WARSZAWSKIE PTAKI TO NIE TYLKO WRÓBLE I GOŁĘBIE


WARSZAWSKIE PTAKI TO NIE TYLKO WRÓBLE I GOŁĘBIE: artykuł nr 59

2004-10-21 17:30:28 Nauka w Polsce i na świecie

W śródmieściu Warszawy udało się naliczyć około 140 gatunków ptaków, z czego prawie 100 gatunków obserwuje się regularnie. 74 gatunki budują tu gniazda i rozmnażają się. Prawie tyle samo gatunków ptaków mieszka w miejskich lasach, parkach i przy zbiornikach wodnych - opowiada dr Tomasz Mazgajski, ornitolog z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN.



WARSZAWSKIE PTAKI TO NIE TYLKO WRÓBLE I GOŁĘBIE

Dzięki uprzejmości PAP - Nauka w Polsce, autor: ula/ reo/

W śródmieściu Warszawy udało się naliczyć około 140 gatunków ptaków, z czego prawie 100 gatunków obserwuje się regularnie. 74 gatunki budują tu gniazda i rozmnażają się. Prawie tyle samo gatunków ptaków mieszka w miejskich lasach, parkach i przy zbiornikach wodnych - opowiada dr Tomasz Mazgajski, ornitolog z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN.

"Panujące powszechnie przekonanie, że w mieście żyją praktycznie tylko wróble i gołębie, jest nieuzasadnione. Podczas jednej wycieczki po warszawskim parku można bez problemu zaobserwować około 20 gatunków ptaków. Trzeba tylko umieć je obserwować" - wyjaśnia dr Mazgajski.

NAJLEPIEJ OBSERWOWAĆ ZIMĄ

Początkujący ornitolog powinien zacząć obserwację ptaków zimą, wtedy jest najłatwiejsza.

"Zimą, kiedy nie ma liści na drzewach, ptaki często skupiają się w grupy. Najłatwiej jest je wówczas odnaleźć i odróżnić od siebie. Można w ten sposób nauczyć się, jak obserwować ptaki przez lornetkę. To nie zawsze jest łatwe. Zimą spotyka się też mniej różnych ptaków, dlatego krócej trwa poszukiwanie konkretnego gatunku w atlasie. Lepiej wprawiać się zimą, a na wiosnę być już dobrze przygotowanym" - mówi ornitolog.

WIOSENNY ŚPIEW GODOWY

Śpiew godowy ptaków, który można usłyszeć wiosną i latem, doświadczonemu ornitologowi pomaga rozpoznać gatunek. Ale dla osoby nie wprawionej jednoczesny trel wielu zwierząt stanowi trudny do zinterpretowania hałas.

"Można korzystać z płyt i z nich uczyć się głosów poszczególnych gatunków" - podpowiada specjalista.

W Warszawie najpowszechniej występują wróble, gołębie miejskie, zimą - gawrony. Poza nimi najczęściej spotyka się szpaka, kawkę, sikorkę bogatkę i ziębę.

BLOKI, PARKI I RZEKA

"Warszawa składa się z wielu zróżnicowanych środowisk. Są tereny gęsto zabudowane, osiedla bloków, parki, lasy i tereny zielone. W każdym z nich żyją inne ptaki. Oczywiście najwięcej różnych gatunków obserwuje się w takich miejscach jak Las Kabacki lub Lasek Bielański" - mówi ornitolog.

Rzeka przepływająca przez miasto również stwarza okazję do oglądania ciekawych, czasami rzadkich gatunków ptaków. Wisła jesienią i zimą jest wykorzystywana przez wędrujące zwierzęta jako naturalny szlak. Wędrowne ptaki trzymają się rzeki, ponieważ przy niej łatwiej mogą znaleźć pożywienie.

"Nad Wisłą często można spotkać rzadkie w mieście gatunki. Widziałem tam orły bieliki, które zimą prowadzą koczowniczy tryb życia, a nad rzeką znajdują dużo kaczek, którymi wtedy się żywią" - opowiadał dr Mazgajski.

Harmonijne współistnienie zwierząt i ludzi w mieście jest możliwe. Ludzie jednak, zdaniem dr. Mazgajskiego, nie powinni zbytnio ingerować w ich życie. Nie powinno się wypuszczać na wolność obcych gatunków, tak jak stało się np. z kaczkami mandarynkami. Nowy gatunek, wprowadzony sztucznie do obcego środowiska, może zagrozić jego stałym mieszkańcom.

Mandarynki mogą być konkurencją dla rodzimych gatunków, zwłaszcza dla gągoła, który podobnie jak one na miejsce gniazdowania wybiera dziuple drzew i może żywić się tym samym rodzajem pokarmu.

Dotyczy to zresztą nie tylko ptaków. Coraz częściej w Polsce spotyka się norki amerykańskie, które pojawiły się również w Warszawie. Drapieżniki te też nie są naturalnym dla naszych terenów gatunkiem. Norka amerykańska pojawiła się w Polsce na skutek ucieczek zwierząt z hodowli. Obcy gatunek skutecznie wypiera norkę europejską, żyjącą u nas od dawna.

"Mamy - też wypuszczane na wolność - żółwie czerwonolice, gatunek północnoamerykański, który może przystosować się do polskich warunków. W jednym z warszawskich zbiorników wodnych odkryliśmy żabę szponiastą, egzotycznego płaza hodowanego w akwariach. Żaba ta żywi się traszkami i kijankami, może spowodować wiele szkód" - ostrzega ornitolog.

LEPIEJ NIE DOKARMIAĆ

Niepotrzebną, zdaniem dr. Mazgajskiego, ingerencją w życie ptaków jest także ich regularne zimowe dokarmianie.

"Jestem przeciwny instytucjonalnemu dokarmianiu ptaków. Powoduje to ich nieprawidłowe zachowania. Kaczki lub łabędzie normalnie powinny odlatywać na zimę do cieplejszych miejsc. Niektóre jednak nie robią tego, ponieważ są dokarmiane. To z kolei powoduje konieczność opiekowania się nimi zimą i powstaje błędne koło" - mówi.

Nie ma jednak nic złego w karmieniu od czasu do czasu kaczek lub gołębi w parku, na przykład podczas spaceru z dziećmi, sądzi ornitolog.

"Uważam tylko, że miasto nie powinno zatrudniać specjalnych ludzi i przeznaczać pieniędzy na masowe dokarmianie ptaków. Nie jest też rozsądne kupowanie kilku bochenków chleba tylko po to, żeby go oddać ptakom" - wyjaśnia.

Dzięki uprzejmości: PAP - Nauka w Polsce,

21 października 2004

Następna strona

Poprzednia strona

Komentarze do artykułu nr 59

gdzie zdięcija ptuków
~bvb(2010-01-04)

Twój komentarz



Wybrane wiadomości z nauki w Polsce i na świecie