.)", Journal of Pesticide Reform 14, no. 3 (Fall 1994) M. Green, et al., "Public health implications of the microbial pesticide Bacillus thuringiensis: An epidemiological study, Oregon, 1985-86," Amer. J. Public Health, 80, no. 7 (1990): 848-852. A. Edamura, MD, "Affidavit of the Federal Court of Canada, Trial Division. Dale Edwards and Citizens Against Aerial Spraying vs. Her Majesty the Queen, Represented by the Minister of Agriculture," (May 6, 1993); as reported in Carrie Swadener, "Bacillus thuringiensis (B.t.)," Journal of Pesticide Reform, 14, no, 3 (Fall 1994). Carrie Swadener, "Bacillus thuringiensis (B.t.)," Journal of Pesticide Reform 14, no. 3 (Fall 1994).
~dawid(2009-06-14)
więcej o GMO
    Vazquez et al, "Intragastric and intraperitoneal administration of Cry1Ac protoxin from Bacillus thuringiensis induces systemic and mucosal antibody responses in mice," Life Sciences, 64, no. 21 (1999): 1897-1912; Vazquez et al, "Characterization of the mucosal and systemic immune response induced by Cry1Ac protein from Bacillus thuringiensis HD 73 in mice," Brazilian Journal of Medical and Biological Research 33 (2000): 147-155. Vazquez et al, "Bacillus thuringiensis Cry1Ac protoxin is a potent systemic and mucosal adjuvant," Scandanavian Journal of Immunology 49 (1999): 578-584. See also Vazquez-Padron et al., 147 (2000b). Washington State Department of Health, "Report of health surveillance activities: Asian gypsy moth control program," (Olympia, WA: Washington State Dept. of Health, 1993). M. Green, et al., "Public health implications of the microbial pesticide Bacillus thuringiensis: An epidemiological study, Oregon, 1985-86," Amer. J. Public Health 80, no. 7(1990): 848-852.
~dawid(2009-06-14)
więcej o GMO
    Stephen R. Padgette et al, "The Composition of Glyphosate-Tolerant Soybean Seeds Is Equivalent to That of Conventional Soybeans," The Journal of Nutrition 126, no. 4, (April 1996); including data in the journal archives from the same study; see also A. Pusztai and S. Bardocz, "GMO in animal nutrition: potential benefits and risks," Chapter 17, Biology of Nutrition in Growing Animals (Elsevier, 2005). Hye-Yung Yum, Soo-Young Lee, Kyung-Eun Lee, Myung-Hyun Sohn, Kyu-Earn Kim, "Genetically Modified and Wild Soybeans: An immunologic comparison," Allergy and Asthma Proceedings 26, no. 3 (May-June 2005): 210-216(7). See for example, Scott H. Sicherer et al., "Prevalence of peanut and tree nut allergy in the United States determined by means of a random digit dial telephone survey: A 5-year follow-up study," Journal of allergy and clinical immunology, March 2003, vol. 112, n 6, 1203-1207); and Ricki Helm et al., "Hypoallergenic Foods-Soybeans and Peanuts," Information Systems for Biotechnology News Report, October 1, 2002. Manuela Malatesta, et al, "Ultrastructural Analysis of Pancreatic Acinar Cells from Mice Fed on Genetically modified Soybean," Journal of Anatomy 201, no. 5 (November 2002): 409; see also M. Malatesta, M. Biggiogera, E. Manuali, M. B. L. Rocchi, B. Baldelli, G. Gazzanelli, "Fine Structural Analyses of Pancreatic Acinar Cell Nuclei from Mice Fed on GM Soybean," Eur J Histochem 47 (2003): 385-388.
~dawid(2009-06-14)
więcej o GMO
    Stehane Foucart, "Controversy Surrounds a GMO," Le Monde, 14 December 2004; and Jeffrey M. Smith, " Genetically Modified Corn Study Reveals Health Damage and Cover-up," Spilling the Beans, June 2005, Arpad Pusztai, "Can science give us the tools for recognizing possible health risks of GM food," Nutrition and Health, 2002, Vol 16 Pp 73-84 V. E. Prescott, et al, "Transgenic Expression of Bean r-Amylase Inhibitor in Peas Results in Altered Structure and Immunogenicity," Journal of Agricultural Food Chemistry (2005): 53. Yearly food sensitivity assessment of York Laboratory, as reported in Mark Townsend, "Why soya is a hidden destroyer," Daily Express, March 12, 1999. G. A. Kleter and A. A. C. M. Peijnenburg, "Screening of transgenic proteins expressed in transgenic food crops for the presence of short amino acid sequences indentical to potential, IgE-binding linear epitopes of allergens," BMC Structural Biology 2 (2002): 8-19. Netherwood et al, "Assessing the survival of transgenic plant DNA in the human gastrointestinal tract," Nature Biotechnology 22 (2004): 2.
