Bądź na bieżąco z wydarzeniami, subskrybuj kanały RSS
     Zobacz inne kanały tematyczne RSS dziennika BIOLOG
Wiadomości | Biotechnologia | Botanika | Ciekawostki | Ekologia | Leśnictwo | Medycyna | Zoologia | Encyklopedia | Forum chemiczne | Forum medyczne |
  
Ospa prawdziwa, czarna ospa


Ospa prawdziwa, czarna ospa (Variola vera) to wirusowa choroba zakaźna o ostrym przebiegu wywoływana przez wirus ospy prawdziwej. Okres inkubacji: 7-17 dni, średnio 12-14 dni. Chorobę cechuje bardzo duża śmiertelność: u osób szczepionych - 7-10%, a u nieszczepionych średnio 30% (niektóre postacie choroby o śmiertelności do 98%).

Nazwa i postacie

Ospę prawdziwą dzieli się głównie na 2 typy:
ospę małą (variola minor, alastrim)
ospę wielką (variola major) - najbardziej zaraźliwa postać

Różnicowanie to opierało się na śmiertelności w czasie epidemii. Obecnie w tym celu można wykorzystać metody wirusologiczne. Na świecie dominowała postać łagodna. Znana jest również postać krwotoczna (przebiegająca bardzo ostro, zawsze kończąca się zgonem) oraz złośliwa (wysoce śmiertelna postać, w której nie pojawia się stadium strupów), lecz miały one mniejsze znaczenie.
 

Czynnik etiologiczny

Ospę prawdziwą wywołuje duży dsDNA-wirus z rodziny Poxviridae, rodzaju Orthopoxvirus - wirus ospy prawdziwej Variola virus (VARV). W obrębie rodziny występuje nieznaczna różnorodność antygenowa. Nie jest on spokrewniony z wirusem ospy wietrznej.
 

Droga szerzenia

Rezerwuarem zarazków jest człowiek. Pacjent jest zakaźny od momentu wystąpienia gorączki. Do zakażenia dochodzi na różnorodnej drodze, największe znaczenie ma jednak droga powietrzna kropelkowa. Bezpośredni kontakt ze zmianami na skórze chorego, wydzieliną z pęcherzyków, bielizną pościelową i osobistą, sprzętem medycznym itd. niesie za sobą znaczne prawdopodobieństwo zakażenia. Nauce nie są znane zwierzęta-wektory mogące przenosić wirusa. Największa zapadalność obserwowana była zimą i wiosną, z racji wrażliwości aerozolu wirionów w środowisku zewnętrznym na wyższą temperaturę i dużą wilgotność.
 

Patogeneza, objawy i rozpoznawanie

Po zakażeniu wirusy wędrują do pobliskich węzłów limfatycznych, skąd po 3-4 dniach zakażenie rozszerza się na pozostałe węzły chłonne oraz śledzionę i szpik kostny. Po około 9 dniach od momentu zakażenia pojawiają się początkowe objawy nieswoiste: głównie gorączka, osłabienie i uczucie rozbicia. Wirusy zakażają komórki drobnych naczyń krwionośnych skóry i błon śluzowych. Wtedy do objawów zaliczyć należy także złe samopoczucie, dreszcze, wymioty, ból głowy i pleców. Dalej, po 2-3 dniach pojawia się w jednym "rzucie" charakterystyczna plamkowo-grudkowa wysypka, z czasem przechodząca w pęcherzykową przede wszystkim na twarzy i kończynach. Poprzedzają ją zmiany o podobnych charakterze umiejscowione w błonie śluzowej początkowego fragmentu układu trawiennego. Po kolejnych 10 dniach pęcherzyki przeradzają się w strupy, które samoistnie odpadają, pozostawiając szpecące blizny.

Powikłania w ospie prawdziwej są stosunkowo rzadkie. Do zgonu dochodzi zwykle u osób nieszczepionych, w drugim tygodniu od momentu zainfekowania.

Nieznany jest przebieg ospy w AIDS.

