Ornitolodzy rozpoczynają inwentaryzację dziupli sów włochatych


Ornitolodzy rozpoczynają inwentaryzację dziupli sów włochatych: artykuł nr 49998

2014-03-11 19:57:44 Zoologia

Ornitolodzy rozpoczynają inwentaryzację dziupli sów włochatych w Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej. Dotychczas służbom ochrony przyrody znana była lokalizacja tylko jednego miejsca lęgowego tego cennego gatunku sowy na Warmii i Mazurach.

Koordynator akcji Michał Zygmunt z Komitetu Ochrony Orłów powiedział PAP, że inwentaryzacja ma określić liczbę i lokalizację dziupli zajmowanych przez sowy włochate. Jak wyjaśnił służy to ochronie miejsc rozrodu tego zagrożonego gatunku. Brak wystarczającej liczby dziupli jest czynnikiem ograniczającym populację tych ptaków. Dlatego każde odnalezione przez ornitologów miejsce lęgowe jest obejmowane ochroną strefową. W promieniu 50 m od dziupli zakazane są wszelkie formy działalności ludzkiej.

Inwentaryzacja ma również zweryfikować dane o liczebności włochatek w Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej, szacowanych w literaturze fachowej na 40-60 par. Jednak służby ochrony przyrody nie wiedzą o żadnej dziupli włochatek w tym kompleksie leśnym.

"Jedyne znane nam miejsce lęgowe tego gatunku w woj. warmińsko-mazurskim znajduje się w Puszczy Rominckiej w okolicach Gołdapi. Dlatego taka inwentaryzacja jest pomysłem godnym aprobaty" - powiedziała PAP rzeczniczka Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie Justyna Kostrzewska.

Ornitolodzy przeprowadzą swoją akcję w dwóch etapach. Pierwszy potrwa od marca do końca kwietnia i będzie odbywał się nocami, gdy sowy są aktywne. Obserwatorzy mają nasłuchiwać pohukiwań samców włochatki, które w tym okresie starają się zwabić śpiewem samice do dziupli. Pozwoli to na wstępną lokalizację leśnych rewirów, w których występują te drapieżniki. Głos włochatki słychać z odległości 2-4 km. Ptaki pozwalają ludziom podejść na niewielką odległość i nie okazują niepokoju.

Drugi etap inwentaryzacji potrwa do połowy czerwca, gdy dziuple są już zajęte przez samice wysiadujące jaja. Ornitolodzy będą w ciągu dnia wypatrywali drzew dziuplastych, w pobliżu których leżą pióra i tzw. wypluwki. Sowy włochate zajmują dziuple wykute przez dzięcioła czarnego. Żeby sprawdzić, czy wewnątrz jest włochatka, trzeba drapać w korę. Sowa tego gatunku pojawia się wtedy w oknie dziupli. Stara się zasłonić własnym ciałem cały wlot do gniazda, żeby uchronić młode przed kunami, które są dla nich największym zagrożeniem.

Puszcza Napiwodzko-Ramucka zajmuje 116 tys. ha. Tak duży obszar może zostać zinwentaryzowany dzięki temu, że ornitolodzy wybrali 40 rewirów, w których jest najwyższe prawdopodobieństwo występowania sów włochatych. Preferują one lasy sosnowe z ponad 120-letnim drzewostanem i otoczone łąkami lub zrębami, zasobnymi w małe gryzonie. Samce są skłonne do wielożeństwa. Zdarza się, że mają jednocześnie kilka partnerek w dziuplach położonych blisko siebie.

Włochatka zwyczajna (Aegolius funereus) jest małą sową (mniejszą od gołębia) o zaokrąglonej sylwetce, dużej głowie i krótkim ogonie. Liczebność tych ptaków w kraju ocenia się na mniej niż 1 tys. par.

Następna strona

Poprzednia strona

Komentarze do artykułu nr 49998

Twój komentarz



Wybrane wiadomości z zoologii