~dawid(2009-06-14)
więcej o GMO
    Irina Ermakova, "Genetically modified soy leads to the decrease of weight and high mortality of rat pups of the first generation. Preliminary studies," Ecosinform 1 (2006): 4-9. Irina Ermakova, "Experimental Evidence of GMO Hazards," Presentation at Scientists for a GM Free Europe, EU Parliament, Brussels, June 12, 2007 I.V.Ermakova "GMO: Life itself intervened into the experiments," Letter, EcosInform N2 (2006): 3- 4. Jeffrey M. Smith, Genetic Roulette: The Documented Health Risks of Genetically Engineered Foods, Yes! Books, Fairfield, IA USA 2007 "Mortality in Sheep Flocks after Grazing on Bt Cotton Fields-Warangal District, Andhra Pradesh" Report of the Preliminary Assessment, April 2006, http: //www.gmwatch.org/archive2.asp John M. Burns, "13-Week Dietary Subchronic Comparison Study with MON 863 Corn in Rats Preceded by a 1-Week Baseline Food Consumption Determination with PMI Certified Rodent Diet #5002," December 17, 2002
~dawid(2009-06-14)
więcej o GMO
    Arpad Pusztai, "Can science give us the tools for recognizing possible health risks of GM food," Nutrition and Health, 2002, Vol 16 Pp 73-84 R. Tudisco, P. Lombardi, F. Bovera, D. d'Angelo, M. I. Cutrignelli, V. Mastellone, V. Terzi, L. Avallone, F. Infascelli, "Genetically Modified Soya Bean in Rabbit Feeding: Detection of DNA Fragments and Evaluation of Metabolic Effects by Enzymatic Analysis," Animal Science 82 (2006): 193-199. Arpad Pusztai, "Can science give us the tools for recognizing possible health risks of GM food," Nutrition and Health, 2002, Vol 16 Pp 73-84 Irina Ermakova, "Experimental Evidence of GMO Hazards," Presentation at Scientists for a GM Free Europe, EU Parliament, Brussels, June 12, 2007 L. Vecchio et al, "Ultrastructural Analysis of Testes from Mice Fed on Genetically Modified Soybean," European Journal of Histochemistry 48, no. 4 (Oct-Dec 2004):449-454. Oliveri et al., "Temporary Depression of Transcription in Mouse Pre-implantion Embryos from Mice Fed on Genetically Modified Soybean," 48th Symposium of the Society for Histochemistry, Lake Maggiore (Italy), September 7-10, 2006 I.V.Ermakova, "Genetically Modified Organisms and Biological Risks," Proceedings of International Disaster Reduction Conference (IDRC) Davos, Switzerland August 27th - September 1st, 2006: 168-172.
~dawid(2009-06-14)
więcej o GMO
    Comments to ANZFA about Applications A346, A362 and A363 from the Food Legislation and Regulation Advisory Group (FLRAG) of the Public Health Association of Australia (PHAA) on behalf of the PHAA, "Food produced from glyphosate-tolerant canola line GT73," w ww.iher.org.au/ M. Malatesta, C. Caporaloni, S. Gavaudan, M. B. Rocchi, S. Serafini, C. Tiberi, G. Gazzanelli, "Ultrastructural Morphometrical and Immunocytochemical Analyses of Hepatocyte Nuclei from Mice Fed on Genetically Modified Soybean," Cell Struct Funct. 27 (2002): 173-180 Jeffrey M. Smith, Genetic Roulette: The Documented Health Risks of Genetically Engineered Foods, Yes! Books, Fairfield, IA USA 2007 Arpad Pusztai, "Can Science Give Us the Tools for Recognizing Possible Health Risks for GM Food?" Nutrition and Health 16 (2002): 73-84. S. Leeson, "The Effect of Glufosinate Resistant Corn on Growth of Male Broiler Chickens," Department of Animal and Poultry Sciences, University of Guelph, Report No. A56379, July 12, 1996. Malatesta, et al, "Ultrastructural Analysis of Pancreatic Acinar Cells from Mice Fed on Genetically modified Soybean," J Anat. 2002 November; 201(5): 409-415; see also M. Malatesta, M. Biggiogera, E. Manuali, M. B. L. Rocchi, B. Baldelli, G. Gazzanelli, "Fine Structural Analyses of Pancreatic Acinar Cell Nuclei from Mice Fed on GM Soybean," Eur J Histochem 47 (2003
~dawid(2009-06-14)
więcej o GMO
    Nagui H. Fares, Adel K. El-Sayed, "Fine Structural Changes in the Ileum of Mice Fed on Endotoxin Treated Potatoes and Transgenic Potatoes," Natural Toxins 6, no. 6 (1998): 219-233. Stanley W. B. Ewen and Arpad Pusztai, "Effect of diets containing genetically modified potatoes expressing Galanthus nivalis lectin on rat small intestine," Lancet, 1999 Oct 16; 354 (9187): 1353- 4. Arpad Pusztai, "Facts Behind the GM Pea Controversy: Epigenetics, Transgenic Plants & Risk Assessment," Proceedings of the Conference, December 1st 2005 (Frankfurtam Main, Germany: Literaturhaus, 2005). Arpad Pusztai, "Can science give us the tools for recognizing possible health risks of GM food," Nutrition and Health, 2002, Vol 16 Pp 73-84. John M. Burns, "13-Week Dietary Subchronic Comparison Study with MON 863 Corn in Rats Preceded by a 1-Week Baseline Food Consumption Determination with PMI Certified Rodent Diet #5002," December 17, 2002 h ttp://www.monsanto.com/pdf/products/full ratstudy863.pdf R. Tudisco, P. Lombardi, F. Bovera, D. d'Angelo, M. I. Cutrignelli, V. Mastellone, V. Terzi, L. Avallone, F. Infascelli, "Genetically Modified Soya Bean in Rabbit Feeding: Detection of DNA Fragments and Evaluation of Metabolic Effects by Enzymatic Analysis," Animal Science 82 (2006): 193-199.