Postać mała i wielka przebiegają w 90% w sposób typowy, co w okresie przed eradykacją ułatwiało ich poprawne rozpoznanie. Do potwierdzenia rozpoznania wykonywało się hodowle na zarodkach kurzych, obserwację mikroskopową płynu surowiczego z krost (pozwala to określić, czy czynnik etiologiczny ma typowy dla rodziny Poxviridae kształt cegły; tę metodę zastosowano podczas wrocławskiej epidemii). Obecnie rozpoznanie może być trudne. Potencjalnie wykorzystać można hodowle na żywych komórkach lub oznaczanie przeciwciał. Z racji dużej zakaźności tylko laboratoria o wysokiej klasie bezpieczeństwa wykonują tego typu zadania.

Leczenie

Brak swoistej terapii. Szczepienie jest skuteczne także po zakażeniu (do wystąpienia gorączki). Stosowane leczenie objawowe.
 

Profilaktyka

Szczepionka wynaleziona w 1796 roku (pierwsza szczepionka) przez brytyjskiego lekarza Edwarda Jennera. Była to jedyna szczepionka w której podawano żywe, w pełni wirulentne wirusy. Nie były to jednak wirusy ospy prawdziwej, lecz krowianki, która u ludzi wywołuje niewielkie objawy. Szczepionka była podawana metodą skaryfikacji: piętnastokrotnie, szybko nakłuwając skórę skaryfikatorem lub igłą uprzednio zanurzonymi w szczepionce. Rankę poszczepienną zaklejało się gazikiem, aby nie dopuścić do zakażenia pozostałych części ciała. Między 4., a 14. dniem po szczepieniu w jego miejscu pojawiały się zmiany w postaci grudek, pęcherzyków i białawych, wklęsłych krost (w tej kolejności). Zazwyczaj okres ten przebiegał z gorączką, rzadko osiągającą 39°C i więcej oraz powiększeniem regionalnych węzłów chłonnych.

Szczepienia przeciw ospie prawdziwej nie znajdują się w kalendarzu szczepień obowiązkowych od 1980. W Szwajcarii znajdują się zapasy szczepionek, lecz ich skuteczność po tak długim czasie jest wątpliwa. Osoby, który były szczepione 25 lub więcej lat temu mają obecnie znikomą odporność.

W Stanach Zjednoczonych po zamachach bronią biologiczną w 2001 roku opracowano na drodze inżynierii genetycznej nowy typ szczepionek przeciw ospie.
 

Powikłania

Szczepienia przeciw ospie obarczone są pewnym ryzykiem powikłań. W wyniku badań nad kolejnymi szczepami "szczepionkowego" wirusa krowianki stają się ono coraz mniejsze. W wyniku powikłań wystąpić może wtórne ropne zapalenie skóry i zmiany w narządach wywołane zakażeniem bakteryjnym, a w ciężkich przypadkach krowianka posocznicowa, zapalenie jąder i mózgu oraz
 

Ospa prawdziwa, jako broń biologiczna

Ospa prawdziwa należy do grupy chorób mających największe znaczenie, jako broń biologiczna z racji:
dużej śmiertelności (do 80%)
dużej zaraźliwości (przenosi się z człowieka na człowieka poprzez powietrze, a także pośredni i bezpośredni kontakt)
brak odporności populacji (nie są prowadzone szczepienia)
trudności w rozpoznaniu na wczesnym etapie ataku (wpływa na to eradykacja)
jest w stanie doprowadzić do dezorganizacji służby zdrowia
 

Historia

Nawet mając na uwadze mikroskopijne rozmiary wirusa nie można zapomnieć o sytuacjach, w których zaraza zniszczyła potężne imperia i zdziesiątkowała potężne państwa.
 

Europa i Azja

Pierwsza odnotowana epidemia ospy prawdziwej pojawiła się w czasie wojny peloponeskiej (431-404 p.n.e.) pomiędzy Ateńczykami i Spartanami. Z racji przewagi spartańskiej armii Ateńczycy byli zmuszeni wycofać się za mury obronne Aten. Stamtąd spodziewali się utrzymać Spartan z daleka, włączając w to pierwszorzędną ateńską marynarkę odcinającą Spartan od możliwości przyjmowania zaopatrzenia, a tym samym chroniącą ateńskie zwycięstwo. Jednak, kiedy zwycięstwo Aten zdawało się być w zasięgu ręki, epidemia ogarnęła bardzo zatłoczone miasto. Zaraza była przyczyną śmierci ateńskiego przywódcy i specjalisty-marynarza. Pozbawieni lidera osłabieni Ateńczycy, choć nadal walczyli dzielnie, nie byli w stanie powstrzymać przeciwników. Ich przegrana ostatecznie utorowała Rzymianom drogę do Macedonii. To był pierwszy zarejestrowany wpływ ospy na historię, ale nie ostatni.

