Kleszcze nacierają na Polskę
Z
roku na rok coraz więcej Polaków choruje na kleszczowe zapalenie mózgu i opon
mózgowych – pisze "Metropol", powołując się na ostrzegawcze głosy lekarzy.
Kleszcze atakują już nie tylko w lasach, gdzie lubimy spędzać długie majowe
weekendy, ale nawet na osiedlowych trawnikach miast. Od 2 lat największy wzrost
zachorowań na choroby spowodowane przez kleszcze nastąpił w Polsce, na Węgrzech,
Litwie, Łotwie, we Francji, w Szwecji, Rosji, Czechach, Austrii i Niemczech. U
nas rocznie notuje się około 250 przypadków zachorowań. Najbardziej narażone na
atak kleszczy są osoby przebywające na Warmii i Mazurach, na Podlasiu, Mazowszu,
Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie i w Kieleckiem.
Ukłucie kleszcza jest nieodczuwalne. Typowe miejsca ukąszenia to głowa, uszy, ręce i nogi. "Okres wylęgania choroby jest krótki: od 1 do 8 dni" informuje dr Duszczyk. – "W pierwszej fazie objawy przypominają infekcję grypową. Występuje temperatura do 38 stopni, bóle mięśni, stawów, bóle głowy, ogólne rozbicie".
U niektórych chorych dochodzi do powikłań. Występuje wówczas bardzo wysoka gorączka, silny ból głowy, wymioty. Mogą pojawić się drgawki lub utrata świadomości. U dorosłych choroba ta, nawet zakończona pomyślnie, może łączyć się z długotrwałym okresem niezdolności do pracy. U 25 proc. chorych zaobserwowano wystąpienie zespołu parkinsonowskiego, u prawie 14 proc. natomiast - utratę słuchu. MP
Dzięki uprzejmości: PAP Nauka w Polsce
KOMENTARZEZapraszamy też do dyskusji na największym polskim forum ekologiczne
Ostatnie wiadomości
Polimorfizm kolorystyczny sprzyja powstawaniu nowych gatunków zwierząt
Wymieranie pszczół to ogólnoświatowy problem
Wczesne nadejście wiosny oznacza dla nietoperzy...
Największy afrykański krokodyl
18 piskląt podgorzałek madagaskarskich - najrzadszych kaczek na świecie