~dawid(2009-06-14)
więcej o GMO
    Literatura: Edwin J. Mathews, Ph.D. w memorandum dla Toxicology Section of the Biotechnology Working Group. Temat: Analysis of the Major Plant Toxicants. 28 października 1991. Division of Food Chemistry and Technology and Division of Contaminants Chemistry, "Points to Consider for Safety Evaluation of Genetically Modified Foods: Supplemental Information," 1 listopada 1991, w ww.biointegrity.org Jeffrey M. Smith, Genetic Roulette: The Documented Health Risks of Genetically Engineered Foods, Yes! Books, Fairfield, IA USA 2007 Department of Veterinary Medicine, FDA, korespondecja z 16 czerwca 1993. Cyt. za notatką Freda A. Hinesa do dr Lindy Kahl. "Flavr Savr Tomato: . . . Pathology Branch's Evaluation of Rats with Stomach Lesions From Three Four-Week Oral (Gavage) Toxicity Studies . . . and an Expert Panel's Report," Alliance for Bio-Integrity (16 czerwca 1993) http://www.biointegrity.org/FDAdocs/17/v iew1.html Robert J. Scheuplein, Memo to the FDA Biotechnology Coordinator and others, "Response to Calgene Amended Petition," Alliance for Bio-Integrity (October 27, 1993) www.biointegrity.org Carl B. Johnson to Linda Kahl and others, "Flavr SavrT Tomato: Significance of Pending DHEE Question," Alliance for Bio-Integrity (December 7, 1993) www.biointegrity.org Arpad Pusztai, "Genetically Modified Foods: Are They a Risk to Human/Animal Health?" June 2001 Action Bioscience ww
~dawid(2009-06-14)
więcej o GMO
    Toksyna Bt produkowana przez rośliny genetycznie modyfikowane różni się znacznie od bakteryjnej [toksyny Bt] wykorzystywanej w rolnictwie organicznym i tradycyjnym oraz leśnictwie. Rośliny modyfikowane genetycznie produkują od 3000 do 5000 więcej Bt niż jest jej w roztworach, poza tym jest ona bardziej toksyczna od odmian naturalnych. Jednakże tak jak w przypadku białka w soi GM, białko Bt nie spełnia wytycznych WHO uniemożliwiających wprowadzanie na rynek alergennych upraw GMO. W roku 2005 zespół lekarzy doniósł o setkach reakcji alergicznych występujących wśród robotników rolnych pracujących na indyjskich polach bawełny Bt. Alergii tego typu nie stwierdzono u osób pracujących przy bawełnie naturalnej. Objawy alergiczne były takie same jak u wyżej wspomnianych 500 osób z Vancouver i stanu Waszyngton, wystawionych na działanie roztworu Bt. Od czasu powszechnego wprowadzenia żywności genetycznie modyfikowanej na rynek amerykański w 1996 roku, przeprowadzono wiele obserwacji oraz badań, świadczących o ich szkodliwym wpływie na organizmy żywe. Żywność ta najprawdopodobniej jest jednym z czynników odpowiadających za coraz gorszy stan zdrowia obywateli w USA, Kanady i innych krajów, gdzie jest spożywana. Niestety bez klinicznych testów na ludziach nie będzie można potwierdzić pogarszających się statystyk.
~dawid(2009-06-14)
więcej o GMO
    Oprócz upraw odpornych na środki chwastobójcze większość odmian upraw genetycznie modyfikowanych posiada mechanizm produkcji własnych środków owadobójczych. Szkodnik, który spróbuje takiej rośliny ginie od produkowanej przez nią toksyny, która zabija go perforując mu żołądek. Większość takich roślin jest również toksyczna dla człowieka. Wracając do toksyny Bt, firmy biotechnologiczne zapewniają, że ów pestycyd, tak zwana, jest bezpieczna, nasz żołądek szybko ją trawi, dlatego absolutnie nie szkodzi ludziom i innym ssakom. Cóż, badania mówią co innego. Rolnicy prowadzący uprawy organiczne od lat zwalczają insekty roztworami zawierającymi bakterie Bacillus thuringiensis (Bt). Inżynieria genetyczna z kolei pożycza od tej bakterii gen wytwarzający toksynę Bt i umieszcza ją w DNA roślin - po to by roślina pracowała za rolnika. Badania wykazują, że naturalna toksyna Bt nie ulega całkowitemu strawieniu i wywołuje reakcje u ssaków. Myszy reagują na nią równie silną reakcją odpornościową jak na cholerę i dodatkowo stają się wrażliwe na substancje względnie nieszkodliwe. Gdy w rejonie Vancouver oraz stanu Waszyngton rozpylono naturalną Bt by zwalczyć plagę brudnic nieparek, ponad 500 osób zgłosiło się do lekarzy z objawami przypominającymi grypowe lub alergiczne. Władze USA przyznają od dawna, że "osoby z zaburzeniami układu odporności lub cierpiące na alergie są szczególnie podatne na działanie toksyny Bt."