Następny ważny atak ospy prawdziwej nie pozostawił po sobie zniszczonych imperiów. Zamiast tego ocaleni byli na tyle oszpeceni, że powołali boginię by okazać poważanie wirusowi. Dokładna data dotarcia ospy do Indii nie jest znana, ale już w 400 n.e. indyjska medyczna książka opisuje chorobę przebiegającą z wysypką: "krosty są czerwone, żółte i białe, towarzyszy im uczucie pieczenia [...], skóra z jakby nawbijanymi ziarnkami ryżu." Kompletny przebieg ataku ospy prawdziwej na Indie nie jest znany historykom, wiadomo jednak, że był wystarczająco odczuwalny, aby uznać ten stan rzeczy za karę boską. W hinduizmie czczona jest bogini Sitala będąca zarówno przyczyną, jak i lekarstwem wysokiej gorączki, wysypki, uderzeń ciepła. Innymi słowy: głównych objawów ospy.

Ospa nie dotarła do Europy do 581 n.e. Większość informacji o epidemii, która później nastąpiła, w międzyczasie zaginęło, prawdopodobnie z powodu niedoboru pisemnej dokumentacji i ogólnego braku społecznego rozkazu w "ciemnych wiekach Europy".
 

Ameryka

Historia powszechna mówi, że hiszpańscy konkwistadorzy zwyciężali, ponieważ mieli lepszą broń, taką jak armata i muszkiet. Jednak broń biologiczna, którą hiszpańscy żołnierze (nieświadomie) przynieśli, wyrządziła znacznie więcej szkody.

W 1519 Hernán Cortés dobił do brzegu ówczesnego imperium Azteków. To właśnie po tym wydarzeniu doszło do jednego z najlepiej znanych zbiegów okoliczności w historii. Aztekowie spodziewali się nadejścia białoskórego boga z blond włosami, Quetzalcoatl. Cortés był białoskórym blondynem i w ten sposób został przywitany. Postrzegany jako bóg, próbował sprawować władzę. W 1520 kolejna grupa Hiszpanów przybyła od strony Kuby, dobijając do brzegu w dzisiejszym Meksyku. Wśród nich był afrykański sługa zakażony VARV (wirusem ospy prawdziwej). Gdy Cortés dowiedział się o innej grupie, wyruszył i pokonał ich. W czasie walki jeden z ludzi Cortésa zakaził się. Kiedy Cortés powrócił do Tenochtitlán zawlókł chorobę ze sobą.

W niedługim czasie Aztekowie zdali sobie sprawę, że Cortés nie jest bogiem i wzniecili rebelię. Hiszpanie ze względu na dużą przewagę liczebną Azteków zmuszeni byli uciekać. W czasie walki chory na ospę Hiszpan zmarł. Po bitwie Aztekowie przeszukali ciała najeźdźców w poszukiwaniu kosztowności i tak zostali zainfekowani. Cortés nie powrócił do sierpnia 1521. Tymczasem ospa wyniszczała populację Azteków. Zabiła większość azteckich żołnierzy, imperatora i 25% całkowitej populacji. Hiszpański ksiądz opisał to: "Jako że Indianie nie znali lekarstwa na chorobę, umierali gromadnie, umierali jak pluskwy. Nierzadko zdarzyło się, że każdy z domu umarł i, że niemożliwym było zakopać znaczną liczbę zmarłych, zawalano ich domy, żeby stały się ich grobowcami". Żołnierze, którzy jeszcze żyli, byli nadal słabi. Wtedy łatwo pokonano Azteków i dotarto do Tenochtitlán, gdzie Cortés stwierdził, że ospa zabiła więcej Azteków niż armaty. Aztecy twierdzili, że nie można było przekroczyć ulicy bez stąpania po ciałach ofiar ospy.

