Dziki nie dają żyć
Niszczą wszystko, co posadzimy w polach. Nie ma na nich siły - załamują ręce mieszkańcy Jelnej, którzy walczą z plagą dzików. Najbardziej narzekają na koło łowieckie, które za szkody przyznaje im marne grosze. Petardami, których już zabrakło w leżajskich sklepach, odgradzali pola szeleszczącymi reklamówkami, wylewali nawóz. Wszystko na nic. Dziki podchodzą nawet pod domy. Strach w nocy czatować, zwłaszcza, że niektóre sztuki mają i po 100 kg. Jest też kilka agresywnych loch z gromadką małych.
Więcej w Dzienniku Nowiny
KOMENTARZEZapraszamy też do dyskusji na największym polskim forum ekologiczne
Ostatnie wiadomości
Badania nad migracją rysiów w Puszczy Białowieskiej
W Przemyślu powstała placówka leczenia rysi
Gady i nietoperze zapadły już w zimowy sen, niedźwiedzie nadal aktywne
Rozpoczął się XXIII Ogólnopolski Rajd Leśników