~dawid(2009-06-14)
więcej o GMO
    Wkrótce po wprowadzeniu soi genetycznie modyfikowanej na rynek w Anglii, badacze z York Laboratory donieśli, iż w ciągu roku liczba alergii na soję skoczyła o 50%(procent). Nie przeprowadzono dalszych badań... W gotowanej soi GM wykryto siedmiokrotnie wyższy poziom jednego z jej alergenów - inhibitora trypsyny - niż w soi organicznej. W innym badaniu potwierdzono, że soja GM zawiera nowe, nieznane białko, którego nie wykryto w soi naturalnej. Co więcej, białko to reaguje z przeciwciałami IgE, co może doprowadzić do niebezpiecznych reakcji uczuleniowych. Inne białko sojowe z odmian organicznych wywołuje reakcję alergiczną u osób uczulonych na orzeszki ziemne. Teoretycznie prawdopodobieństwo takiej reakcji krzyżowej może zwiększyć się w przypadku odmian genetycznie modyfikowanych. Być może dlatego nie przypadkiem doszło do podwojenia się liczby uczuleń na orzeszki ziemne w USA w ciągu 5 lat od wprowadzenia soi genetycznie modyfikowanej na rynek amerykański. Soja genetycznie modyfikowana ma nieprzewidziany efekt na działanie trzustki u myszy - drastycznie zmniejsza produkcję enzymów trawiennych. Mniejsza ilość enzymów sprawia, że białka pokarmów są trawione wolniej, co daje więcej czasu na wystąpienie reakcji alergicznych (nie wspominając o zaburzeniach przewodu pokarmowego, wcześniej zresztą opisywanych). Zaburzenia trawienia wywoływane przez soję genetycznie modyfikowaną mogą wzmagać reakcje uczuleniowe na wiele białek, nie tylko sojowych.
~dawid(2009-06-14)
więcej o GMO
    Poza tym owady-szkodniki są w stanie uodpornić się na genetycznie modyfikowane rośliny, jeżeli uprawy, zawierające jeden i dwa różne geny toksyny Bt przeciwko owadom znajdują się w sąsiedztwie. Owady po łatwiejszym uzyskaniu odporności na rośliny z jedną toksyną mogą uodpornić się na rośliny zawierające nawet dwa różne geny toksyny - twierdzą naukowcy z Uniwersytetu Cornell, przedstawiając wyniki swojego dwuletniego badania. Alergia występuje wtedy, gdy układ odpornościowy uznaje jakiś czynnik w organizmie za obcy, inny i groźny, po czym nań reaguje. Wszystkie produkty spożywcze z roślin GM z definicji zawierają elementy obce i inne. W kilku badaniach wykazano, że powodują one reakcje alergiczne. U szczurów karmionych modyfikowaną genetycznie kukurydzą firmy Monsanto stwierdzono znaczny wzrost liczby białych ciałek we krwi. U innych szczurów ziemniaki genetycznie modyfikowane wywołały osłabienie układu odporności. Z kolei w gruszkach genetycznie modyfikowanych pewne nieszkodliwe białko przekształciło się w potencjalnie zabójczy alergen. Wspomniane ziemniaki i gruszki nie trafiły na rynek, lecz przeszły przez powierzchowne badania, które są przeprowadzane regularnie w celu dopuszczenia upraw GMO na rynek. Te z genetycznie modyfikowanych roślin, które już znajdują się na rynku mogą wywoływać alergię u nieświadomych tego konsumentów (nie każdy organizm ma taką samą specyfikę układu immunologicznego).
~dawid(2009-06-14)
więcej o GMO
    Niepokojące zmiany odkryła jedna z badaczek z rosyjskiej Krajowej Akademii Nauk. Karmiła soją GM szczury na 2 tygodnie przed łączeniem ich w parki. Wyniki wykazały: -w serii trzech badań w grupie karmionej soją GM w ciągu 3 tygodni zmarło 51,6% (procent) szczurzego potomstwa - w grupie karmionej soją naturalną tylko 10%(procent), zaś w grupie kontrolnej nie karmionej soją w ogóle, tylko 8,1%(procent), -w każdym miocie z matek karmionych mączką z soi genetycznie modyfikowanej stwierdzono wysoką śmiertelność, -średnie rozmiary i masa ciała potomstwa karmionego soją genetycznie modyfikowaną były o wiele niższe od normy. -w badaniach wstępnych stwierdzono, iż potomstwo karmione soją GM jest bezpłodne. Tysiące świń zaczęło mieć problemy z płodnością po zmianie paszy na pewne odmiany kukurydzy Bt. Zwierzęta cierpiały na bezpłodność, ciąże urojone. Bezpłodne stały się również byki i krowy. Kukurydza Bt mogła spowodować śmierć krów, koni, bawołów wodnych oraz kurczaków. W Indiach pasterze wyprowadzili swoje owce by pasły się na łodygach krzaków bawełny Bt. W ciągu 7 dni padła jedna czwarta owiec. W całym regionie w 2006 roku padło około 10000 owiec, w 2007 - kolejne. Sekcje owiec wykazały poważne podrażnienia jelit i wątroby, oraz obecność w nich czarnych plam (jak również powiększone przewody żółciowe). Stwierdzono wstępnie, że za śmiertelność owiec odpowiada toksyna, (...) najprawdopodobniej toksyna Bt.