Efekt ospy w imperium Inków był znacznie bardziej wyniszczający. Ospa prawdziwa szybko roznosiła się od wsi do wsi imperium. W ciągu miesięcy choroba zabiła imperatora, jego następcę i większość pozostałych przywódców. Dwaj utrzymujący się przy życiu synowie walczyli o władzę i, po krwawej i kosztownej wojnie, Atahualpa został nowym imperatorem. Równocześnie imperium najechał Francisco Pizarro. Inkowie, choć walczyli dzielnie, nie mieli realnych szans w walce. Z nadejściem Hiszpanów nadeszła także nowa epidemia, która w końcu zabiła 75% populacji Inków.

Podczas gdy oba potężne imperia Ameryki były podbite przez wirusa, choroba kontynuowała pochód śmierci. To Ameryka Północna była kolejnym celem. W roku 1633 w Plymouth w stanie Massachusetts rdzenni Amerykanie zostali zaatakowani przez wirusa, który kompletnie zniszczył kolejną populację Indian. W 1636 zaraza dotarła do jeziora Ontario i ziemi Irokezów zbierając milionowe żniwo śmierci. Najstraszniejsza epidemia ospy prawdziwej miała miejsce w Bostonie. Od 1636 do 1698 Boston przetrwał sześć epidemii. W 1721 nastąpiło najmocniejsze uderzenie epidemii. Cała populacja uciekła z miasta przynosząc tym samym wirusa do reszty trzynastu kolonii.
 

Szczepienie

Do tego czasu metoda leczenia ospy w końcu się pojawiła. Proces zwany szczepieniem, czy mówiąc dokładniej wariolizacją właściwie nie był już wtedy (w skali światowej) odkryciem nowym. Chińczycy wdmuchiwali do nosa osoby zdrowej starte w pył strupy z ciała chorego na ospę prawdziwą. U pacjenta rozwijała się wtedy łagodna postać choroby, dzięki której nabywał odporności czynnej. Proces rozszerzył się do Turcji, skąd amerykański lekarz dowiedział się o takiej praktyce. Następnie poinformował angielskie Royal Society, gdzie Lady Mary Wortley Montagu (żona tureckiego ambasadora) nauczyła się wykorzystywać tę metodę. Rozpoczęła próby zainteresowania szczepieniami szerszej grupy osób. Jednak, przez to, że nikt jej nie słuchał, spróbowała wariolizacji na synu i córce, kolejno w wieku 5 i 4 lat (zabiegi miała wykonać Cyganka). Oboje szybko wyzdrowieli, a sama procedura została uznana za skuteczną.

W 1721 kolejna epidemia zaatakowała Londyn, czego przestraszyła się rodzina królewska. Kiedy jej członkowie przeczytali o sukcesie Lady Wortley Montagu zażyczyli sobie szczepienia. Lekarze powiedzieli im jednak, że jest to dość niebezpieczna procedura, więc członkowie rodziny królewskiej postanowili przetestować ją wpierw na kilku innych ludziach. Eksperymentowi poddano cierpiących na ospę: sześciu skazanych więźniów i jedenastkę sierot z domu dziecka. Wszyscy z nich wyzdrowieli (szczepienie po ekspozycji na wirusa jest formą leczenia!) w ciągu kilku tygodni. Rodzina królewska, upewniwszy się, poddała się szczepieniu i uspokoiła Anglików, że metoda nie jest niebezpieczna.

Idea szczepień miała jednak zagorzałych krytyków, wśród których wybijali się przedstawiciele duchowieństwa. Wielu pastorów twierdziło, że ospa to Boska droga karania ludzi, a szczepienie to narzędzie szatana. Wszystko to zachęcało jeszcze bardziej Montagu i innych by pracować wytrwalej. Do 1723 szczepienia stały się niezmiernie popularne w Anglii.

