Nasze portale: Kraków | LEKOPTEKA | Wrocław | Poznań

   Bądź na bieżąco z wydarzeniami, subskrybuj kanały RSS
     Zobacz inne kanały tematyczne RSS dziennika BIOLOG
Wiadomości | Biotechnologia | Botanika | Ciekawostki | Ekologia | Leśnictwo | Medycyna | Zoologia | Encyklopedia | Forum chemiczne | Forum medyczne |
spływy kajakowe, kajaki, mazury

Nad Biebrzą łosie ustępują jeleniom

2005-02-17 04:58:33   Leśnictwo

W Biebrzańskim Parku Narodowym jest już więcej jeleni niż łosi i zaczynają one łosiom przeszkadzać - wynika z obserwacji pracowników parku, którzy prowadzą wielką inwentaryzację zwierząt w tym największym obszarze chronionym w Polsce.

"Nad Biebrzą żyje około 550 łosi, natomiast jeleni już ponad 600" - mówi dyrektor Biebrzańskiego Parku Narodowego, Adam Sieńko, który koordynuje odbywające się właśnie liczenie zwierząt.

Nad Biebrzą żyje jedna trzecia wszystkich łosi w Polsce. Łoś, nazywany królem biebrzańskich bagien, jest nad Biebrzą od zawsze. W tym roku mija 80. rocznica utworzenia rezerwatu Czerwone Bagno, który jest polską ostoją łosia.

"Jeleń natomiast jest nad Biebrzą intruzem. Pojawił się tam na przełomie lat 60. i 70. i odtąd wchodzi łosiowi w drogę. Oba gatunki zwierząt mają tę samą bazę pokarmową" - zaznacza Sieńko.

Jelenie rozmnożyły się nad Biebrzą, ponieważ nikt ich na tym terenie nie płoszy. Swoją obecnością zmuszają łosie do większych migracji, do konkurowania o pokarm i terytorium. Zakłócają łosiom spokój. "Zwierzętom robi się za ciasno. Dochodzi do zachwiania rytmu dobowego łosi" - dodaje Sieńko.

Aby nie dopuścić do zbyt dużej ekspansji jeleni, w ubiegłym roku w Biebrzańskim Parku Narodowym odstrzelono 30 sztuk. Redukcje odbywały się także w poprzednich latach.

Zimą pracownicy parku wykorzystują świeże opady śniegu do liczenia stada. Jedno liczenie zwierząt po tropach odbyło się w styczniu, po największych opadach śniegu. Na najbliższy piątek zaplanowane jest kolejne. Na przyszły tydzień natomiast zaplanowano ogólnopolskie liczenie tych zwierząt, które będzie nadzorował prof. Andrzej Bobek z Krakowa.

Zimowe liczenie po tropach jest jednym ze sposobów stałego monitoringu populacji zwierzyny. "Jesienią, we wrześniu, liczymy +stękające+ łosie w trakcie bukowiska i ryczące jelenie w czasie rykowiska" - mówi Sieńko. Szczegółowe wyniki liczenia zwierzyny nad Biebrzą będą znane w marcu.

Dzięki uprzejmości: PAP - Nauka w Polsce, Izabela Próchnicka www.naukawpolsce.pap.pl

16 lutego 2005




Komentarze KOMENTARZE
Zapraszamy też do dyskusji na największym polskim forum ekologiczne



Twoje imię lub nick 
Twój komentarz





Ostatnie wiadomości

Badania nad migracją rysiów w Puszczy Białowieskiej

W Przemyślu powstała placówka leczenia rysi

Gady i nietoperze zapadły już w zimowy sen, niedźwiedzie nadal aktywne

Rozpoczął się XXIII Ogólnopolski Rajd Leśników

Wiosną wzrasta zagrożenie pożarami w lasach

Dzika zwierzyna ma się dobrze

Dzień dokarmiania zwierzyny leśnej