~dawid(2009-06-14)
więcej o GMO
    W jednym z testów myszy karmiono ziemniakami, do których dodano gen bakterii produkujący naturalną substancję owadobójczą, toksynę Bt. Następnie zbadano dolne odcinki przewodów pokarmowych tych myszy - jelito kręte (ileum). Odkryto w nim komórki uszkodzone i nienaturalnie zmienione, oraz niezwykły przyrost komórek jelitowych. U szczurów, karmionych ziemniakami produkującymi inną substancję owadobójczą (lektynę GNA, występującą w przebiśniegach) również wykryto nadmierny rozrost komórek ściany żołądka i jelit. W przypadku szczurów karmionych genetycznie modyfikowanymi gruszkami ich jelita były cięższe niż zwykle, prawdopodobnie doszło do podobnego rozrostu tkanek. Nadmierny przyrost komórek jest niebezpieczny o tyle, że może doprowadzić do raka. Komórki trzustek myszy karmionych soją Roundup Ready produkowały znacznie mniej enzymów trawiennych. Z kolei u szczurów karmionych ziemniakami modyfikowanymi genetycznie trzustki były nienaturalnie powiększone. W nerkach zwierząt karmionych GMO stwierdzono rozmaite uszkodzenia, objawy zatruć, zapaleń oraz zmiany w produkcji enzymów. Soja GM zmieniła produkcję enzymów w sercach myszy. Co więcej, ziemniaki genetycznie modyfikowane powodowały wolniejszy rozwój tkanki mózgowej u szczurów.
~dawid(2009-06-14)
więcej o GMO
    Dr Arpad Pusztai, ekspert z dziedziny oceny żywności genetycznie modyfikowanej twierdzi, że związane z tymi pomidorami uszkodzenia żołądka "mogą wywołać śmiertelny krwotok, zwłaszcza u osób starszych, które biorą aspirynę by zapobiegać zakrzepom." Pusztai uważa, iż w ocenie potencjalnego ryzyka wywoływanego przez żywność GMO przede wszystkim powinno się uwzględniać jej wpływ na przewód pokarmowy, bowiem to on ma z nią kontakt jako pierwszy, dzięki czemu można wykryć, czy taka żywność ma działanie toksyczne. A jak powszechnie wiadomo przewód pokarmowy jest siedliskiem ogromnej flory mikroorganizmów, które w czasie mogą mutować przejmując zmienione cechy zmodyfikowanego pożywienia (produkującego np. owadobójcze toksyny, jak w przypadku kukurydzy czy soi, wytwarzających toksynę Bt, naturalnie produkowaną przez Bacillus thuringiensis (Bt) bakterię, której fragment genu został wbudowany w materiał genetyczny owych roślin). W efekcie może dochodzić do autoprodukcji toksyn przez organizm. Co gorsza, jedyne opublikowane badania nad wypływem żywności genetycznie modyfikowanej na ludzi potwierdzają, że części genu wtrąconego do soi GM przenoszą się do DNA bakterii ludzkiego przewodu pokarmowego. Oznacza to, że nawet lata po zaprzestaniu spożywania tej soi ludzie mogą nadal być narażeni na działanie owego potencjalnie alergicznego białka, bo jest ono produkowane w ich jelitach.
~dawid(2009-06-14)
więcej o GMO
    Obce geny wprowadzane są do komórek zarodkowych za pomocą agresywnych wirusów lub poprzez „wstrzeliwanie” za pomocą specjalnych „działek”. Działania te są bardzo nieprecyzyjne i tylko kilka procent komórek ulega modyfikacji. Powstaje zatem konieczność oddzielenia ich od niezmodyfikowanej reszty. Aby można było tego dokonać zamiast jednego genu wprowadza się co najmniej dwa. Ten dodatkowy gen uodparnia zmieniany organizm na antybiotyki. Następnie wszystkie organizmy (te zmodyfikowane i te niezmodyfikowane) poddaje się działaniu silnych antybiotyków. Przeżywają tylko te zmienione, które wyposażono w geny odporności na antybiotyki. Pierwszą rośliną modyfikowaną genetycznie, którą poddano dobrowolnej konsultacji naukowej (FDA-Agencja ds. Żywności i Leków ang. Food and Drug Administration, w skrócie FDA - amerykańska agencja rządowa, która wchodzi w skład departamentu zdrowia i usług społecznych) były pomidory z odmiany FlavrSavr. Z 20 szczurzyc, które karmiono tymi pomidorami u 7 stwierdzono poważne uszkodzenia żołądka.