Onesimus był sługą bostońskiego pastora w 1721, gdy ospa nawiedziła Boston przez statek przybyły z Barbadosu. Jego właściciel, Cotton Mather zapytał swego sługę, czy ten kiedykolwiek chorował na ospę prawdziwą. Onesimus odpowiedział "tak i nie", wyjaśniając później technikę z jego ojczyzny Afryce, prawdopodobnie z Sudanu. Wyjaśnił, że płyn surowiczy od chorego był celowo wcierany w zadraśnięcie (zadrapanie) lub nacięcie na skórze osoby niezainfekowanej, co jeśli się powiodło, dawało szczepionemu odporność. Ta metoda otrzymana od afrykańsko-amerykańskiego sługi stała się prekursorem szczepień. Cotton Mather, jego pan, był synem byłego dziekana Uniwersytetu Harvarda, który przedsięwziął kampanię na własną rękę by promować metodę, ponieważ ze względów religijnych opór przeciw szczepieniom był bardzo silny. Doszło nawet do tego, że pewnego razu Cotton Mather omal nie stracił życia, bowiem rozjuszony tłum chciał go powiesić. Kiedy wskutek stosowania metody zmarło 6 pacjentów, został okrzyknięty mordercą. Kiedy w 1722 roku epidemia ospy wygasła, a ludność powróciła do Bostonu, natychmiast uznano go bohaterem. okazało się bowiem, że wskutek choroby zmarło 7% Bostończyków, natomiast w grupie 300 osób, które zdecydowały się zaszczepić, liczba zmarłych wyniosła 2%. Już w 1774 roku unikanie szczepienia zostało uznane za dziwactwo. Onesimus został z czasem uwolniony przez Mathera, bynajmniej jednak nie w nagrodę za wiedzę i pomoc w zwalczaniu ospy, ale dlatego, że Mather uznał, że jest nieposłuszny.

Choć zaszczepianie było świetną metodą na kontrolowanie ospy, było jeszcze dalekie od doskonałości. Powodowało ono u człowieka chorobę o łagodnym przebiegu, która była jednak w 2% przypadków śmiertelna. Metoda była też trudna do ogarnięcia - pacjenci musieli przebywać w odosobnieniu, aby nie zakazić nikogo innego. W 1757 r. zaszczepiony w ten sposób został angielski chłopiec, Edward Jenner. Choroba trwała u niego cały miesiąc. Choć wyzdrowiał, postanowił samodzielnie opracować lepszy sposób zapobiegania ospie.

Szczepionka

Trzynastoletni Jenner rozpoczął praktykę u lekarza. W tym czasie zauważył, że ludzie pracujący przy krowach nigdy nie chorują na ospę. Okazało się, że zapadają z kolei na lżejszą odmianę ospy - krowiankę. Wysnuł stąd teorię, że to właśnie może ich chronić przed ospą. Kiedy jednak podzielił się swą opinią z doktorem Ludlowem, ten uznał ją za niedorzeczną. Po powrocie Jennera z uczelni medycznej w Londynie, w jego rodzinnym mieście Berkeley w hrabstwie Gloucestershire zapanowała epidemia. Doradził on wszystkim pracującym przy krowach szczepienie. Farmerzy powiedzieli mu wtedy, że krowianka zapobiega ospie. Potwierdziło to wcześniejsze podejrzenia Jennera i skłoniło go do pełnowymiarowych studiów nad ospą.

W 1796 Jenner mógł wreszcie sprawdzić swoją teorię. Miejscowa dojarka, Sarah Nelmes zachorowała na krowiankę i zgłosiła się do Jennera na leczenie. Jenner nie stracił okazji: znalazł 8-letniego chłopca, Jamesa Phippsa, syna ogrodnika. Jenner wszczepił chłopcu krowiankę. Po nadzwyczaj łagodnym przebiegu choroby James wyzdrowiał. Wówczas Jenner próbował zarazić go ospą. Nie udało się - był już na nią uodporniony.

Uszczęśliwiony swoim sukcesem, Jenner powiadomił Royal Society o uzyskanym wyniku. Jednak nie dano mu nawet możliwości publicznego wystąpienia, gdyż uznano wyniki badań za mało przekonywające. Uważano również całe zjawisko za zbyt dziwne. Nie zniechęcony, Jenner powtórzył doświadczenie na następnych pięciorgu dzieciach. We wszystkich przypadkach wynik był ten sam. Tym razem Jennera potraktowano poważnie; do roku 1800 jego pracę opublikowano we wszystkich ważniejszych językach europejskich. Nie trzeba dodawać, że doświadczenie powtarzano w całej Europie i w Stanach Zjednoczonych. Wskaźnik umieralności był bliski zera. Postępowanie to znane jest dziś jako szczepienie ochronne.

