Zmiany klimatyczne


Zmiany klimatyczne: artykuł nr 3663

2006-11-03 14:28:41 Ekologia

Nie ma wątpliwości, że jeżeli naukowcy mają rację, konsekwencje dla naszej planety są dosłownie katastrofalne. A katastrofa ta nie ma wydarzyć się w jakiejś przyszłości science fiction za wiele lat, ale w ciągu naszego życia. Są to słowa wypowiedziane przez brytyjskiego premiera Tony Blaira przy okazji ogłoszenia nowego raportu w sprawie zmian klimatycznych.

W raporcie tym, znanym jako "raport Sterna" od nazwiska autora Sir Nicholasa Sterna, znalazło się poważne ostrzeżenie na temat prawdopodobnych następstw zmian klimatycznych, jeżeli świat nie zrezygnuje ze swojego rutynowego podejścia, ale również podkreślenie co można zrobić obecnie, aby zredukować ten negatywny wpływ. W dokumencie zdemaskowano również teorię, że zmniejszanie emisji jest szkodliwe dla konkurencyjności.

Aktualny poziom gazów cieplarnianych w atmosferze wynosi około 430 części na milion (ppm) CO2. Porównanie ze stanem atmosfery przed rewolucją przemysłową, gdy poziom ten wynosił 280 ppm, uwidacznia, jak daleko już się posunęliśmy pod względem emisji. Takie stężenie już spowodowało ocieplenie klimatu o ponad 0,5 stopnia Celsjusza, a według autora raportu doprowadzi do dalszego ocieplenia o co najmniej kolejne pół stopnia w ciągu kilku następnych dziesięcioleci, ze względu na inercję w systemie klimatycznym.

Nawet gdyby roczna ilość emisji nie zwiększyła się ponad dzisiejszy poziom, to stężenie gazów cieplarnianych do roku 2050 byłoby dwukrotnie wyższe w porównaniu ze stanem sprzed ery przemysłowej, sięgając 550 ppm. Ponieważ dynamika rocznego wzrostu emisji zwiększa się ze względu na fakt, że szybko rozwijające się gospodarki inwestują w infrastrukturę wysokowęglową oraz wzrasta popyt na energię i transport, poziom 550 ppm mógłby zostać osiągnięty już w roku 2035.

Trudno precyzyjnie przewidzieć prawdopodobny wpływ na globalną temperaturę, ale modele sugerują wzrost o co najmniej 2 stopnie Celsjusza.

Ocieplenie doprowadzi do: topnienia lodowców, a w konsekwencji do zwiększonego ryzyka powodzi i zmniejszenia zasobów wody pitnej; spadku plonów; niedożywienia i stresu cieplnego; rozprzestrzeniania się chorób przenoszonych przez wektory, takich jak malaria i gorączka denga; wymarcia od 15 do 40 procent gatunków.

Najbardziej ucierpią kraje najbiedniejsze, ale Zachód nie będzie wolny od klęsk żywiołowych. Oczekuje się, że wzrost szybkości huraganowych wiatrów o 5-10 procent, spowodowany podnoszeniem się temperatury morza, może mniej więcej podwoić roczne koszty zniszczeń w USA. W Wielkiej Brytanii roczne straty spowodowane powodziami mogą zwiększyć się z obecnego poziomu 0,1 procent PKB do między 0,2 i 0,4 procent, jeżeli temperatura wzrośnie o 3 lub 4 stopnie Celsjusza. Fale gorąca, takie jak ta, która dotknęła Europę w 2003 r., kiedy zmarło 35 000 ludzi, a straty dla rolnictwa osiągnęły prawie 12 miliardów euro, staną się powszechne do połowy obecnego stulecia.

- Niektórzy będą zawsze próbowali wzbudzić wątpliwości co do powagi problemu tego rodzaju, częściowo dlatego, że jego konsekwencje są tak zastraszające - powiedział Tony Blair. - Ale nie ma wątpliwości, że dowody naukowe globalnego ocieplenia spowodowanego emisjami gazów cieplarnianych są obecnie przytłaczające.