~dawid(2009-06-14)
więcej o GMO
    Zadziwia mnie krótkowzroczność większości biotechnologów będących za wprowadzeniem GMO, a zasmuca nieświadomość społeczna dotycząca tematu. Jako biotechnolog jestem zdania, że korzyści płynące z wprowadzania GMO raczej nie rekompensują wynikających z tego zagrożeń, które należy barć pod uwagę, wbrew lobby, nastawionego na zyski. Przeprowadzono wiele badań oraz obserwacji, szczególnie ludności amerykańskiej, które mogą potwierdzać niekorzystny wpływ GMO na człowieka, ekosystemy (literatura na końcu komentarza). Gen to odcinek DNA, który decyduje o rozwoju pojedynczej cechy lub grupy cech organizmu. Genetycznie zmodyfikowane organizmy (ang. genetically modified organisms – GMO) to organizmy inne niż ludzkie, (mikroorganizmy, rośliny i zwierzęta), których geny zostały sztucznie zmienione w taki sposób, który nie zachodzi w warunkach naturalnych. Organizmy transgeniczne to genetycznie zmienione organizmy do których wstawiono geny pochodzące od innych gatunków. W organizmy takie wbudowano fragmenty obcego dla nich DNA. Pomidory z genami ryby, ziemniaki z genami meduzy, karpie i ryż z ludzkimi genami, sałata z genami szczura, soja i kukurydza z genami bakterii, kozy z genami pająka itp. Zmiany takie nigdy nie nastąpiłby w warunkach naturalnych. Tak zmienione organizmy są zdolne do rozmnażania i przenoszenia swych zmienionych cech na kolejne pokolenia.
~dawid(2009-06-14)
GMO
    W Ameryce Północnej uprawa roślin GMO trwa już ponad 10 lat. Po kilku latach uprawy rzepaku GM odpornego na herbicyd Roundup, nazywanego w Kanadzie „Canola”, farmer Ross Murray zauważył, że ta uprawa jest droższa od uprawy konwencjonalnego rzepaku. W pierwszym roku uprawy plony rzepaku „canola” były o „ponad 10% niższe” niż konwencjonalnego. Na polu z rzepakiem GMO tylko w pierwszym roku nie było problemu z chwastami, już po kilku latach rzepak GMO rozniósł się na sąsiednie pola, gdzie zwalczanie go wymagało stosowania wielu dodatkowych pestycydów. Niezależne badania przeprowadzone w Australii z rzepakiem „Canola” przez Grains Research and Development Corporation wskazują, że najlepiej plonujący rzepak „Canola” dał o 9-10% niższe plony niż najlepiej plonujący rzepak konwencjonalny. Farmer Ross Murray ostrzegł farmerów australijskich, że „segregacja (koegzystencja) upraw jest niemożliwa”. Greenpeace podał, że w zachodniej Kanadzie nie można już kupić nasion niezanieczyszczonych GMO, bo 90% nasion certyfikowanych jako wolne od GMO jest zanieczyszczonych. W Kanadzie firmy biotechnologiczne, mając monopol na rzepak „Canola”, podnoszą cenę patentowanych nasion corocznie.
~mgr inż. biotechnolog(2009-06-10)
GMO
    -toksyna Bt może powodować nieoczekiwane konsekwencje w skali ekosystemów, wskazują badania opublikowane 8 października 2007 roku przez Amerykańską Akademię Nauk. Badania przeprowadzone na 4 Uniwersytetach: Indiana, Loyola w Chicago, Notre Dame oraz Illinois wykazały, że kukurydza Bt może zniszczyć ekosystemy wodne. Spłukane do cieków i zbiorników wodnych części roślin (detrytus) i pyłki zawierajace toksyny Bt są niebezpieczne dla owadów bytujacych w zbiornikach wodnych, na przykład chruścików oraz innych owadów, które stanowią pożywienie ryb i gadów bytujących nawet w dużej odległości od upraw Bt.
~mgr inż. biotechnolog(2009-06-10)
nikła wiedza o GMO
     -w roku 2005 zespół lekarzy doniósł o setkach reakcji alergicznych wśród robotników rolnych pracujących na indyjskich polach bawełny GM (zawierającej toksynę Bt).U osób pracujących przy bawełnie naturalnej stwierdzono brak objawów. -prof. Tim Lang z Thames Valley University uznał, iż istnieje duże niebezpieczeństwo, że cechy oporności, np. na antybiotyk, zostaną przeniesione na zwierzęta i ludzi(obserwujemy coraz słabsze reakcje organizmów na działanie antybiotyków). -badania nad wypływem żywności genetycznie modyfikowanej na ludzi potwierdzają, że części genu wtrąconego do soi, kukurydzy GM (produkcja toksyny Bt) przenoszą się do DNA bakterii ludzkiego przewodu pokarmowego, co oznacza, że nawet lata po zaprzestaniu spożywania tej soi ludzie mogą nadal być narażeni na działanie alergicznego białka, bo jest produkowane w jelitach. - badania wykonane we Francji pod kierunkiem prof. Seraliniego w Instytucie Biologii na Uniwersytecie Caen wykazały, przy niskich poziomach pozostałości herbicydu Roundup wykrytych w żywności i paszach z roślin modyfikowanych genetycznie, mogą one powodować uszkodzenie komórek pępowiny, łożyska i embrionu, a nawet śmierć. Naukowcy sadzą, że dopuszczalne poziomy pozostałości herbicydu Roundup w żywności i paszach, są przyjmowane zbyt arbitralnie i nie biorą pod uwagę wpływu adjuwantów na toksyczność preparatów dla organizmów żywych ich oddziaływanie na system hormonalny.