Warto zaznaczyć, że jako pierwsza osoba, która zaszczepiła siebie i swoją rodzinę przeciwko ospie na wiele lat przed Jennerem, figuruje farmer z Yetminster w Dorset, Benjamin Jesty (przeniósł się później i jest pochowany w Worth Matravers). Nie zostało to jednak dotąd wystarczająco zweryfikowane.

Także Louis T. Wright [1], afroamerykański absolwent medycyny na Harvardzie z 1915 r. wprowadził szczepienia wewnątrzskórne przeciwko ospie u żołnierzy podczas I wojny światowej. [2].

Widać więc, że afrykański (prawdopodobnie sudański) niewolnik Onesimus, Amerykanin Cotton Mather, brytyjski lekarz wiejski Edward Jenner i afroamerykański absolwent Harvardu Louis T. Wright, wszyscy w różnym czasie i miejscu przyczynili się w jakiś sposób do przezwyciężenia jednej z najgorszych plag ludzkości.
 

Wyeliminowanie choroby

Jenner powiedział: Końcowym efektem szczepień będzie całkowite wyplenienie ospy - straszliwej plagi rasy ludzkiej. Jego marzenie nie pozostało niezrealizowane. Na całym świecie czyniono starania, aby wyeliminować ospę. Przykładowo, w Anglii zakazano wszczepiania choroby w 1842 r. i zastąpiono ową metodę nowoczesnymi szczepieniami. W USA w latach 1843-1855 poszczególne stany wprowadziły wymóg szczepienia każdego ucznia, jednak nie każdy to zarządzenie aprobował. Wielu twierdziło, że rząd przekracza pewną granicę narzucając obowiązek szczepienia. Mimo narzekań wojna z ospą trwała i w bogatych krajach choroba szybko zanikała.

Jednakże w krajach uboższych, takich jak Somalia czy Indie, o szczepieniach nigdy nie słyszano lub były one zbyt kosztowne. Końcowym wysiłkiem w dotarciu do szlachetnego celu wytyczonego przez Jennera półtora wieku wcześniej stało się wezwanie do całkowitego wyeliminowania ospy na świecie, rzucone przez ZSRR w 1958 roku. W owym czasie choroba co roku zbierała śmiertelne żniwo w ilości 2 milionów osób. W 1967 r. powstał międzynarodowy zespół lekarzy do walki z ospą, pod przewodnictwem Amerykanina Donalda Hendersona.

Aby plan zespołu mógł się powieść, należało wykryć moment pojawienia się choroby, aby szybko zaszczepić całą okoliczną ludność. Proces ten określany jest jako "szczepienie pierścieniowe". Idea ta była lepsza od szczepienia wszystkich mieszkańców planety, co wymagałoby o wiele większych środków niż dostępne. Grupa od razu napotkała problemy: okazało się, że 95% przypadków ospy nie jest zgłaszanych władzom.

Zamiast spieszyć do miejsc, gdzie ospa się pojawiła, lekarze rozmieścili na całym świecie siatkę ekspertów. Tak więc, gdy choroba wystąpiła, miejscowy rząd, chcąc nie chcąc, był mobilizowany do szczepienia całej narażonej populacji.

Projekt zapewne by upadł, gdyby nie prawdziwy heroizm wielu zaangażowanych specjalistów. Każdy z nich wiedział, że porażka jest nie do przyjęcia. Świat nigdy nie poświęciłby tylu środków na wyplenienie choroby, gdyby nie nadzieja, że to się rzeczywiście uda.

Ospa jednak nie poddawała się łatwo. W Indiach i Bangladeszu dużymi przeszkodami okazały się względy religijne i ciągłe wojny domowe. W obawie przed gniewem bogów kojarzonych z chorobą, Hindusi odmawiali przyjęcia szczepionki. Nie zniechęceni tym lekarze szczepili ich wbrew ich woli. Bratobójcze konflikty okazały się poważniejszym problemem. Naturą wojny jest częste przemieszczanie się wojsk z miejsca na miejsce, kwaterowanie ich w zatłoczonych namiotach i barakach, co stanowi idealne warunki do rozprzestrzeniania się chorób. Żołnierze następnie zakażają miejscową ludność, a ta infekuje się między sobą.