Chociaż rezultaty jakichkolwiek działań podjętych teraz być może nie będą widoczne przez wiele nadchodzących lat, nie jest za późno, aby spowolnić globalne ocieplenie. W raporcie Sterna określono cztery sposoby zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych: redukcja popytu na towary i usługi związane z intensywnymi emisjami; zwiększona wydajność; działania dotyczące emisji niezwiązanych z energią, takie jak unikanie karczowania lasów; przejście na technologie zapewniające niższy poziom emisji związków węgla w dziedzinie energii, ciepła i transportu.

Z raportu wynika jasno, że żadna z tych dróg nie musi mieć wpływu na konkurencyjność: "Pomimo wzorców historycznych i prognoz [uwzględniających podejście 'biznes jak zwykle'], świat nie musi wybierać między powstrzymaniem zmian klimatycznych a promowaniem wzrostu i rozwoju. Zmiany w technologiach energetycznych i strukturze gospodarki zmniejszyły zależność między emisjami i wzrostem dochodów, zwłaszcza w niektórych najbogatszych krajach."

W raporcie zaleca się zestaw technologii: "Jest bardzo mało prawdopodobne, aby jedna technologia zapewniła wszystkie konieczne oszczędności energii, ze względu na pewne ograniczenia, którym podlegają wszystkie technologie, oraz ze względu na szeroką gamę działań i sektorów, które generują emisje gazów cieplarnianych". Autor raportu dodaje, że na razie nie wiadomo, które technologie będą najtańsze.

Sir Nicholas uznaje, że sektor prywatny jest największą siłą napędową innowacyjności, ale wzywa rządy do zintensyfikowania działań, mających na celu promowanie badań i rozwoju (B+R) oraz wspieranie międzynarodowej współpracy w zakresie badań. "Współpraca w dziedzinie technologii umożliwia podział ryzyka, korzyści i postępu rozwoju technologii oraz umożliwia skoordynowanie priorytetów", pisze.

"Globalny pakiet, wyłaniający się z indywidualnych krajowych priorytetów B+R i wspierania upowszechniania, może nie być wystarczająco zróżnicowany i prawdopodobnie będzie kładł zbyt mały nacisk na niektóre technologie, które są szczególnie istotne dla krajów rozwijających się, takie jak biomasa", czytamy w raporcie. Autor dokumentu skłania następnie do zawierania wielostronnych formalnych umów w sprawie badań, nieformalnych porozumień w celu zwiększenia współpracy oraz zacieśniania powiązań pomiędzy krajowymi programami.

Brytyjski minister skarbu Gordon Brown już teraz ma ambitne cele dotyczące nowych technologii. - Na przykład biopaliwa - zdecydowanie uważam, że powinniśmy używać biopaliw, od oleju palmowego i rzepakowego po soję i cukier, a w końcu zacząć wykorzystywać biopaliwa celulozowe, a potencjalnie nawet wodór, aby zastąpić benzynę i olej napędowy alternatywą z małą lub zerową zawartością związków węgla - powiedział przy okazji ogłoszenia raportu. Zapowiedział też powołanie nowej wspólnej grupy zadaniowej z Brazylią, RPA i Mozambikiem w celu promowania rozwoju zrównoważonych biopaliw regionalnych.

- Ale pójdziemy jeszcze dalej - dodał Gordon Brown. - W przyszłych budżetach stworzymy również zachęty promujące następną generację biopaliw celulozowych, tak aby poprzez te i inne zachęty stosowane w celu zredukowania emisji, instytut technologii energetycznych dla promowania innowacji i międzynarodowe porozumienia na rzecz osiągnięcia konsensusu, Wielka Brytania mogła przewodzić w tworzeniu gospodarki o wysokim wzroście i niskiej emisji dwutlenku węgla. Zatem zmiany klimatyczne stwarzają nie tylko wyzwania, ale również możliwości.

Tony Blair zakończył swoją prezentację wezwaniem do działania. - Wiemy, że to się dzieje. Znamy konsekwencje dla naszej planety. Wiemy, że pilne działania zapobiegną katastrofie, a inwestycje ukierunkowane zapobiegawczo zwrócą się po wielokroć. Nie będziemy w stanie wytłumaczyć się przyszłym pokoleniom, jeżeli poniesiemy porażkę.

Aby przeczytać raport Sterna:
kliknij tutaj

Źródło danych: Rząd brytyjski/CORDIS



Następna strona

Poprzednia strona

Komentarze do artykułu nr 3663

Twój komentarz



Wybrane wiadomości z ekologii