~mgr inż biotech(2009-06-10)
gmo
    No dobra wy wszyscy 'naukowcy' sterowani z kieszeni wielkich koncernów dla których GMO jest tylko wielką kasą a nie rzeczywistą troską o lepszą żywność. Życie na ziemi trwa miliony lat i ewoluuje w swoim tempie a wam wydaje się, że zjedliście wszystkie rozumy i w ciągu dekady jesteście w stanie je 'ulepszyć'. Trochę pokory by się wam przydało bo zaczynacie manipulować czymś o czym macie mdłe pojęcie a jak uczy historia wiele tego typu 'rewolucyjnych odkryć' po pewnym czasie okazuje się tragediami ludzkimi i ciekawe że szczególnie w sferze farmaceutycznej i żywnościowej. Tak więc ostrożnie z takimi 'wynalazkami' tym bardziej, że chodzi tu głównie o kasę bo żywności mamy nadmiar nie wspominając ile jej marnujemy. Kasa, kasa, kasa nie dajmy się zwariować bo w końcu nas w tej kasie pogrzebią
~max Ocena artykułu: 1. (2009-05-10)
G m o
    Film "Skrzydełko czy nóżka" oglądałem w kinie jako dziecko i miałem niezły ubaw. Dziś jako dorosłemu mieszkańcowi planety Ziemia , przy tego typu dyskusjach nie jest już do śmiechu. Często narzuca mi się takie porównanie: gatunek homo sapiens zachowuje się na planecie jak wino zamknięte w butli fermentacyjnej. Po zaszczepieniu matką drożdżową i dodaniu owoców początkowo jest przyjemnie i słodko.Z czasem ilość drożdży rośnie i dochodzi do fermentacji burzliwej. Robi się mniej słodko , wydzielają się substancje odpadowe - alkohol. Dzięki temu robi się przyjemniej.Drożdżowa społeczność upaja się konsumpcją. Panuje zamęt... Każdy kto robił wino i komu się to udało wie, że potem mamy ferment cichy i klarowanie. Cała populacja idzie na dno.(Tworząc osad)... Paradoksalnie drożdże same sobie przygotowują taki koniec w upojeniu. Marcin jesteś naukowcem, masz imponujące zainteresowania, pasjonujesz się ewolucją. Jeżeli podoba Ci się moje porównanie doradż mi w której fazie znajduje się nasza planeta. Jak myślisz; czy ludzie lubią upajać się władzą? Czy można upajać się wiedzą? Czy obowiązkowym upojeniem ma być konsumpcja? Czy tacy ludzie czują się szczęśliwi?... Tu za Albertem podaję wzór: S=p+r+z gdzie: S-szczęście, p-praca, r-rozrywki, z-umiejętność trzymania języka za zębami. Czy ta "druga teoria względności" genialnego fizyka nie tłumaczy sytuacji większości naukowców?... Pozdrawiam Was wszystkich! Tomek
~Tomasz(2009-03-03)
GMO jest zdrowe i bezpieczne
    ale bzdurny komentarz, widać że ktoś przepisuje bzdury z pseudoekologicznych stron, badania naukowe dowodzą że GMO jest bezpieczne dla ludzi i środowiska
~jan(2009-01-30)
a
    ale bzdury, jakoś na świecie badania mówią jednoznacznie, że spożywanie GMO jest niebezpieczne dla ludzi. Może to po prostu stary nieaktualny artykuł sponsorowany?
~a(2009-01-29)
obiektywny
    "Ten artykuł to mieszanka faktów i fikcji, ogłupia niezorientowanych ludzi, szukających rzetelnej wiedzy na zadany temat" - czyli Twoim zdaniem rzetelną wiedzę można znaleźć tylko na stronach ekologów i organizacji ekologicznych typu Greenpeace? Moim zdaniem jeden z niewielu artykułów sensownie opisujących GMO. Mieszankę wybranych faktów i sporo fikcji można znaleźć na stronach antyGMO.
~jola Ocena artykułu: 5. (2008-12-28)
skrzydełko czy nóżka
    Ten artykuł to mieszanka faktów i fikcji, ogłupia niezorientowanych ludzi, szukających rzetelnej wiedzy na zadany temat. Mydlenie oczu zaporowymi przepisami i restrykcjami związanymi z wprowadzaniem GMO na sklepowe półki. Ledwie szczątkowe i od razu niemalże wyśmiane przez autora fakty związane z zagrożeniami. Nieprawdą jest, że nasiona zmodyfikowane wymagają mniejszej ilości środków chemicznych takich jak herbicydy. Rośliny z nasion GMO są gorszej jakości i tracą swoje naturalne odporności. Wielkie korporacje opatentowują swoje „wynalazki” dzięki czemu monopolizują rynki, wymagając co rocznej opłaty za nowe nasiona i na bazie tych patentów zakazują zasiewu nasion uzyskanych z upraw pierwotnych. Czyli co roku kupuj rolniku od korporacji nową porcję nasion. Przykładem tego są uprawy bawełny w Indiach jak i procesy sądowe w USA o „prawa autorskie” naruszone przez wysiew wtórny. Skąd w ogóle ten próg 0.9% i 0.5%, jeśli to takie bezpieczne, to dlaczego konsument nie ma możliwości pełnego wyboru? Ciekawe czy w tej normie 0.5% mieści się dodatek genetycznie modyfikowanego cyjanku;) Ktoś powiedział: Bóg wybaczy zawsze, człowiek czasami, natura nigdy.