Odpowiedzią zespołu na wojnę domową było szczepienie wszystkich wojsk, za pozwoleniem dowódców, lub też bez niego. Było to śmiertelnie niebezpieczne i Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wydała nawet polecenie zaprzestania tych praktyk. Okazało się jednak, że żaden lekarz nie ucierpiał podczas zadania.

Niestety, na przeszkodzie stanęły lekarzom siły natury. Prawie w momencie osiągnięcia pełnego sukcesu nadeszły monsunowe deszcze, przerywając tamy i groble. Woda deszczowa zatapiała okolicę, zmuszając mieszkańców do ucieczki, co po raz kolejny przyczyniło się do rozprzestrzenienia ospy. Zespół przymusowo przerwał swe prace na cały rok. Gdy ta epidemia minęła, choroba nigdy potem już nie zagroziła ludziom.

W Polsce ospa pojawiła się ostatni raz w 1963, we Wrocławiu. Nie była to jednak epidemia rodzima. Pierwszy chory przywlókł chorobę z Indii. Zachorowało około 100 ludzi, z czego 7 zmarło.

Ostatnim dużym wybuchem ospy w Europie była epidemia w Jugosławii w 1972 roku. Ogniskiem zakażenia okazał się pielgrzym, który powrócił z Bliskiego Wschodu, gdzie zakaził się wirusem. Epidemia objęła 175 osób, z których 35 zmarło. Władze ogłosiły stan wyjątkowy, wprowadziły kwarantannę oraz masowe ponowne szczepienia populacji, korzystając z pomocy WHO i Donalda Hendersona. W ciągu 2 miesięcy epidemia została powstrzymana.

Ostatni naturalny przypadek Variola minor został zdiagnozowany 26 października 1977, a ostatni przypadek groźniejszej Variola major - dwa lata wcześniej, w listopadzie 1975. Kompletne wyeliminowanie ospy kosztowało 300 milionów dolarów amerykańskich.

Jest to jedyna choroba uznana przez WHO, w roku 1980, za całkowicie eradykowaną.
 

Po eradykacji

Zakończenie historii ospy prawdziwej nadeszło w 1978 roku, kiedy to wirus wydostał się z laboratorium naukowego w Birmingham, Zjednoczone Królestwo. Jedna osoba zmarła bezpośrednio w wyniku choroby (fotograf medyczny), druga natomiast popełniła samobójstwo, gdyż przypadkowo dopuściła do wydostania się wirusa. Ze względu na ten wypadek wszystkie znane próbki ospy prawdziwej zostały zniszczone, oprócz próbek w Instytucie Preparatów Wirusowych w Moskwie oraz Centrum Kontroli Chorób w Atlancie, które są pilnie strzeżone. Wydaje się, że dzięki tak ścisłej kontroli wirus nie powinien już "uciec". Pomimo zarządzeń o zniszczeniu próbek w latach 1993, 1994, 1995 i 1996, nadal są one utrzymywane. Ciągle bowiem pozostają naukowcy, którzy postulują utrzymanie wirusa do celów naukowych.

Wydaje się, że dodatkowe próbki wirusa mogą nadal istnieć w zbiorach naukowych jako produkt kolekcjonerskiej natury mikrobiologów. Dodatkowe próbki wirusa ospy prawdziwej prawie na pewno istnieją jako rezultat pewnych programów militarnych i biologicznych związanych z bronią, jak np. radzieckie laboratoria Wektor, posiadające w okresie swego istnienia próbki wyselekcjonowane z tych utrzymywanych w Moskwie.

Wirus ospy prawdziwej był ostatnio znaleziony w kopercie w książce medycznej w Santa Fe w Nowym Meksyku.

Treść hasła pochodzi z Wikipedii i udostępniana jest na licencji: GNU

[ Słownik przyrodniczy ]



Komentarze KOMENTARZE
Zapraszamy też do dyskusji na największym polskim forum przyrodniczym




Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Biolog.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść nadsyłanych opinii.