~IndeEz(2008-12-28)
ciekawy, rzeczowy, obiektywny
    Faktem jest, że na uprawach GMO zarabiają europejscy, amerykańscy rolnicy i tamtejszy przemysł 9czyli wszyscy), a my na razie (chcemy, czy nie) jesteśmy jedynie duuużym rynkiem zbytu. Swoją drogą: jaka jest różnica między GmO a pszenżytem? kaczogęsią (jest coś takiego! )?
~asiekleszek Ocena artykułu: 5. (2008-11-28)
Wszystcko co dobre...?
    A skąd będę wiedział, że nie są tu zawarte tylko informacje o tym, że GMO jest bezpieczne? Nie zostały tu podane skutki spożywania produktów GMO i nie wiem co będzie ze mną po dłuższym ich spożywaniu.
~Maru(2008-11-15)
no dobra
    Skoro miało to by być wprowadzone najpierw muszą być wypracowane środki ochrony przed rozprzestrzenianiem się GMO pomysł z lasem naokoło pola jest absurdem kto dla ochrony będzie sadził na swoim polu las (jaki szeroki miałby być taki pas) mieszkam na wsi i nie widzę wielu zadrzewień śródpolnych a co dopiero lasu mimo znacznych dopłat unii europejskiej, a później zasieje np. kukurydzę. ze względu na koszty takiej operacji nie będzie w stanie zapewnić należytej ochrony a nasz system sądowniczy nie będzie wstanie zapewnić ściągalności takich występków a gatunki endemiczne roślin zostaną narażone jeszcze bardziej. W praktyce nie będzie możliwe zastosowanie należytej ochrony innych roślin- w związku z tragiczną sytuacją polskiego rolnictwa a swoją drogą znajomi wpływowych polityków zawsze będą mogli pewne zabezpieczenia omijać jak to w Polsce bywa i pójdziemy do lasu zbierać grzyby GMO jakkolwiek byłoby to bezpieczne jednak zmniejszenie ilości nawozów sztucznych i środ. ochrony roślin jest kuszącą propozycją to odbędzie się to za cenę rozprzestrzenienia się super kukurydzy po całym kraju. Byc może w dalekiej przeszłości po wielu latach badań. Azbest też nie był szkodliwy do czasu... NIE MA ZNACZENIA KTO MA OBSESJĘ A KTO NIE TU CHODZI O TO ŻEBY NASZE WNUKI NIE CIERPIAŁY W SKUTEK NASZEGO OPTYMIZMU CO DO GMO JEŻELI TO TAKIE DOBRE TO MOŻE POCZEKAĆ TYLKO KOMERCJA STAWIA NA POŚPIECH W KWESTII ŻYWIENIA!!!
~taki jeden Ocena artykułu: 4. (2008-10-25)
super artykul
    bardzo rzeczowy i przydatny artykul, przedstawiajcy zarowno korzysci jak i zagrozenia zwiazane z GMO...
~adrian(2008-09-09)
nieprzewidywalnosc
    "wazniejsza od wiedzy jest wyobraznia" ... hodowle nigdy nie beda w 100% pod kontrola, nikt nie jest w stanie przewidziec dlugofalowych skutkow stosowania GMO...technologie GMO beda powodowac niemozliwe do przewidzenia mutacje... ktos kto zapewnia ze sa rownownie bezpieczne jak odmiany niemodyfikowane - KŁAMIE
~ela Ocena artykułu: 2. (2008-08-27)
monsanto
    zapraszam do obejrzenia filmu Swiat wg. Monsanto
~ro Ocena artykułu: 4. (2008-07-24)
pod kontrolą
    nie wyczułam w tym artykule jadu ze strony autora w stosunku do ludzi anty-GMO. Przedstawił wszystkie, lub przynajmniej większość zagrożeń związanych z ich hodowla i rozprzestrzenieniem w środowisku. Zgadzam się z opinią, że jeśli hodowla będzie pod kontrolą i szereg wieloletnich badań wykaże że jest bezpieczna można wprowadzić GMO na rynek spożywczy
~kacha(2008-07-11)
gmo
    przecież nie wszyscy muszą popierać postęp, naukę
~J(2008-06-16)
niby ok
    widac ze czlowiek, ktory pisal ten artykul jest biotechnologiem, nie jest obiektywny i pelen jadu w stosunku do ludzi anty-GMO
~Jadz(2008-06-15)
bardzo przydatne
    artykuł jest naprawdę ciekawy, jasno napisany i pomocny w nauce!
~villemolove Ocena artykułu: 5. (2008-04-29)



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Biolog.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść nadsyłanych opinii.